Nowy numer 48/2020 Archiwum

Głośny powrót... w ciszy

– To zawsze było jej miejsce. Dobrze, że wróciła, i to w takim czasie. Jakby po raz kolejny dała o sobie znać, że jest, czeka, czuwa i oręduje za nami – mówią wierni parafii w Giżycach.

Niedziela 25 października zapisze się na kartach historii parafii Świętych Piotra i Pawła w Giżycach jako dzień powrotu świętej opiekunki na „jej” miejsce. Tego dnia uroczyście wprowadzono i poświęcono figurę św. Tekli do wyremontowanej kapliczki, która od drugiej połowy XIX w. jest wotum wdzięczności i wyrazem prośby o opiekę pierwszej męczennicy Kościoła. Swój udział w tym miały kobiety identyfikujące się z Dziełem Dzielnych Kobiet, które zgromadziły część pieniędzy na remont i zakup figury w ramach VII Diecezjalnej Pielgrzymki Kobiet „Pod Twoją obronę”.

Najlepsze organizatorki

W maju miało być spotkanie dla kilkuset pań. Do Matki Bożej Giżyckiej dotarły 4 kobiety. W październiku miało być poświęcenie kapliczki – „z pompą”. Było, choć na zdecydowanie mniejszą skalę. Matka Boża i św. Tekla miały inny plan, zarówno na VII Diecezjalną Pielgrzymkę Kobiet, jak i na powrót świętej na jej miejsce.

Najlepsze organizatorki zadbały o każdy szczegół obu wydarzeń. Od idei przez wykonanie aż do oddania. I teraz, ufamy, planują dalsze działania wobec swoich czcicieli. Gdy w maju z powodu pandemii forma VII DPK musiała ulec zmianie, od razu wiedzieliśmy, że Dzieło Dzielnych Kobiet powinno pozostawić po sobie ślad obecności w Giżycach. Pomysł, jak to zrobić, podpowiedziały bohaterki kobiecych spotkań – „trzeba zbudować lub wyremontować kapliczkę”. Po krótkich rozmowach z ks. Rafałem Banasiakiem, proboszczem giżyckiej parafii, decyzja była jednogłośna: remont kapliczki poświęconej św. Tekli.

– To była pierwsza moja myśl. Odkąd jestem tu proboszczem, zawsze słyszałem: „Przy św. Tekli w prawo to droga na Antosin, przy Tekli w lewo to na Henryków...”. Nie było tam ani figury, ani tabliczki, ani śladu św. Tekli, a mimo wszystko zawsze to była jej kapliczka. Po II wojnie światowej, gdy Niemcy urządzili sobie „zabawę” i rozstrzelali figurę, mieszkańcy wstawili tam mniejszą figurkę Niepokalanej. Dopiero inicjatywa pań z Dzieła Dzielnych Kobiet zmobilizowała nas wszystkich, by przywrócić świętą na jej miejsce – mówi ks. Banasiak.

23 maja, w ramach VII Diecezjalnej Pielgrzymki Kobiet, wyruszyłyśmy w pieszej i rowerowej pielgrzymce z Rawy Mazowieckiej do Giżyc. Tego samego dnia ruszyła też zbiórka pieniędzy na remont kapliczki św. Tekli. Dzięki zaangażowaniu kobiet diecezji łowickiej, które dokonały wpłat, ale także proboszcza i wiernych giżyckiej parafii, wójta gminy Iłów Jana Pawła Kraśniewskiego oraz wójta gminy Rybno Tomasza Węgrzynowskiego udało się wyremontować kapliczkę i umieścić w niej figurę św. Tekli.

Przywrócona orędowniczka

25 października, podczas uroczystej Mszy św., figura Tekli umieszczona była na ołtarzu, a ks. Banasiak w homilii zwrócił uwagę, że święta, choć może nie tak znana, jest bez wątpienia patronką naszych czasów. Po liturgii, przy wystawionym Najświętszym Sakramencie, wierni zaśpiewali Litanię do św. Tekli, która w kilku wezwaniach przedstawia historię życia i świętości dziewicy i męczennicy, a proboszcz uroczyście poświęcił figurę.

Wyniesiona ze świątyni przez strażaków do wozu na sygnałach przejechała do wyremontowanej kapliczki, gdzie zajęła „swoje” miejsce. I choć nie towarzyszyły jej tłumy, nie zabrakło czcicieli, którzy czekali na jej powrót, a także tych, którzy obrali ją jako orędowniczkę od tego dnia. – Przyznam szczerze, że miało mnie tu dziś nie być, przez przypadek jestem i nie ukrywam fascynacji św. Teklą. Nie słyszałam o niej wcześniej, a dziś, będąc na Mszy św., modląc się litanią, czytając historię jej życia, wiem, że od dziś będzie moją orędowniczką. Jest wyjątkową kobietą i w dzisiejszych czasach, gdy wiara jest mocno kwestionowana, niewykluczone, że będzie patronką, do której należy się zwracać. Ja na pewno będę do niej wołać, jest niesamowita! – mówi Ela Kotlewska.

– Radość ogromna i to taki historyczny moment, bo po 80 latach figura wraca do kapliczki, która zawsze była św. Tekli. Dla nas, jako parafian, to też dodatkowa orędowniczka, która – wierzymy – zawsze nad nami czuwała. Na pewno będę zatrzymywać się tutaj na modlitwę. Teraz już przed figurą naszej świętej. Coś pięknego! – mówi Wojciech Arkuszewski. Kapliczka stoi na skrzyżowaniu dróg, niedaleko kościoła w Giżycach. Obok niej pojawiła się tablica informacyjna z życiorysem świętej i historią kapliczki. Wiosną pojawi się także ławka, by na dłuższą chwilę zatrzymać się na modlitwie. Mieszkańcy obiecują, że będą opiekować się tym miejscem. Dzieło Dzielnych Kobiet także.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama