Nowy numer 48/2020 Archiwum

Droga, która daje siłę

– Myślę, że to najlepsze rekolekcje, męskie rekolekcje, na których do tej pory byłem. Na pewno najbardziej dojrzałe. Bez zbędnych emocji. Konkret, który daje do myślenia – mówi Janek, skaut.

W Stowarzyszeniu Harcerstwa Katolickiego raz w roku organizowana jest wyprawa na Święty Krzyż. Co roku tysiące skautów gałęzi czerwonej, czyli najstarszych stopniem harcerzy, podczas wędrówki przeżywa rekolekcje, Drogę Krzyżową i czas duchowych rozmów. W tym roku, ze względu na pandemię, wyprawy odbyły się lokalnie, jednak w niczym nie ustępowały tej ogólnopolskiej.

Manifestacja wiary

W diecezji łowickiej Skauci Europy wędrówkę odbyli z Rawy Mazowieckiej do Jeruzala Skierniewickiego. Kilkunastu młodych mężczyzn z Rawy, Skierniewic i okolic wraz z ks. Pawłem Olszewskim, wikariuszem parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej i opiekunem skautów, wyruszyło w drogę w sobotę 26 września.

– Wizja braku wędrówki na Święty Krzyż wydawała się dość zasmucająca, bo to naprawdę ważny i potrzebny dla nas czas, w którym jeszcze mocniej integrujemy się, poznajemy, formujemy. Jednak ostatecznie zapadła odgórna decyzja, że Święty Krzyż odbędzie się lokalnie. Dla nas to też było dobre doświadczenie – wędrować w małej grupie, po „swoim” terenie, gdzie wiele osób może nas znać, kojarzyć, a my, wędrując z potężnym, ciężkim krzyżem ulicami miejscowości, dawaliśmy świadectwo naszej wiary – mówi Janek, jeden ze skautów.

– To ciekawe doświadczenie, gdy widzi się poruszenie wśród mieszkańców. Jedni, przejeżdżając, zwalniali i przyglądali się, pytając, co się dzieje. Nikt nie przeszedł obok nas obojętnie – dodaje. Skauci przyznają, że ta Droga Krzyżowa jest szczególna, bardziej „odczuwalna na ciele i duszy”, głębsza. – Chodzenie wokół kościoła nie oddaje tak naprawdę ducha Drogi Krzyżowej. Ból, wysiłek, zmęczenie, które dawało się we znaki, pozwoliły nam zbliżyć się choć trochę do tego, co przeżywał Chrystus. Niesienie dwóch ciężkich pali drewna związanych sznurem, pochodni, sztandaru drużyny robi wrażenie. Zwłaszcza gdy ta droga odbywa się w zupełnej ciszy. To daje do myślenia, pozwala skupić się na sobie, relacji z Chrystusem, kłopotach, dylematach, które trzeba przepracować. Ta droga daje siłę – mówią skauci.

Przygoda życia

Pogoda z jednej strony nie ułatwiała wędrówki skautom, z drugiej zaś pomagała w jeszcze głębszym przeżywaniu rekolekcji w drodze. Jednak droga na Święty Krzyż, a w tym przypadku – do parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeruzalu Skierniewickim, to nie tylko czas umartwienia, ale też formacji i odprężenia. Wymiany myśli, doświadczeń. Jednym z punktów rekolekcji była konferencja „Jak włączyć życie zawodowe, rodzinne, indywidualne i społeczne w przygodę życia i nieustającą pasję”, którą wygłosił Kamil Zwierz, mąż i ojciec trzech córek, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny.

Nie zabrakło również wzajemnych rozmów, które – jak przyznają harcerze – zawsze są wzbogacające. Wiele czasu poświęcili także na modlitwę Pismem Świętym, adorację Najświętszego Sakramentu i osobistą refleksję. Jednak, jak na harcerzy przystało, był też czas na śpiew, ognisko i wspólne gotowanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama