Nowy numer 9/2021 Archiwum

Szczepionka na wirusy duszy

– Od lat robiłam postanowienia na nowy rok i na ich wymyśleniu się kończyło. Miałam ćwiczyć, uczyć się języka, oszczędzać… W tym roku codziennie w kalendarzu zapisuję konkretne dobro, które mnie spotkało i które uczyniłam innym. W ten sposób rozprawiam się z egoizmem i narzekaniem – mówi Małgorzata Kamysz.

Na progu roku 2021 w wielu parafiach, w tym także w katedrze łowickiej, odprawiano nabożeństwa i Msze św., podczas których dziękowano za dobro, przepraszano za grzechy, za zgorszenie oraz proszono o błogosławieństwo na każdy dzień. – Każdy z nas ma za co dziękować, przepraszać i ma o co prosić – mówił bp Osial. – Najpierw dziękujemy Bogu za to, że wszedł w nasze życie, że słowo stało się ciałem. Nade wszystko Bóg uniża się i przychodzi do nas, grzeszników. Wielki, niepojęty Bóg zniża się z nieba wysokiego i wchodzi w nasz grzeszny świat. Wchodzi w barłogi naszego życia. Przychodzi zwłaszcza wtedy, kiedy zło nas przygniata, kiedy już nie dajemy rady i nie mamy sił. To jest lekcja Bożej miłości i Bożej pokory – tłumaczył kaznodzieja.

Biskup zwrócił także uwagę na konieczność prośby o wybaczenie win. – Grzech szeroko się rozlewa. Przepraszamy Boga najpierw za nasze osobiste grzechy, za to, że chcemy wszystkim rządzić, że zawsze chcemy mieć rację, że chcemy o wszystkim decydować, że wszystko wiemy lepiej, za przywiązanie do rzeczy materialnych. Przepraszamy za grzechy w ojczyźnie, za kłótnie i podziały, za oskarżenia i osądy, za brak obrony życia poczętego, za profanację rzeczy najświętszych, za znieważanie Najświętszego Sakramentu, Matki Bożej i kościołów. I Bóg przychodzi do nas jako lekarz. To On jest najlepszą szczepionką na wirusy duszy. To On jest najlepszym lekarstwem – mówił hierarcha.

W parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Skierniewicach ks. Rafał Babicki zachęcał wiernych, by przyjrzeli się swojej duchowości. Nawiązując do trwającej pandemii, przyznał, że gros osób zadaje sobie pytanie o to, jak ten czas przeżyć, czym się kierować, co myśleć, jak się modlić. – Bardzo ważne jest to, jak stajemy w tej trudnej sytuacji wobec Boga. Jak reagujemy – czy jest w nas bunt, czy jest poszukiwanie Ducha Bożego? Czy potrafimy Go szukać? Człowiek mądry, osadzony w słowie Bożym, potrafi powiedzieć: „Nie wiem”. Jedyne, co wiem, czego się nauczyłem, co mi podpowiada serce, to stawanie przed Panem i mówienie Mu: „Oto jestem, Panie, Ty nadal mnie prowadź” – mówił ks. Babicki.

Sytuacja związana z pandemią, a także słowa duszpasterzy zachęcały wiernych do rewizji życia, do stawiania pytań o wiarę, o kondycję ducha. Wiele osób z większą determinacją podjęło się codziennej pracy duchowej, zobowiązało do konkretnej troski o innych. Nie zabrakło też tych, którzy w obliczu COVID-19 postanowili szturmować niebo, upraszając łaski dla chorych, lekarzy i tych, którzy z powodu obostrzeń znaleźli się w trudnym położeniu. – Przed 2020 rokiem byłem panem życia, miałem poczucie mocy, sprawczości. Wszystko do czasu – opowiada Karol. – Koronawirus wywrócił moje życie, nauczył pokory, udzielił korepetycji z przyjaźni. Mój brat, przyjaciel i jednocześnie wspólnik, zachorował i po miesiącu zmarł. Zostawił żonę i dwójkę dzieci. Ja miałem więcej szczęścia. Żyję. To, co przeżyłem, sprawiło, że zacząłem zadawać sobie pytania o sens życia. Odnalazłem drogę do Kościoła. Mam nadzieję spotkać tam Boga, z którym mam wiele do przegadania. Czuję, że dostałem drugą szansę. Od grudnia znów pracuję. Po raz pierwszy część swojej pensji oddałem rodzinie Marka. Tak będzie każdego miesiąca. To moje postanowienie nie tylko na ten rok. Zrozumiałem, że rodzina jest najważniejsza – wyznaje Karol.

Z konkretnymi postanowienia w 2020 rok weszła Ewa Kalisiak. – Jeszcze nigdy chęć pielęgnowania relacji z Bogiem nie była tak silna. Postanowiłam każdego dnia sięgać po Biblię i poznawać świętego, którego wspomnienie w danym dniu obchodzimy. Z ich życia chcę czerpać inspirację. O niektórych nigdy nawet nie słyszałam. Z taką ekipą bycie dobrym musi być łatwiejsze – dodaje Ewa. Biskup Osial, zapytany o noworoczne postanowienia, powiedział, że jednym z nich jest codzienna modlitwa do św. Józefa. – Od młodzieży dostałem figurkę tego świętego. Postawiłem ją na swoim biurku. Teraz, w roku, któremu patronuje opiekun Jezusa, każdego dnia, oprócz wielu innych świętych, których proszę o wsparcie, także jego wstawiennictwa będę przyzywał. Wiem, że św. Józef potrafi czynić cuda – zapewnił łowicki biskup pomocniczy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama