Nowy numer 32/2020 Archiwum

Nie mogłam się doczekać

– Teraz widać najmocniej, na czym tak naprawdę zależy dzieciom, rodzicom. To nie o huczne przyjęcia, tablety i inne prezenty zabiegają, prosząc o dodatkowy termin uroczystości – mówi Izabela Marcinkowska, katechetka.

Tegoroczna sytuacja w kraju i na świecie spowodowała, że wiele uroczystości kościelnych zostało odwołanych lub przeniesionych na inny termin. Dotychczas wraz z końcem czerwca kończyły się również uroczystości I Komunii Świętej. Tym razem będą trwać aż do końca października. Rozwiązań, pomysłów i troski o dzieci, które chcą przyjąć Jezusa do serca, jest wiele. Dzięki współpracy księży, rodziców i katechetów niemal co tydzień grupa najmłodszych wiernych przyjmuje po raz pierwszy Komunię Świętą.

Nawet w październiku

Wyjścia z sytuacji usilnie szukają kapłani, włodarze miast i gmin, katecheci, rodzice i dzieci. Z racji dużej liczby dzieci i ich bliskich gromadzących się na Mszy św. w wielu parafiach od lat Komunia św. udzielana jest w dwóch terminach. Do tego dochodzą uroczystości związane z rocznicą Komunii św., celebrowanie tzw. Białego Tygodnia – niemal przez cały miesiąc świątynia parafialna wypełnia się bielą sukienek i czernią garniturów. Tegoroczne uroczystości zostały przeniesione na późniejszy termin, a część nawet na przyszły rok. Jednak w ogłoszeniach parafialnych i na profilach internetowych parafii co chwilę pojawiają się informacje lub zdjęcia z uroczystości pierwszokomunijnych. Po wielu zebraniach udało się znaleźć dogodne dla wszystkich rozwiązania.

W mniejszych grupach, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa sanitarnego, w obecności najbliższej rodziny – rodziców, dziadków i chrzestnych – I Komunię Świętą przyjęły już dzieci m.in. z parafii pw. Opieki Matki Bożej Bolesnej w Nowym Mieście nad Pilicą, św. Kazimierza w Radziejowicach, św. Jana Chrzciciela i św. Rocha w Brochowie. Kolejne parafie przygotowują się do zorganizowania uroczystości. W wakacje są to terminy nie tylko niedzielne, ale także związane ze świętami maryjnymi, np. 15 lub 26 sierpnia. W grę wchodzą także soboty, a w ciągu jednej niedzieli niewielkie grupy dzieci przychodzą na wyznaczoną godzinę uroczystości. Większość parafii nie podała jeszcze konkretnych terminów, czekając na powrót dzieci do szkół. Wtedy niezwłocznie zostaną ustalone daty wydarzenia.

Rodzinnie na zamówienie

Wielu księży wyszło z propozycją „rodzinnej uroczystości” I Komunii Świętej. Po wcześniejszym ustaleniu na danej Mszy św. kapłani udzielali sakramentu dzieciom indywidualnie lub w kilkuosobowych grupach. W ten sposób Pana Jezusa do serca przyjęły dzieci m.in. z parafii Świętego Ducha w Łowiczu. Nie brakuje też rodziców, którzy proszą księży o taką możliwość.

– Nie chcieliśmy dłużej czekać. Naszą córkę od najmłodszych lat wychowujemy w zgodzie z wiarą i tradycją, i te wartości nie są obecne tylko w kościele, ale przede wszystkim w naszym domu. Razem przygotowywaliśmy się do tej uroczystości przez długi czas. Nie tylko przez ostatni rok, gdy rozpoczęło się przygotowanie w szkole. Razem odmawialiśmy modlitwy, czytaliśmy Pismo Święte i razem uczestniczyliśmy w Eucharystiach. Marysia za każdym razem, gdy szliśmy do Komunii, pytała, kiedy też będzie mogła przyjąć Jezusa do serca. Gdy wiedzieliśmy, że ten moment odwleka się w czasie przez epidemię, poprosiliśmy księdza proboszcza, by udzielił sakramentu tylko naszemu dziecku. Zgodził się i w ślad za nami idą kolejni rodzice, nasi znajomi i ich dzieci, dla których to wiara jest ważna, a nie impreza w lokalu, rower, zegarek i inne drogie zabawki, które w ostatnich latach przyćmiewały sens i istotę uroczystości I Komunii Świętej – mówi Monika Jaroszewska.

– To ja prosiłam, by Komunia była już teraz. Nie chciałam dłużej czekać, bo długo się przygotowywałam i dla mnie to duża nagroda, wyróżnienie, że mogę przyjmować Pana Jezusa – dodaje Marysia.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama