Nowy numer 23/2021 Archiwum

Gdy zawyje syrena, zostawiają talerz

Działając „Bogu na chwałę, ludziom na ratunek”, często przedkładają ratowanie innych nad własne zdrowie i życie. W dniu ich święta w świątyniach dziękowano za ich służbę, ofiarność i odwagę.

W parafii w Bedlnie we wspomnienie św. Floriana obchodzono odpust parafialny, w którym licznie uczestniczyli druhowie OSP z gminy. Uroczystej sumie przewodniczył ks. Dariusz Szeląg, proboszcz parafii Wniebowzięcia NMP w Suserzu. Kapłan do parafii przybył z relikwiami św. Floriana. „Nie lękaj się” – zdanie to kilka razy powtarzał w homilii ks. Szeląg, zachęcając wiernych do zaufania Bogu i Jego Matce. – Jezus daje nam to zdanie na każdy dzień roku. To nie jest przypadek – mówił kaznodzieja.

Zwracając się do strażaków, kapłan podkreślił, że ich poświęcenie, ratowanie życia i dobytku innych to niezwykły przejaw miłości. – To jest piękne poświęcenie. Drodzy strażacy, mam tak we krwi, że kiedy słyszę syrenę strażacką, pogotowie czy jadącą do akcji policję, zawsze się modlę, bo te sygnały to znak, że ktoś potrzebuje pomocy modlitewnej. Kiedy w Suserzu widzę wóz i słyszę syrenę wyjeżdżających do akcji strażaków, wychodzę bądź przez okno modlę się i błogosławię ich, prosząc, by szczęśliwie dojechali, uratowali ludzi i dobytek i by szczęśliwie wrócili do domu – mówił kaznodzieja. Podczas Eucharystii głos zabrał także Józef Ignaczewski, wójt gminy Bedlno, który – zwracając się do strażaków – podkreślił, że ich służba cieszy się ogromnym zaufaniem i wielkim szacunkiem, zwłaszcza tu, w społeczności wiejskiej, gdzie PSP wspierana jest przez ochotników.

– Ochotnik to nie jest anonimowa osoba, która przyjeżdża z miasta w razie nagłego zdarzenia, ale to mąż, ojciec, sąsiad, kolega... Są to osoby, które tutaj między nami żyją, pracują, funkcjonują, które gdy zawyje syrena, zostawiają talerz z zupą, maszynę na polu i biegną, by ratować ludzi. Za waszą służbę, ofiarność, za waszą gotowość i czas chcę wam gorąco podziękować. Panowie, czapki z głów! – mówił J. Ignaczewski.

Nie mniej uroczyście świętowano w parafii pw. Świętego Ducha w Łowiczu. Mszę św. dziękczynną za opiekę i wstawiennictwo św. Floriana oraz z prośbą o dalszą opiekę i potrzebne łaski dla strażaków, ich rodzin, a także o życie wieczne dla zmarłych druhów sprawował ks. Władysław Moczarski. W liturgii uczestniczyły poczty sztandarowe dwóch jednostek – z OSP Pilaszków i OSP Ostrów. Po Eucharystii kapłan poświęcił nowy wóz strażacki jednostki z Pilaszkowa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama