GN 42/2020 Archiwum

Narkotyki zamiast atramentu

Po wprowadzeniu obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa polegających na ograniczeniu widzeń z rodzinami oraz wyjściami osadzonych do pracy poza teren zakładu karnego rodzina jednego z więźniów podjęła próbę dostarczenia mu poprzez przesyłkę listową... narkotyków.

Wychowawca działu terapeutycznego dla skazanych uzależnionych od narkotyków udaremnił dostarczenie środków odurzających ukrytych w przesyłce pocztowej adresowanej do jednego z więźniów.  Substancja o wadze 0,88 grama i konsystencji proszku była ukryta w dwóch wkładach długopisu.

Skazany ubiegał się o zgodę na ich otrzymanie, gdyż - jak utrzymywał - są mu "niezbędne do wykonywania twórczości własnej". Tylko dzięki czujności funkcjonariusza Służby Więziennej narkotyki nie trafiły w ręce przestępcy. Test wykazał, że był to proszek ecstasy.

Substancję zabezpieczono i przekazano funkcjonariuszom policji, którzy ustalą teraz, kto próbował przemycić narkotyk. Dyrektor łowickiej jednostki penitencjarnej wszczął czynności wyjaśniające. Po ustaleniu sprawcy lub sprawców, usłyszą oni zarzut posiadania środków odurzających, jak i zarzut dostarczenia ich na teren więzienia. Grozi za to do trzech lat pozbawienia wolności.

To już kolejne udaremnienie przez funkcjonariuszy Służby Więziennej z Łowicza próby dostarczenia na teren zakładu niedozwolonej substancji. Wśród osób próbujących wnieść narkotyki na teren więzienia były m.in. matki osadzonych, które narkotyki chciały przenieść w bieliźnie albo kuli ortopedycznej. Ostatnio była też nieudana próba dostarczenia środków odurzających poprzez ich tzw. przerzut przez mur więzienia.

Funkcjonariusze ZK w Łowiczu są systematycznie szkoleni z zakresu przeciwdziałania przenikaniu na teren jednostki przedmiotów i substancji niedozwolonych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama