Nowy numer 43/2020 Archiwum

Sochaczew. Procesja różańcowa przejdź do galerii

We wspomnienie Matki Bożej Różańcowej w parafii św. Wawrzyńca w Sochaczewie rzesza wiernych przybyła na wieczorną Eucharystię, by oddać cześć Królowej Różańca Świętego. Po Mszy odbyła się procesja do 5 ołtarzy ustawionych wokół świątyni. - Każdy chce spojrzeć Matce Bożej w oczy, mówić do Niej i być tak blisko, jak tylko się da - mówił ks. Piotr Żądło, proboszcz parafii.

Choć parafia jest pod wezwaniem św. Wawrzyńca Diakona i Męczennika, to świątynia oddana jest w opiekę Matce Bożej Różańcowej. Stąd też 7 października, we wspomnienie MB Różańcowej, wierni, spełniając zwykłe warunki, mogą uzyskać odpust zupełny. Z tej możliwości skorzystało wielu parafian. Na wieczornej Eucharystii zgromadzili się zarówno najmłodsi, jak i ci starsi, dzieci przygotowujące się do I Komunii Świętej, siostry zakonne, asysta liturgiczna, a także kapłani z dekanatu sochaczewskiego, zaprzyjaźnieni z parafią.

Uroczystościom przewodniczył ks. Grzegorz Cieślak, prefekt Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu. - Pan Bóg nigdy nie zostawia nas samych. Zawsze przychodzi z pomocą i myślę, że tą "pomocą", jaką Bóg daje każdemu z nas, jest Najświętsza Maryja Panna. Jej przykład życia, Jej Osoba, zaufanie. Maryja uczy nas, jak prowadzić innych do Boga. Ona usłyszała, że dla Boga nie ma nic niemożliwego - mówił ks. Cieślak. - Mówiąc dziś o Różańcu, chcę zwrócić uwagę na kilka aspektów. Różaniec, czyli modlitwa, którą daje nam Matka Boża, jest modlitwą biblijną. Drugi aspekt to modlitwa sercem. Trzeci to mistyczna kontemplacja i wreszcie czwarty - Różaniec jest bronią przeciwko szatanowi, złu - dodał kaznodzieja, popierając spostrzeżenia przykładami z życia.

Po Mszy św. wierni wyruszyli w procesji różańcowej wokół świątyni. Przy każdym z 5 ołtarzy modlili się dziesiątką Różańca, prosząc m.in. o wiarę, miłość i zgodę w rodzinach, nowe powołania kapłańskie i zakonne, a także o umocnienie w wierze dla pasterzy Kościoła. Oddawali także swoje osobiste intencje. Zarówno te drobne, jak i te, w których potrzebny jest szturm do nieba.

- Jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Śmiem twierdzić, że Matka Boża mnie rozpieszcza, bo odpowiada na każdą prośbę. Znalazła mi pracę, zadbała o właściwe relacje w małżeństwie, sprawiła, że wraz z rodziną mam dach nad głową. Wierzę, że i teraz zadziała, pomoże i uratuje życie mojej córki i wnuczki, która ma przyjść na świat za 5 miesięcy. Wierzę, że Marysia, bo tak chcą jej dać na imię, za kilka lat przyjdzie tu, by podziękować za życie - mówi Hanna, mieszkanka Sochaczewa.

- Cieszę się, że jest nas dziś tu tak wielu, choć to środek tygodnia. To znak, że Maryja jest dla nas ważna i o Niej nie zapominamy. Chyba nie ma osoby, która nie chciałaby spojrzeć Jej w oczy, mówić do Niej, być tak blisko, jak tylko się da. Możemy to robić każdego dnia poprzez modlitwę różańcową. Zarówno tu, w naszej świątyni, ale także w naszych domach, w drodze do szkoły, w pracy, w chwilach odpoczynku. Matka czeka na każdego z nas - powiedział na zakończenie ks. proboszcz Żądło.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama