GN 43/2020 Archiwum

Bohater patronem

„Nareszcie upamiętniono osobę godną tego. Człowieka, który swoimi czynami w czasie wojennym zdał egzamin, który był sprawdzianem polskości, honoru, uczciwości. Szacunek i ukłony dla Rady Miasta Głowna” – napisała na facebookowym profilu miasta Maria Libera, głownianka.

Jedna z głowieńskich ulic otrzymała nową nazwę. W środę 12 marca, w rocznicę śmierci Lucjana Włodarczyka, w kościele parafialnym św. Jakuba Apostoła w Głownie została odprawiona Msza św. w intencji zmarłego bohatera.

Przed Eucharystią na jego grobie zapalono znicze i złożono kwiaty. Eucharystii przewodniczył i homilię wygłosił ks. Stanisław Banach, dziekan głowieński. W wydarzeniu obok burmistrza Grzegorza Janeczka uczestniczyli także: Karol Młynarczyk, wicewojewoda łódzki, Bogumiła Kapusta, dyrektor Wydziału Rolnictwa i Transportu Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi, najbliższa rodzina bohatera, harcerze ZHP i ZHR oraz mieszkańcy. Przy ołtarzu ustawiono portret Lucjana Włodarczyka, który na mocy uchwały podjętej przez Radę Miejską został patronem ulicy, noszącej wcześniej nazwę Wąskiej, położnej w sąsiedztwie parku Armii Krajowej. Zmiana nazwy nastąpiła po modernizacji drogi, której koszt całkowity wyniósł 758 347,04 zł.

Lucjan Włodarczyk był mieszkańcem Głowna. Jego biogram podczas Eucharystii przybliżył zebranym ks. Stanisław Banach. Patron ulicy w młodości należał do Związku Harcerstwa Polskiego. Po wybuchu II wojny światowej włączył się w ruch oporu. Mimo ukrywania się we wsi Wola Mąkolska, za swoją działalność został aresztowany i wywieziony do obozu na terenie III Rzeszy, gdzie został zmuszony do pracy w kopalni węgla. Po udanej ucieczce przedostał się do Anglii, gdzie wstąpił do I Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Brał udział w lądowaniu w Normandii i przeszedł szlak bojowy Czarnych Diabłów z Francji do Belgii i Holandii. W czasie walk został ranny.

Po wojnie ukończył w Niemczech Polską Szkołę Kierowców. Po powrocie do Polski był więziony i przesłuchiwany przez komunistów. Podjął pracę w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych nr 3 w Głownie, gdzie pracował jako inżynier kontroli. Przez całe życie był człowiekiem otwartym na potrzeby innych. Za swoją postawę i walkę został odznaczony Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżem Armii Krajowej. Zmarł 11 marca 1999 roku. Został pochowany na cmentarzu w Głownie.

Jak podkreślali ks. proboszcz i włodarze miasta, jego życiorys mógłby posłużyć za scenariusz filmu wojennego. Bezpośrednio po Mszy św. uczestnicy liturgii przeszli pod tablicę z nową nazwą ulicy. Zwracając się do zebranych, Grzegorz Janeczek, burmistrz Głowna, podziękował za inicjatywę nadania nowej nazwy ulicy. Mówiąc o Lucjanie Włodarczyku, wspomniał bohaterstwo żołnierzy, którzy walczyli za Polskę na frontach całej Europy. Swoimi krótkimi wspomnieniami podzieliła się też Wiesława Nogalska, córka pana Lucjana. – To był niezwykły, odważny, dobry człowiek. Wszystkim nam go brakuje. Dziękuję władzom miasta, że w ten sposób oddały hołd mojemu tacie, który walczył za naszą ojczyznę i który kochał to miasto – mówiła pani Wiesława.

Po oficjalnych przemówieniach nastąpiło odsłonięcie tabliczki z nazwą ulicy. Rodzina głowieńskiego bohatera, pasjonata podróży, społecznika, przekazała na ręce burmistrza naszkicowany przez Karolinę Wilczyńską, 17-letnią głowiankę, portret śp. Lucjana. W związku z sytuacją związaną z zagrożeniem koronawirusem, odwołano dalszą część uroczystości, która miała się odbyć w Szkole Podstawowej nr 2 w Głownie. Uczniowie mieli podczas programu artystycznego przedstawić losy I Dywizji Pancernej gen. Maczka. Pisząc tekst, korzystałam z materiałów przygotowanych przez UM w Głownie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama