Nowy numer 44/2020 Archiwum

Wolę niebo od... siebie

– Jestem z Sochaczewa. Zaprosił mnie tu ksiądz i nie żałuję. Odnajduję się w tym i świetnie się tu czuję. Zobaczyłem, że w Kościele jest miejsce na radość – wyznał Karol.

W sobotę 12 września w parafii pw. św. Wawrzyńca w Sochaczewie odbyło się IV Diecezjalne Spotkanie Młodych. Podobnie jak w latach ubiegłych i w tym roku młodym towarzyszyło hasło, którego treść zgłębiali nie tylko podczas konferencji, ale także rozmów i adoracji. Było to zawołanie św. Filipa Neri: „Wolę niebo”. Tematem przewodnim było zaś powołanie do świętości w radości chrześcijańskiej. Tej podczas spotkania nie brakowało.

Z dystansem do siebie

Do sochaczewskiej świątyni przybyło ponad 100 młodych osób. Do tej pory spotkania odbywały się w Łowiczu. O zmianie miejsca zdecydowała sytuacja epidemiologiczna. Łowicz najpierw był strefą żółtą, a potem – przez tydzień – czerwoną. Nowa lokalizacja okazała się doskonałym posunięciem. Niewykluczone, że kolejne spotkania także będą odbywały się poza sercem diecezji, by w ten sposób dać możliwość angażowania się w przygotowanie wydarzenia osobom z różnych miast.

Spotkanie rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem bp. Wojciecha Osiala. – Bardzo się cieszę, że jesteście, że pomimo trudności związanych z pandemią i obostrzeniami jest to spotkanie. Zachęcam, byśmy otworzyli serca na to, co Pan Bóg chce powiedzieć, bo Bóg jest najważniejszy. Dobrze, że nasze czuwanie rozpoczynamy od najważniejszego punktu – od spotkania z Panem Bogiem w Eucharystii – mówił bp Osial.

Kaznodzieja na konkretnym przykładzie ukazał zebranym, jak silna jest miłość matki do dziecka. Poprosił ich też, by wzięli Matkę Bożą do swojego życia, aby Ona wszystkiego ich uczyła.

Po Eucharystii młodzież wysłuchała konferencji ks. Bogusława Kowalskiego, serdecznego przyjaciela śp. ks. Piotra Pawlukiewicza, który – przywołując tysiące zabawnych sytuacji, zdarzeń, a nawet gaf – pokazywał, jak ważną rzeczą jest dystans do siebie, radość i uczenie się na własnych błędach. Słowa kapłana co chwilę przerywane były salwami śmiechu. Żartujący kapłan w trakcie konferencji w samo południe przerwał wykład, prosząc zebranych, by razem z nim odmówili „Anioł Pański”.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama