GN 43/2020 Archiwum

Na takiego Jezusa czekamy

– Nasze Boże Narodzenie nie może być świętem śniegu, choinki, Mikołaja. Bez Dzieciątka nie ma Bożego Narodzenia – mówił bp Andrzej F. Dziuba.

Wyczekując dnia urodzin Boga, wierni uczestniczyli w rekolekcjach, Mszach św. roratnich, robili postanowienia. Nie brakowało parafii, w których wraz z „Małym Gościem Niedzielnym” poznawali sylwetkę sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. W wielu wspólnotach kapłani i wierni włożyli wiele wysiłku, by pomóc dobrze przygotować się na święta dzieciom i młodzieży.

Maryja i pyszne śniadanko

Tak było m.in. w parafii św. Wojciecha Biskupa i Męczennika w Makowie. W tej wiejskiej parafii kwadrans przed 7.00 każdego dnia świątynię wypełniali wierni z lampionami. Blisko ołtarza gromadziła się liczna grupa dzieci i młodzieży. Podczas pięknie przygotowanej i prowadzonej liturgii nie brakowało elementów, które miały zachęcić dzieci i ich rodziców do codziennego uczestnictwa w porannych Eucharystiach. Przybywające do świątyni dzieci do specjalnie przygotowanego koszyczka wkładały karteczki ze swoim imieniem i nazwiskiem. Na zakończenie Eucharystii losowana była osoba, która na jedną dobę zabierała figurę Matki Bożej do domu. Wśród szczęśliwców był m.in. Oliwier Wysocki. Rodzice chłopca chwilę po tym, jak ich syn otrzymał figurę, rozesłali do swoich znajomych SMS o treści: „Dziś mój syn Oliwier wylosował możliwość zabrania figurki Matki Bożej do domu. Maryja jest u nas. Dlatego dziś, od godziny 18.00 do 21.00, dom nasz jest otwarty dla Was na spotkanie z Maryją. Zapraszamy do modlitwy w dowolnie wybranym czasie. Brama i drzwi są otwarte dla Was. Proszę przekazać innym”. Co warto podkreślić, spotkanie z adwentową Maryją trwało do późnego wieczora. Przyjście figurki rodzina odebrało jako zachętę do jeszcze większej przyjaźni z Matką Pana.

Warto podkreślić, że każdego dnia po Roratach dzieci i młodzież z parafii były zapraszane na śniadanie, podczas którego można było liczyć na kanapki, bułkę, parówki, słodkiego pączka, kakao i herbatę. W przygotowanie posiłku angażowali się rodzice i członkowie parafialnej rady duszpasterskiej. Każdego dnia podczas śniadania ze specjalnie przygotowanego kalendarza adwentowego odczytywane było zadanie-zagadka, z którym trzeba było się zmierzyć.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama