Nowy numer 44/2020 Archiwum

Wzorem nasze święte i prababcie

Nie jesteśmy sportsmenkami, mimo to postanowiłyśmy wsiąść na rowery i jednego dnia przejechać 75 km. Nasz trud, modlitwę i zmęczenie pragniemy ofiarować Matce Bożej. Chcemy też zebrać pieniądze na renowację kapliczki św. Tekli, której wstawiennictwa w czasach epidemii przywoływali nasi przodkowie.

Jak już pisaliśmy, w związku z trwającą pandemią w tym roku VII Diecezjalna Pielgrzymka Kobiet odbędzie się w innej formie. Nie mogąc zaprosić was wszystkich do Giżyc (ograniczona liczba wiernych na Mszach św.), postanowiłyśmy udać się tam jedynie w gronie organizatorów, by przed cudownym obrazem Maryi upraszać dla każdej z was potrzebne łaski, a także prosić o ustanie pandemii.

W tym roku naszym hasłem będą pierwsze słowa potężnej modlitwy „Pod Twoją obronę”. Pielgrzymowanie rozpoczniemy w Rawie Mazowieckiej, w miejscu, w którym ostatni raz się spotkałyśmy. Ruszając w drogę, zabierzemy każdą z was na pielgrzymi szlak. Do sakw spakujemy wszystkie wasze prośby i podziękowania.

Możecie je nam przesyłać drogą mailową, telefonicznie czy za pośrednictwem naszego Facebooka. Podczas drogi zatrzymamy się na modlitwę w rawskich parafiach, a potem w: Kurzeszynie, Starej Rawie, Bolimowie, Kamionie Skierniewickim, Skierniewicach-Rawce, Kozłowie Biskupim, Rybnie i Giżycach. Z każdego z 9 miejsc będziemy prowadziły transmisję online. Liczymy na wasze modlitwy i – kto wie? – może spotkania na drogach waszych miejscowości. Możemy was zapewnić, że nasze rowery będą dobrze widoczne. Po dotarciu do celu pielgrzymki – parafii pw. Świętych Piotra i Pawła – będziemy uczestniczyły w Mszy św. koncelebrowanej, której będzie przewodniczył pasterz diecezji bp Andrzej F. Dziuba. Ordynariusz skieruje do nas także swoje słowo. Podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej w waszych intencjach, a także z prośbą o ustanie pandemii zawierzymy wszystkie kobiety diecezji Matce Bożej.

W liturgii będzie można uczestniczyć online na naszym profilu facebookowym i na stronie parafii. Bardzo zależy nam, byście duchowo łączyły się z nami. Zachęcamy was wszystkie do duchowego przygotowania, które prowadzimy w środy i soboty na naszych stronach internetowych, a także do wspólnej modlitwy. Gorąco prosimy też o włączenie się w renowację najstarszej kapliczki znajdującej się na terenie giżyckiej parafii. Skąd taki pomysł? Zaczerpnęłyśmy go od dziadków i pradziadków, którzy w chwilach zamętu, wojen czy epidemii padali na kolana, a na skrzyżowaniach, polach i w lasach budowali kapliczki i stawiali krzyże. Jak czytamy w kronikach parafialnych i dawnych czasopismach, robili to ogromnym wysiłkiem, często ryzykując własne życie. Wzorując się na ich wierze, która była motywem działania, w ten sposób chcemy wypraszać potrzebne nam łaski.

Planowany remont kapliczki ma być naszym wspólnym dziełem. Każda z was może do niego dołączyć. Na portalu zrzutka.pl zorganizowałyśmy zbiórkę na ten cel. Link do niej podany jest na naszej stronie internetowej i w mediach społecznościowych. Prosząc ks. Rafała Banasiaka, proboszcza giżyckiej parafii, o wskazanie kapliczki, która wymaga remontu, nie wiedziałyśmy, komu jest ona dedykowana. Na miejscu okazało się, że pierwotnie umieszczony był w niej wizerunek św. Tekli. Przypadek? Niewykluczone.

Czytając barwne żywoty świętej, można domniemywać, że chce ona na powrót razem z Maryją być orędowniczką dla parafian i diecezjan. Aby poznać jej życiorys, trzeba przenieść się do początków chrześcijaństwa. Święta żyła w I wieku po Chrystusie. Miała poślubić młodzieńca, którego wybrali jej rodzice. Do ślubu jednak nie doszło, a wszystko za sprawą św. Pawła. Na skutek kazań apostoła Tekla postanowiła zostać gorliwą chrześcijanką i służyć Jezusowi, porzucając myśl o ziemskiej miłości. Zawiedziony narzeczony zadenuncjował ją jako chrześcijankę. Za wiarę w Chrystusa została rzucona na pożarcie lwom, te jednak jej nie tknęły. Później jej ciała nie strawił także ogień. Cudownie ocalana, ostatnie lata spędziła jako pustelnica. W Kościele jest patronką wzywaną m.in. podczas pożarów i epidemii.

Oczekując spotkania online, zachęcamy was do nadsyłania do nas zdjęć, na których jesteście ze swoimi matkami. Z fotografii zrobimy wspólną galerię, a także przygotujemy dla was małą niespodziankę. Zdjęcia – podobnie jak intencje – możecie wysyłać na adres: lowicz@gosc.pl, podpisując je imieniem i nazwiskiem, a także załączając klauzulę RODO dostępną na naszej stronie internetowej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama