Nowy numer 27/2020 Archiwum

Słowo Boże w godnej oprawie

– Ta płyta to dla mnie prezent od Boga. Każdy utwór otula miłością. Słucham i płaczę, modlę się i dziękuję, wzruszam się i przepraszam – wyznaje Dorota Jałczyńska.

Wstyczniu z fascynacji tajemnicą małżeństwa i rodziny oraz pasji do pięknej muzyki powstała Fundacja „Uwierz Miłości”, która ma nieść pomoc rodzinie we wszelkich możliwych formach, w oparciu o antropologię chrześcijańską oraz wymagania wynikające z nauczania Kościoła katolickiego. Swoją działalność rozpoczęła od projektu muzycznego „Boże Granie”, który albumem „Opowieść o miłości” podbija internet. Autorkami tekstów i muzyki są siostry Aleksandra Lucińska i Lilianna Mordzak.

Zachwyt i odkrycie

Do realizacji projektu fundacja zaprosiła Jakuba Tomalaka, aranżera, dyrygenta i kompozytora, który został nie tylko producentem muzycznym płyty, ale także jednym z wokalistów. Obok niego na płycie można usłyszeć także m.in. Beatę Bednarz, Gabi Gąsior, Agnieszkę Musiał, Michała Gasza, Tomka Kamińskiego, Adama Krylika, Rafała Maciejewskiego, Eweliny Klimek i ks. Krystiana Sacharczuka. Nad organizacją całego przedsięwzięcia czuwał Mirosław Mordzak.

Na płycie, obok tekstów i akordów, umieszczono także sigla do tekstów biblijnych. „Projekt dojrzewał w nas od wielu lat, a zrodził się z kontemplacji słowa Bożego i modlitwy. Z zachwytu i zdumienia głębią Bożej miłości stworzyłyśmy wiele utworów muzycznych, którymi dzieliłyśmy się z najbliższymi. Marzyłyśmy o tym, by móc je usłyszeć w pięknych, harmonijnych aranżacjach” – napisały L. Mordzak i A. Lucińska. Autorki pragnęły, aby głębia przesłania ewangelicznego i piękno muzyki docierały do serc słuchaczy i otwierały ich na Bożą miłość. Po kilku tygodniach marzenia stały się rzeczywistością. Świadczą o tym komentarze umieszczane pod utworami. Pieśń „Kim jest Ta” przez internautów została już uznana za jedną z najpiękniejszych pieśni maryjnych.

W komentarzu jedna z internautek, Joanna, napisała: „(...) Ten spokój porusza serce, a melodia unosi duszę i pozwala jej przez Matkę spotkać Syna. Bóg zapłać! Oby więcej tak cudnej muzyki!”. Podobnych komentarzy jest znacznie więcej. „Jesteście odkryciem dla mnie ogromnym. Cudowności. W tych perłach wokalnych wydobywa się subtelne piękno, które rozjaśnia mrok domowej kwarantanny”; „Najpiękniejsza pieśń, jaką słyszałam. Towarzyszy mi w bardzo ważnym i trudnym momencie w moim życiu, bardzo za nią dziękuję. Przepiękne”; „Mam ciary za każdym razem, gdy tego słucham, a serce za każdym razem wznosi się do Niej”; „Przez 17 lat śpiewałam w scholi. Nawet nie wiecie, jak bardzo chciałabym teraz tam wrócić i zaśpiewać ten utwór”. Warto podkreślić, że zachwyt słuchaczy dotyczy całej płyty. Pod każdą z pieśni można przeczytać podobne, pełne osobistych wyznań wpisy.

Spełnione marzenie

Realizacja projektu trwała półtora roku. Teksty i muzyka powstawały znacznie dłużej, bo kilka lat. Ich źródłem była zawsze refleksja nad słowem Bożym, które w życiu autorek i ich rodzin jest bardzo ważne. – Rozważanie Pisma Świętego jest dla nas źródłem nadziei, siły i radości. Niektóre słowa z Biblii, zwłaszcza te, w których Bóg zapewnia nas o swojej ogromnej miłości, mocno zapadły w nasze serca. Wryły się w nie. Stąd takie utwory jak „Święte Oblicze”, „Boża Miłość”, „Na mych obu dłoniach” czy „Zaufaj Mi”. Wszystkie nasze utwory są odpowiedzią na spotkanie z Bogiem, który przychodzi w swoim słowie – wyznaje L. Mordzak.

Chcąc, by słowo Boże miało godną oprawę, autorki starały się, żeby ich utwory były wykonane profesjonalnie, z najwyższą starannością, by niosły Ducha i brzmiały tak, jak zrodziły się w ich sercach. Stad realizacja projektu nie była łatwym zadaniem. – Jakub jako producent muzyczny do tej pory działał samodzielnie. U nas na początku trafił na pewien opór. Lilianna i Aleksandra chciały mieć wpływ na aranżacje na każdym etapie jej tworzenia – opowiada M. Mordzak. – Wzajemne słuchanie siebie dało bardzo dobre efekty. Dziś mamy poczucie, że Pan Bóg dawał nam te pewne trudne chwile, przez które na modlitwie z pokorą szukaliśmy najlepszego rozwiązania, by objawiła się Jego chwała – dodaje Mirek.

Lilianna i Aleksandra doceniają nie tylko ogromny profesjonalizm wszystkich wokalistów, ale i, w przypadku Jakuba, także ogromną pokorę. – Bardzo mu jesteśmy za to wdzięczne. Na początku zapytał nas, jakie są nasze oczekiwania. Zgodnie stwierdziłyśmy, że chcemy, aby płyta była piękna. Miałyśmy uczucie, że na polskiej scenie muzycznej brakuje utworów o szerokich orkiestrowych aranżacjach, zachwycających pięknem harmonii. Jakub Tomalak ideanie zrealizował naszą wizję. On spełnił nasze marzenie – opowiada Ola. Więcej o domu rodzinnym autorek, który był pierwszym miejscem ewangelizacji, formacji we wspólnocie Mamre i okolicznościach powstawania poszczególnych utworów w następnym numerze „Gościa Łowickiego”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama