Nowy numer 32/2020 Archiwum

EDK w środku lata przejdź do galerii

4 pątniczki z Żychlina postanowiły nadrobić wielkopostne wyzwanie, które z powodu pandemii odwołano. W pierwszy piątek lipca wybrały się na Ekstremalną Drogę Krzyżową.

Wielkopostne wydarzenie, które co roku zrzesza tysiące osób wędrujących w ciemności, bez względu na pogodę, z krzyżem w dłoni i latarką, w tym roku zostało odwołane z powodu pandemii. Wiele grup przełożyło wędrówkę na jesień.

4 pątniczki z Żychlina: Barbara Parzęcka, Ewa Filipiak, Jolanta Trawińska i Aleksandra Głuszcz na Ekstremalną Drogę Krzyżową postanowiły wyruszyć już teraz. W pierwszy piątek lipca po Koronce do Miłosierdzia Bożego wyruszyły na 42-kilometrową trasę.

To nowa "cytrynowa" trasa św. Apostołów Piotra i Pawła, która została zatwierdzona przed EDK. Wiedzie od Żychlina przez Oporów, Trębki, Stefanów Suserski, Dobrów, Skrzeszewy, Buszkówek i kończy się również w Żychlinie. Oficjalnie żychlińska EDK została przeniesiona na wrzesień. Na oficjalnym funpage'u EDK ruszył nowy projekt związany z trasami. Można wybrać się na jedną z tych tras w dzień, na wschód lub zachód słońca. Celem jest aktywny wypoczynek i odkrywanie piękna przyrody oraz modlitwa.

Z takiej propozycji postanowiły skorzystać 4 pątniczki. Nie była to ich pierwsza EDK. Wcześniejsze odbyły w poprzednich latach w okresie Wielkiego Postu, idąc z Kutna czy ze Skierniewic do Niepokalanowa. - Ta była zupełnie inna, na początku przypominała pieszą pielgrzymkę, bo w promieniach słońca - mówi Basia Parzęcka.
- Noc również była zupełnie inna, wiosną niejednokrotnie padał deszcz i śnieg, teraz dokuczały bardzo komary, ale za to zapach kwiatów z łąk, klekot bocianów, rechot żab był zupełnie nowym doznaniem na trasie EDK. Trasa prowadziła przez lasy w Trębkach, telefony straciły zasięg i trochę nadrobiliśmy trasy, myślę, że do tych 42 km doszło około 8 - opowiada Ewa Filipiak.

- W tym roku planowałam dotrzeć do Santiago de Compostela, niestety nie da się, dlatego zamierzam pokonać odpowiednią liczbę kilometrów chociażby trasami EDK czy wyznaczonymi w Polsce trasami Św. Jakuba - mówi Jola Trawińska.

Po ponad 11 godzinach marszu uczestniczki dotarły do ostatniej stacji. Po siedzeniu w domach w czasie pandemii, braku pieszych pielgrzymek, taki sposób modlitwy w pierwszy piątek miesiąca lipca bardzo nam pomógł - podkreślają uczestniczki. Poza bólem nóg przyniósł radość w sercu.

Pierwsza Ekstremalna Droga  Krzyżowa odbyła się 2009 roku z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej. W roku 2017 EDK odbyła się w 11 państwach (poza Polską: Austria, Czechy, Hiszpania, Irlandia, Niemcy, Norwegia, Rumunia, Stany Zjednoczone, Szwajcaria oraz Wielka Brytania), 252 rejonach, na 457 trasach. Na Ekstremalną Drogę Krzyżową wyszło ponad 52 tysiące pielgrzymów. W 2018 roku wyznaczono ponad 600 tras, z czego najdłuższa, otaczająca Wrocław, miała 144 kilometry. W 2018 r. w EDK wzięło udział około 100 tysięcy osób. W 2019 odbyła się w 25 państwach świata na ponad 700 trasach. W 2020 roku została odwołana ze względu na pandemię koronawirusa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama