Nowy numer 4/2021 Archiwum

Nie przyjmując niczego

– Sutanna to przywilej, ale przede wszystkim wyzwanie, któremu chcemy stawić czoła. Nie robimy tego sami, ale z Chrystusem i dla Chrystusa – mówią nowo obłóczeni.

Kleryk Mateusz Ender z parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej, kl. Piotr Mordzak z parafii św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy w Witoni i kl. Rafał Trębski z parafii św. Małgorzaty w Janisławicach przyjęli strój duchowny. Tradycją jest, że na początku III roku formacji seminaryjnej alumni zakładają sutanny, w których mają obowiązek chodzić zarówno w seminarium, jak i w każdym miejscu, w którym będą służyć – w parafiach, podczas rekolekcji, pielgrzymek. Widoczna przynależność do Chrystusa dziś jest nie tylko radością, ale i wyzwaniem.

Nie da się ukryć

Uroczystość odbyła się 14 listopada podczas Mszy św. w kaplicy Wyższego Seminarium Duchownego w Łowiczu. Z racji obostrzeń sanitarnych w obrzędzie obłóczyn wzięły udział tylko wspólnota seminaryjna i najbliższa rodzina kleryków. Wewnętrznej uroczystości przewodniczył rektor WSD ks. Piotr Kaczmarek.

– Dziś często zarzuca się, że kapłan żyje nie tylko w świecie, ale mentalnością i dobrami tego świata. Że tak bardzo jest w nim zanurzony, że zapomina o swoim podstawowym powołaniu – że ma być osobą, która przede wszystkim żyje duchowo. To znaczy, że ilekroć chcemy żyć w taki sposób, stajemy przed pokusą, że to, co robimy, kim jesteśmy, będziemy wartościować w uzależnieniu od tego, co powie nam świat. Wtedy zamiast twardo stanąć za tym, co mówi Ewangelia, zaczynamy zastanawiać się, jak opowiedzieć się za nią, ale tak, by nikogo nie urazić, czekamy na lepszy moment, szukamy odpowiednich słów, rozmywamy rzeczywistość, wolimy stać z boku i rodzi się taki dziwny paradoks, że chcemy być ważni, nie robiąc i nie mówiąc nic ważnego. Dlaczego? Bo ilekroć chcemy to zrobić, łączy się to z konfrontacją z tym, że trzeba stać się znakiem sprzeciwu – mówił w homilii ks. Kaczmarek. – Nie chodzi tu o agresję, ale o wyrazistość. Wy, przyjmując sutannę, nie stajecie się kapłanami, ale od dziś nie da się ukryć, że chcecie iść za Chrystusem. I ta wyrazistość, przejrzystość jest potrzebna światu, by ludzie wiedzieli, komu służycie, jakimi wartościami żyjecie, kim jesteście – dodał kaznodzieja. – Skoro macie być odziani w strój duchowny, to to „przyozdobienie” duchowe łączy się z ofiarą Jezusa Chrystusa. Jeśli dziś Pan Jezus was przyodziewa w szaty, które mają być waszym znakiem przyznania się do Niego, to łączy się to przede wszystkim z Jego ofiarą na krzyżu, ofiarą miłości, i niech to wam wystarczy, byście wyruszając w drogę, żyjąc w tym świecie, wypełniali słuszne zadania, które staną przed wami. Byście zawsze żyli przede wszystkim tym, co daje wam Bóg, i nie przyjmowali niczego od pogan – mówił ksiądz rektor.

Wdzięczność i gotowość

Dla kleryków przyjęcie stroju duchownego z jednej strony jest nagrodą, wyróżnieniem, kolejnym etapem formacji seminaryjnej zbliżającym do kapłaństwa. Z drugiej zaś – ogromnym wyzwaniem i odważnym świadczeniem o miłości Chrystusa. – Jest to moment długo wyczekiwany przez nas od przyjścia do seminarium. Kolejny punkt na drodze rozeznawania powołania do kapłaństwa. Szczególny, bo coś się zmienia. Nie jesteśmy już anonimowi. Widać, że wybraliśmy taką, a nie inną drogę i wyruszamy w nią dalej, zdobywając nowe doświadczenia, które pewnie będą trudne, ale nie będzie brakować też tych dobrych, pięknych – mówi kl. Rafał. – Jest w sercu wielka radość i wdzięczność Panu Bogu za to, że rozpoczynamy kolejny etap w życiu i formacji seminaryjnej, ale mamy też świadomość, że to nowy, niełatwy czas dla nas – mówi kl. Piotr. – Widzimy, co się dzieje. Jak Kościół jest atakowany, oceniany przez pryzmat jednostek. Jak kapłani przestają być autorytetami, a przez sutannę człowiek jest często poniżany, oczerniany. Pewnie nie będzie łatwo się z tym mierzyć, ale na to się decydowaliśmy, wybierając drogę za Chrystusem – dodaje kl. Mateusz.

Alumni, którzy przyjęli sutannę, proszą o modlitwę w nowym i szczególnym dla nich czasie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama