Nowy numer 43/2020 Archiwum

Niebo na ziemi

– To najpiękniejszy koncert kolęd i pastorałek, jakiego kiedykolwiek wysłuchałam. Ci muzycy mają w sobie tyle wrażliwości, tyle piękna... To słychać w ich śpiewie, widać w uśmiechu i serdeczności – mówi Jolanta Bożym, która na imprezę przyjechała z rodziną aż z Poznania.

Po raz kolejny współpraca Urzędu Miasta, na czele z prezydentem Żyrardowa Lucjanem Krzysztofem Chrzanowskim, i parafii MB Pocieszenia z jej proboszczem ks. Adamem Bednarczykiem zaowocowała niezwykłym koncertem. Tym razem na scenie zaprezentował się Państwowy Zespół Ludowy Pieśni i Tańca „Mazowsze”. Orkiestra, chór i soliści pod dyrekcją Jacka Bonieckiego wykonali najpiękniejsze kolędy i pastorałki nie tylko w języku polskim. Niespodzianką i zaskoczeniem dla słuchaczy była kolęda prosto z Islandii, z której muzycy niedawno wrócili.

– Dzisiejsze spotkanie to fantastyczna podróż do Betlejem w towarzystwie „Mazowsza” wśród kolorów, pięknych dźwięków z wielkim przesłaniem pokoju, radości, nadziei i miłości wynikającej z narodzin i obecności Jezusa Chrystusa – mówi bp Andrzej F. Dziuba, który zasiadał wśród licznej publiczności w żyrardowskiej farze. – Chciałbym, aby po tym niezwykłym koncercie zostało w nas wielkie orędzie pokoju. W naszych sercach, rodzinach, byśmy nieśli je całemu światu. Tym bardziej po takim profesjonalnym, barwnym i dopracowanym w każdym szczególe wykonaniu, zachęcającym, by pielgrzymować do Betlejem z innymi narodami, których języki dziś usłyszeliśmy – dodaje ordynariusz diecezji.

Poruszenia koncertem nie kryli słuchacze, którzy licznie zgromadzili się także przed świątynią, gdzie dzięki ustawionym telebimom mogli podziwiać artystów. – Nie ma już miejsca w świątyni, ale nic nie szkodzi. Pogoda nam sprzyja, a tak pięknego koncertu nie można opuścić i przejść obojętnie – mówi Karolina Morawska, mieszkanka miasta. – Jako mała dziewczynka marzyłam, żeby kiedyś z nimi zaśpiewać. Chciałam być tak umalowana, założyć piękny ludowy strój i z uśmiechem patrzeć na publiczność i śpiewać. Moje marzenia zweryfikowały moje umiejętności wokalne, ale i tak za każdym razem patrzę na nich z podziwem i zachwytem. Zwłaszcza że to artyści, w których nie ma pychy, potrzeby zwracania na siebie uwagi. Zakładam, że każdy z nich latami pracował na miejsce w zespole. Godziny ćwiczeń, mnóstwo wyrzeczeń i – mimo że każdy mógłby robić solową karierę – oni tworzą jedność, podtrzymują tradycję, kulturę. Są naszą narodową dumą. Jestem bardzo poruszona koncertem, bo dzięki nim święta wciąż trwają, a wraz z nimi atmosfera miłości i piękna w nas wszystkich – dodaje Karolina.

Koncert Mazowsza rozpoczął kolejny rok wydarzeń kulturalnych, duchowych i muzycznych w żyrardowskiej świątyni. By mogła służyć mieszkańcom i wiernym z okolic przez kolejne lata, wymagany jest remont. Podczas spotkania każdy słuchacz mógł dołożyć swoją cegiełkę. – Owocna współpraca obfituje w wiele wydarzeń, których ta świątynia jest świadkiem. Jak głosi legenda, podczas jej budowania mieszkańcy podawali sobie czerwoną cegłę z rąk do rąk, aż z Radziejowic. Nie wiemy, ile w tym prawdy, ale wiemy, że dziś każdy z nas może dołożyć swoją cegiełkę i wesprzeć remont świątyni, w której każdy z nas znajduje schronienie, i w której wiele wydarzeń, spotkań, koncertów, a przede wszystkim Eucharystia przyprowadza rzesze wiernych do Boga – mówił ze sceny prezydent Chrzanowski. – Myślę, że chóry anielskie śpiewające: „Chwała na wysokości Bogu, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli” to właśnie Mazowsze. W naszych regionalnych strojach, z koralami na szyi, z uśmiechem na twarzy i miłością w sercu – podsumowuje Elżbieta Kryńska, mieszkanka Żyrardowa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama