Nowy numer 14/2021 Archiwum

Krystyna o czystym życiorysie

Nigdy nie poszła na kompromis i układ z siłami wroga. Jest bohaterką, w której biografii próżno szukać kontrowersji i podejrzeń co do uczciwości postępowania i dokonanych czynów. Mimo że od jej śmierci minęło 77 lat, nadal inspiruje.

Śledząc dzieje miast i wsi, niemal w każdej miejscowości natrafiamy na osoby, które zapisały się złotymi zgłoskami na kartach historii. O lokalnych bohaterach, męczennikach, odkrywcach, wynalazcach, społecznikach, ludziach o tęgich głowach i wielkich sercach przypominają tablice, pomniki, obeliski, a także nazwy ulic, placów, parków. Ich imiona noszą placówki oświatowe, szpitale, domy kultury, stowarzyszenia i fundacje. Wśród wspomnianych osób szczególne miejsce zajmują ci, którzy swoje życie oddali w walkach o wolność i niepodległość. Pamięć o ich czynach, mimo upływu lat, wciąż jest żywa. W gronie tym znajduje się Krystyna Idzikowska, łączniczka Batalionów Chłopskich, zamordowana przez Niemców w 1944 r., której 100. rocznica urodzin przypada w tym roku.

Odważna i wierna do końca

Krystyna Idzikowska urodziła się 24 lutego 1921 r. w Wiskienicy Dolnej. Pochodziła z chłopskiej rodziny. Miała czwórkę rodzeństwa. W latach dziecięcych uczęszczała do szkół podstawowych w Wiskienicy, Śleszynie i Bąkowie. Od najmłodszych lat z zaangażowaniem pomagała rodzicom w pracach domowych i polowych. Chodziła też na naukę katechizmu do kościoła w Bąkowie. W latach 1935–1939 uczęszczała do płatnego Żeńskiego Gimnazjum im. Juliana Niemcewicza w Łowiczu. Była urodzoną humanistką, zafascynowaną językiem polskim i literaturą. Jej piętą achillesową była matematyka. Jak mówiły jej przyjaciółki – „zimne cyfry nie zgadzały się z jej gorącym sercem”. W tym czasie aktywnie włączyła się w działalność w organizacji harcerskiej. Wybuch wojny uniemożliwił jej naukę w Szkole Drobiarskiej w Julinie, do której zdała egzamin.

Od młodości miała w sobie żyłkę konspiracyjną. Zimą 1939 r. przywoziła z biblioteki gimnazjalnej książki, które potem ukrywane były nie tylko w jej domu, ale i u innych mieszkańców. Wiedziała, że dziedzictwo literackie należy zabezpieczyć przed oprawcami, aby mogło służyć kolejnym pokoleniom. Od stycznia 1940 r. uczęszczała z koleżankami do Szkoły Rolniczej w Zduńskiej Dąbrowie. Tam, oprócz edukacji, brała udział w tajnych kompletach, łamiąc tym samym zakazy okupanta. Już wówczas mawiała, że „uczyć się to stanowczo za mało, trzeba przystąpić do czynnej walki z okupantem”. Wiosną 1941 r., po masowych aresztowaniach, naukę przerwano. Ukrycie pomocy naukowych i książek dyrektor szkoły powierzył trzem uczennicom, wśród których była Krysia. Jesienią 1941 r. wznowiono zajęcia na tajnych kompletach.

Po zdaniu matury Krystyna rozpoczęła studiowanie polonistyki w ramach tajnych kompletów na Uniwersytecie Warszawskim. W czasie okupacji, narażając własne życie, zaproponowała niezameldowanej w Warszawie łączniczce i kolporterce Eugenii Jagiełło zatrzymanie się w swojej kawalerce. Wspólnie przygotowywały paczki na Pawiak i roznosiły prasę. 28 lutego 1943 r. K. Idzikowska złożyła przysięgę ojczyźnie i została łączniczką i kolporterką Batalionów Chłopskich. Spełniło się jej wielkie marzenie służenia swojemu krajowi. Praca w łączności była wyjątkowo niebezpieczna, wymagała dużej odwagi i opanowania. Podczas misji polegającej na dostarczeniu paczki z prasą z Warszawy do Skierniewic została zatrzymana. Nie chcąc narażać pasażerów pociągu, przyznała się, że jest właścicielką walizki, w której znajdowały się materiały propagandowe. Po aresztowaniu była przesłuchiwana w Skierniewicach, Łowiczu i Warszawie. Bita do nieprzytomności i poniżana nie ujawniła żadnych informacji na temat struktur i działaczy Batalionów Chłopskich. Planowana akcja odbicia Krysi spaliła na panewce. 27 czerwca bądź 8 lipca 1944 r. została rozstrzelana. Ciało Krystyny zostało spalone.

Symboliczny grób z tablicą pamiątkową znajduje się na cmentarzu parafialnym w Bąkowie. Pośmiertnie została odznaczona Krzyżem Batalionów Chłopskich. W uznaniu jej zasług dla ojczyzny i lokalnej społeczności 10 czerwca 1973 r. została patronką nieistniejącego już LO w Zdunach. Tam też w parku obok szkoły został ustawiony upamiętniający kamień. Jako lokalna bohaterka jest Honorową Absolwentką Szkół w Zduńskiej Dąbrowie i w Bąkowie Górnym. Warto wspomnieć, że w listopadzie 2018 r. w ZS Centrum Kształcenia Rolniczego w Zduńskiej Dąbrowie w 100. rocznicę odzyskania niepodległości została odsłonięta tablica upamiętniająca K. Idzikowską. W uroczystościach uczestniczył i tablicę poświęcił bp Andrzej F. Dziuba. Obecni byli także członkowie rodziny i przedstawiciele społeczności lokalnej.

By pamięć nie zaginęła

Na sesji Rady Gminy Zduny 24 lutego K. Idzikowska została upamiętniona honorowym obywatelstwem. Dzień wcześniej Aleksander Frankiewicz, działacz społeczny, radny z tego rejonu, złożył na ręce Jacka Wiśniewskiego, przewodniczącego Rady Miejskiej w Łowiczu, wniosek podpisany przez 1760 osób w sprawie nadania nazwy rondu, ulicy lub skwerowi w Łowiczu imienia łączniczki Batalionów Chłopskich Krystyny Idzikowskiej w 100. rocznicę jej urodzin.

We wniosku czytamy: „Konspiracyjna działalność, wymierzona przeciw okupantowi niemieckiemu, była dla lokalnego społeczeństwa, a w szerszym wymiarze dla całego narodu polskiego, obroną trzech najwyższych wartości: Bóg – Honor – Ojczyzna. Związana z Łowiczem i ziemią łowicką Krystyna Idzikowska poprzez swoje krótkie, młodzieńcze życie, zakończone męczeńską śmiercią za te podniosłe ideały, udowodniła, że godna jest upamiętnienia swej osoby. Także społeczność lokalna winna wyrazić swą wdzięczność za tak szlachetne czyny i dozgonne umiłowanie Ojczyzny. Krysia nigdy nie poszła na kompromis i układ z siłami wroga” – napisano w złożonym dokumencie.

W piśmie podkreślono także, że K. Idzikowska jest bohaterką, wobec której brak jest jakichkolwiek kontrowersji i podejrzeń co do uczciwości postępowania i dokonanych czynów. Stanowiła i nadal stanowi wzór oraz przykład do naśladowania dla osób dorosłych oraz młodzieży. Domagający się upamiętnienia bohaterskiej łączniczki i kolporterki podkreślili, że przedłożony wniosek spotkał się z ogromną przychylnością lokalnego społeczeństwa, które zauważa potrzebę wyrażenia w ten sposób wdzięczności i oddania hołdu znanej mieszkance ziemi łowickiej. Dotychczas na terenie powiatu łowickiego niewiele jest miejsc upamiętniających tę wielką postać.

„Krystyna Idzikowska to postać nietuzinkowa i wyjątkowa pod każdym względem. Krysia ma krystalicznie czysty życiorys. Nigdy nie zhańbiła się współpracą z wątpliwymi moralnie organizacjami i ideologiami. Zawsze stała po stronie prawdy i wartości chrześcijańskich, wpojonych Jej przez chłopską, patriotyczną rodzinę. Tacy ludzie nie rodzą się co dzień. Była jedną z tych, którzy ginęli, aby inni mogli żyć. Broniła Ojczyzny, kolegów oraz honoru Batalionów Chłopskich. Maksymalnie wykorzystała swe krótkie życie. Zginęła dla Polski, poświęcając życie dla przyszłości Narodu” – napisali w uzasadnieniu składający wniosek.

Tablica i dwa konkursy

25 lutego – dzień po 100. rocznicy urodzin K. Idzikowskiej – w Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka w Bąkowie Górnym została odsłonięta tablica ku pamięci Krystyny, honorowej absolwentki tej szkoły. Tablicę wykonał kamieniarz Jerzy Michalak z Łowicza. Poświęcił ją ks. Robert Lejwoda, proboszcz parafii Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny w Pleckiej Dąbrowie. W uroczystościach odsłonięcia tablicy, poza władzami i społecznością szkoły, uczestniczyła także rodzina bohaterskiej łączniczki. Z racji 100. rocznicy urodzin Krystyny SP w Bąkowie Górnym zorganizowała dwa konkursy upamiętniające bohaterkę pochodzącą z Wiskienicy Dolnej. W konkursie plastycznym „Krystyna Idzikowska – bohaterka, która inspiruje” wzięło udział 39 uczniów z SP w Bąkowie i Nowych Zdunach. Wśród uczniów klas I–III jury najwyżej oceniło pracę Ewy Wielemborek.

W kategorii klas IV–VIII zwycięzcą został Krystian Charążka. Prace, nie tylko te nagrodzone, umieszczono na wystawie w głównym holu szkoły w Bąkowie. Sporym zainteresowaniem cieszył się także konkurs wiedzy historycznej „Krysia – nasza lokalna bohaterka”, adresowany do uczniów klas IV–VIII ze szkół podstawowych w gminie Zduny. Wzięło w nim udział 13 uczniów. Największą wiedzą wykazał się Michał Matysek, pochodzący z rodzinnej miejscowości Krysi, który jako jedyny rozwiązał test bezbłędnie. Patronat honorowy nad konkursami objęli Marcin Kosiorek, starosta łowicki, oraz wójt gminy Zduny Krzysztof Skowroński. Wręczenie nagród i dyplomów zwycięzcom nastąpiło podczas uroczystości odsłonięcia tablicy. • Pisząc tekst, korzystałam z opracowań szkół w Bąkowie, Zduńskiej Dąbrowie oraz materiałów przygotowanych przez Aleksandra Frankiewicza.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama