Nowy numer 4/2021 Archiwum

Imieniny Rzymianki

– Wspominając św. Wiktorię, przyszłam do katedry, by prosić ją o ustanie pandemii, o zwycięstwo życia nad śmiercią, dobra nad złem. Prosiłam, by uczyła nas wzajemnego szacunku, ofiarności i wierności Bogu, byśmy w każdym człowieku widzieli brata, a nie wroga – mówi pani Eleonora.

W Narodowe Święto Niepodległości w diecezji obchodzono uroczystość ku czci św. Wiktorii, patronki miasta i diecezji łowickiej. Tegoroczne obchody miały mniej uroczysty charakter. Z powodu pandemii nie odbyła się peregrynacja relikwii po łowickich parafiach. Święta nie wyszła także na spacer ulicami miasta. Nie było też modlitw na Starym Rynku, wciągania flagi na maszt i odśpiewania hymnu narodowego. Święto ograniczyło się do Mszy św. w bazylice katedralnej. Tam za ojczyznę, miasto i diecezję modlili się starosta, burmistrz i bp Wojciech Osial. Nabożeństwo zakończyło błogosławieństwo relikwiami świętej na cztery strony świata. W modlitwach pamiętano także o śp. bp. Józefie Zawitkowskim.

Przesłanie nadal aktualne

Mszy św. przewodniczył bp Ireneusz Pękalski z archidiecezji łódzkiej, z którym modlili się bp Osial, ks. Piotr Kaczmarek, rektor WSD w Łowiczu, alumni, siostry zakonne, członkowie Konfraterni św. Wiktorii i wierni. Z powodu choroby w Eucharystii nie uczestniczył bp Andrzej F. Dziuba. Pasterz diecezji z uczestnikami liturgii łączył się duchowo. – Nasze świętowanie w tym roku jest inne. Wirus zatrzymał nas w domach, ale za to jest pewnie więcej refleksji, ciszy i modlitewnego zamyślenia – mówił w pierwszych słowach homilii bp Osial. – Wpatrujemy się w św. Wiktorię. Młoda dziewczyna z Sabiny pod Rzymem z połowy IV w. zakochała się w Panu Jezusie. Uwierzyła mocno, postanowiła swoje życie oddać niebieskiemu Oblubieńcowi. A bogaty Eugeniusz, z którym była zaręczona, nie mógł tego zrozumieć. I powtórzyła się Ewangelia, którą usłyszeliśmy. Niezrozumienie, potępienie, agresja. I 18 grudnia 253 r. Wiktoria zginęła śmiercią męczeńską, przebita mieczem. Jakże aktualne jest przesłanie jej życia – chociaż z innej epoki, to bardzo nam bliskie – mówił kaznodzieja.

Wzór i drogowskaz

Biskup Wojciech, odnosząc się do patronki miasta i diecezji, ukazał świętą jako wzór czystości, ofiary z własnego życia i wierności. – Święta Wiktoria to czystość. Czystość to nie jest relikt z przeszłości. I to nie jest powód do wstydu. Rewolucje seksualne nie mają ostatniego słowa. Czystość i dziewictwo to wybór pięknego życia ze względu na Boga. Wstydzić się raczej powinniśmy naszego wyuzdania, bo ile mamy pomieszania w naszej cielesności! Zwyciężają przyjemność i zaspokajanie potrzeb. A życie tylko cielesne to życie bez życia, to wegetacja. Gdy sami o wszystkim chcemy decydować, płacimy za to później cierpieniem – tłumaczył biskup. Ukazując świętą jako wzór wyrzeczenia się czegoś dla Boga, kaznodzieja zauważył, że gdy kogoś kochamy, poświęcamy mu swoje życie. Ofiarując siebie, dopiero zaczynamy prawdziwie kochać. – Odkrywamy to, co najważniejsze. Wyrzeczenie nie musi być ciężarem duszy. Czy matka skarży się komuś, kiedy wyrzeka się wszystkiego z miłości do dziecka? – pytał bp Osial.

Biskup wskazał także na św. Wiktorię jako wzór wierności. – Kto kocha, ten jest wierny. Do końca, aż do śmierci. To jest wierność danemu słowu. Tak bardzo tego nam potrzeba. Trzeba nam wierności, zamiast zdrady, bo zdradzamy Boga, zdradzamy bliźniego i wreszcie zdradzamy siebie. Święta Wiktoria to pewien drogowskaz dla naszego zagubionego życia. Drogowskaz niezrozumiany, pominięty i przewrócony. Możemy różnić, ale trzeba rozmawiać i trzeba przede wszystkim się nawzajem się szanować, bo tyle mamy znaków od Boga, a my wciąż zagubieni i zapatrzeni w siebie jesteśmy – mówił biskup.

Podczas homilii nie zabrakło także odniesień do Narodowego Święta Niepodległości. Biskup dziękował Bogu za wolność i za tych, którzy w jej obronie oddawali życie, za tych, którzy byli ofiarni i wierni aż po śmierć. Na zakończenie Eucharystii życzenia wszystkim diecezjanom złożył bp Pękalski. – Kiedy świętujemy dzień naszych patronów z chrztu św., mówimy, że to są nasze imieniny. Myślę, że możemy mówić także o imieninach diecezji łowickiej, która wspomina swoją patronkę – dziewicę, męczennicę Wiktorię. Z racji tych imienin pragnę wypowiedzieć życzenia, aby Kościół łowicki, pod przewodnictwem swoich pasterzy, trwał mocno w wierze, aby w wierze się umacniał, dojrzewał, a także by dawał świadectwo wiary wobec innych i wiary bronił, kiedy taka będzie potrzeba – mówił.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama