GN 43/2020 Archiwum

Maków. Dyżury przy Jezusie Eucharystycznym

Duszpasterze z parafii w Makowie na różne sposoby pomagają wiernym trwać blisko Boga i uczestniczyć w sakramentach.

W parafii św. Wojciecha przez cały dzień od 8.00 do 19.00 trwa adoracja Najświętszego Sakramentu. Codzienne modlitwy o ustanie pandemii rozpoczęto tam 16 marca, w dniu, w którym w parafii miały odbywać się rekolekcje wielkopostne. Od początku Chrystus Eucharystyczny nie zostaje sam. Wierni wpisują się na listę, wybierając konkretną godzinę. - Ludzie przychodzą z potrzeby serca. Mówią, że tu, blisko Jezusa, czują się bezpieczni - mówi ks. Sławomir Wasilewski, proboszcz. Kapłan podkreśla, że zarówno podczas adoracji, jak i Mszy św. w kościele nie przebywa więcej niż 5 osób. - Z myślą o wiernych, którzy nie mogą uczestniczyć w liturgii, na stronie parafii umieściliśmy zakładkę "Słowo Boże", gdzie umieszczamy komentarze do codziennych czytań. Z sygnałów otrzymanych od parafian wiem, że bardzo sobie to cenią. Na potwierdzenie swoich słów ks. Wasilewski odczytuje esemesy, jakie otrzymał od wiernych. Jedna z parafianek napisała: "Bóg zapłać za codzienną duchową nad nami opiekę. Te słowa dają otuchę i siłę". Ktoś inny przysłał wiadomość: "Dziękuję za Słowo Boże na dziś. To Słowo jest przy mnie i pomaga mi przeżywać ten trudny czas".

- Od kiedy wprowadzono ograniczenie do 5 osób podczas Mszy św., więcej osób odkrywa adorację Najświętszego Sakramentu jako sposób na bycie z Jezusem i przyjmowanie Go duchowo do swojego życia. Wychodząc naprzeciw potrzebom wiernych, którzy chcą przyjmować Komunię św., dodatkowo wprowadziliśmy codzienną Mszę św. o godz. 7.30. Jest to Eucharystia, którą każdego dnia odprawiam w intencji parafian. Od poniedziałku do piątku od 9.00 do 10.00 w parafii można skorzystać z sakramentu pokuty - mówi ks. Wasilewski.

- To jest bardzo trudny czas, w którym przeżywamy najmocniejsze rekolekcje naszego życia. Ale - co trzeba podkreślić - dla wielu osób jest to czas wielkiej łaski. Wierzę, że jest to okazja od Pana Boga. Widzimy już owoce tego czasu. Wzrusza mnie widok osób adorujących Jezusa, które podchodzą blisko ołtarza. Wierzę, że po ustaniu pandemii będzie lepiej, że to, co przeżywamy, da do myślenia nie tylko tym, którzy byli zawsze gorliwi, ale także tym, którzy mieli dystans do Boga i Kościoła. My już widzimy piękne owoce - zaznacza proboszcz.

Makowski duszpasterz poprosił także wiernych, by w oknach domów wystawili obrazy Maryi i Jezusa. By na wzór ojców w ten sposób, na znak parafialnej jedności w wierze i ufności w Bożą opatrzność, wyznali wiarę i prosili o oddalenie epidemii. Na odzew nie musiał długo czekać. Przejeżdżając przez parafię, w oknach wielu domów można zobaczyć obrazy przedstawiające Jezusa Miłosiernego, różne podobizny Matki Bożej i świętych patronów. Część z nich można obejrzeć na stronie parafialnej www.parafiamakow.pl, gdzie utworzono galerię zdjęć.

By umożliwić wiernym udział w Wielkim Tygodniu, od Niedzieli Palmowej duszpasterze będą prowadzić transmisję Mszy św. i nabożeństw. Obecnie każdego dnia ok. tysiąca osób za pośrednictwem strony odwiedza parafię, by się modlić i rozważać słowo Boże.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama