GN 42/2020 Archiwum

Przyjaźń online

„Nigdy nie mogłam do Was dotrzeć przez natłok obowiązków. Gdy odwołali mi konkurs na UW, myślę sobie: pojadę do Was. W końcu mam czas. Ale świat się zmienił w ciągu kilku dni diametralnie. I w końcu z Wami jestem! I to z jajecznicą, i w piżamie. Pozdrawiam wszystkich online. I kobiety, i mężczyzn, którzy czasem ze względu na metraż i tak słuchają” – napisała Aleksandra Głuszcz.

Wszystko działo się bardzo szybko. Najpierw premier Mateusz Mora- wiecki zakazał organizowania imprez masowych, później pojawiły się apele o pozostaniu w domu, by w ten sposób przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa SARS-CoV-2. A wszystko na 4 dni przed VII Diecezjalnym Dniem Kobiet.

Retrodres

Przygotowując się przez 3 miesiące do wydarzenia, odwiedziłyśmy 28 miejsc w diecezji, odbyłyśmy 136 godzin rozmów telefonicznych, na spotkaniach z partnerami i sponsorami spędziłyśmy 147 godzin. Wypiłyśmy ok. 49 litrów kawy... I choć możemy policzyć kawy, kilometry czy nieprzespane godziny, nie jesteśmy w stanie policzyć uśmiechów, radości, historii, które wzruszały czy skłaniały do refleksji. Nie zmierzymy też waszej troski, wsparcia i modlitwy, którą odczuwałyśmy i odczuwamy każdego dnia.

Kiedy wydawało się, że wszystko jest dopięte na ostatni guzik... wydarzenie zostało odwołane. Trudno było nam w to uwierzyć i jeszcze trudniej z tym się pogodzić. Popłynęły łzy. Czułyśmy, że tak wiele dobra, tak wiele trudu nie powinno pójść na marne. Wasze telefony i SMS-y z pytaniami, co dalej z DDK w związku z decyzją premiera, pokazały nam, jak ten dzień jest dla was ważny. Smutek i pustka, które ogarnęły nasze serca sprawiły, że... postanowiłyśmy działać. Przy wsparciu Maryi, z pomocą garstki niezwykle oddanych ludzi, przenieśliśmy nasze wydarzenie z kościoła i sali OSiR do internetu. Dziś, dzięki waszym komentarzom, „łapkom w górę” i liczbie odsłon wiemy, że było warto. W wydarzeniu uczestniczyła rekordowa liczba osób. I choć nie dane było nam się spotkać, uściskać, porozmawiać, popatrzeć w oczy czy wspólnie napić się kawy... byłyśmy blisko siebie, doświadczając tegorocznego hasła: „Jestem kobietą – Lubię to! – Blisko serca”.

Dziś śmiało możemy powiedzieć, że pod wieloma względami tegoroczny DDK był inny od poprzednich. I nie chodzi tu tylko o to, że odbył się online. Różnic było więcej. I tak miejscem dowodzenia i nadawania stał się mały pokój w domu jednej z nas, do którego zatroskani domownicy donosili kanapki, kawę i herbatę. Niecodzienny był też nasz strój – sukienki w stylu retro zamieniłyśmy na luźny dres. Po raz pierwszy odłożyłyśmy aparaty, notatniki i dyktafony. Naszym głównym narzędziem pracy stały się laptopy i telefony. Czułyśmy się trochę jak w call center. Na koniec, gdy opadła już adrenalina, a wszystkie filmy zostały opublikowane, z kubkami herbaty usiadłyśmy, by podsumować dzień i – pomimo zmęczenia – celebrować naszą przyjaźń. W poprzednich edycjach w dniu wydarzenia nie było na to czasu.

Zgodnie z programem

Przez 4 dni udało nam się nagrać wszystkie punkty programu. Nasi prelegenci i artyści stanęli na wysokości zadania.

Świadczą o tym przekazane treści, które nadal na stronie: lowicz.gosc.pl można odsłuchiwać. Padające do kamery słowa nieraz przyprawiały nas o gęsią skórkę. Tak było choćby podczas przesłania skierowanego do nas przez bp. Andrzeja F. Dziubę, który – witając się z nami – podkreślił, że każda z nas jest specjalistką od serca, a potem nazwał nas swoimi przyjaciółkami. Przywołując odmawianą podczas każdej edycji Litanię Chwały, biskup zachęcał nas, byśmy dziękowały Bogu za wiele pięknych cech, jakie nosimy i cnót, które mamy. „Zechciejcie tym wszystkim, co jest w was piękne, obdarować innych, dziękując, że Bóg najpierw wam to dał” – mówił ordynariusz. W pamięci i sercu u wielu uczestniczek zostały także słowa Ireny Neumueler i s. Anny Marii Pudełko.

Obie konferencje ukazywały nam, jak być przyjaciółką dla siebie i innych, i jak te relacje są nam potrzebne i ważne. „Głębokie pragnienie relacji, przyjaźni jest wielką potrzebą człowieka. W nas, kobietach, to pragnienie jest większe, mocniejsze, ponieważ jesteśmy tak stworzone, że istniejemy przez relacje” – mówiła I. Neumueler. „Kiedy opuszczenie w relacji staje się raną, pewną kategorią w życiu, kobieta czuje się zagrożona. Boi się wchodzić w bliskie relacje, bo boi się opuszczenia. Trzeba to w sobie przezwyciężać, otwierać się...” – dodała.

Siostra Anna Maria podczas swojej konferencji przekonywała, że każda więź przyjaźni jest niepowtarzalna, każda wnosi coś pięknego i twórczego do naszego życia. Kiedy otwieramy nasze serca na wielość przyjaźni, wtedy możemy dojrzewać w naszej kobiecości. „Ważne jest, by przyjaciółką być, by się nią stawać, a nie posiadać przyjaciół” – mówiła s. Anna Maria. Cieszymy się też, że i w tym roku mogliśmy wręczyć Anioła Dobroci. Statuetka jednoskrzydłego przyjaciela powędrowała do ks. Jana Pietrzyka, NZOZ „Kopernik” reprezentowanego przez Jacka Napiórkowskiego i Urszuli Pawlak. Wręczając anioły, uświadomiłyśmy sobie, że nasze statuetki powinny trafić jeszcze do wielu, wielu osób.

Do sponsorów, firm, do księży, do kobiet z różnych parafii, a także do wspólnot i stowarzyszeń oraz do wszystkich, którzy w różny sposób nas wspierali swoim datkiem, pomocą, słowem i modlitwą. Przypominamy także o naszej akcji dobroczynnej na rzecz Zuzi Biernat. Bardzo nam zależy na tym, by zakaz organizowania imprez masowych nie zamknął naszych serc, dlatego prosimy was: okażmy Zuzi pomoc i przyjaźń. Można to zrobić, wpłacając pieniądze na konto Fundacji Dzieciom „Zdążyć z Pomocą”, Alior Bank SA, oddział w Warszawie, z dopiskiem: „21269 Biernat Zuzanna”.

To była petarda

Ufamy, że przesłanie VII DDK, konferencje, świadectwa zachęciły was do tego, by choć na chwilę się zatrzymać, pomyśleć, jak niezwykłą wartością jest przyjaźń. Przez kilka godzin na bieżąco spływały do nas komentarze i świadectwa uczestniczek.

„To była petarda” – napisała Justyna Kunikowska z Łodzi. „Najbardziej ujął mnie moment wręczania Aniołów Dobroci. Wtedy zobaczyłam i poczułam, jak niemożliwe staje się możliwe. Skojarzyło mi się to z Wielkim Postem, podczas którego Bóg zaprasza nas do przekraczania siebie. Sobotnie spotkanie było tego przykładem. To, że DDK zadział się online, pokazało, że pomimo tego, co się dzieje, pomimo drzwi zamkniętych, jesteśmy w stanie świętować przyjaźń, cieszyć się swoimi relacjami. Doceniłam też technikę, która umożliwiła nam spotkanie w innym wymiarze. Myślę, że przesłanie tegorocznego DDK jest adekwatne do tego, co teraz przeżywamy. Jak nigdy mamy być blisko siebie, blisko serca, blisko Boga” – zauważyła Justyna.

Uczestniczki odnosiły się do poszczególnych części programu. Dzięki świadectwom, jakie do nas spłynęły, cieszymy się, że wiele wzruszeń wywołały także Joanna i Zosia. Piękno ich relacji, wzajemna troska o siebie, delikatność, radość skłoniły do refleksji i obudziły pragnienia otwarcia na innych. Wzruszającą wiadomość otrzymałyśmy od Moniki. „Świadectwo pań Joanny i Zosi uświadomiło mi, że też jestem mamą Świętego lub Świętej. I to razy trzy. Piękne poczucie i radość, że troje moich dzieci jest z Panem. Do tej pory nie patrzyłam na to, co mnie spotkało, z tej perspektywy” – napisała Monika Rupińska.

Meldujemy, że VII DDK przeszedł już do historii. Mamy jednak nadzieję, że w tym trudnym czasie nadal będziecie z nami online i nie tylko, że nadal będziecie chciały dzielić się dobrem. Przykład tego, jak można być blisko, pokazał nam ks. Tomasz, zaprzyjaźniony z naszym sztabem, który najpierw długo zapraszał na nasze spotkanie swoje parafianki, koleżanki z różnych stron diecezji i okolicznych miast. Gdy dowiedział się, że DDK odbędzie się online, stworzył grupę na komunikatorze internetowym, gdzie zachęcił panie do dołączania do koleżanek. W ten sposób powstała grupa kobiet z różnych stron Polski, które na bieżąco wymieniały się myślami po obejrzeniu programu. Poznały się w ekspresowym tempie, a następnego dnia stały się „pogotowiem modlitewnym”, odpowiadając na prośby uczestniczek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama