Nowy numer 23/2021 Archiwum

Stop (z) Miłości

Poznanie Pana Boga jest możliwe, jeżeli wejdzie się z Nim w relację miłości, bo miłość zbliża i otwiera. Pan Bóg nie chce być dla nikogo Bogiem zimnym i dalekim, lecz pełnym ciepła, troski i bliskości. Ten jednak będzie odkrywał tajemnicę Trójjedynego Boga, kto wykaże się wiernością, cierpliwością i otwartością.

Z Ewangelii według św. Mateusza (Mt 28, 16-20)

"Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:

«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata»".

Czas szkolnych egzaminów moich uczniów przypomniał mi nieco moje zmagania z nauką. W pamięci przerzucam, jak stare fotografie, twarze szkolnych kolegów i koleżanek, dobrotliwe, ale i stawiające wymagania postawy moich nauczycieli. Pamiętam także przyswajany przez lata materiał… no dobra, strzępy materiału… a co uleci z pamięci, internet lub książka podpowie. Ostatnio czytałem o właściwościach metali. Przypomniałem sobie choćby to, że aluminium topnieje w temperaturze 660 stopni Celsjusza, srebro w temperaturze 960 stopni, złoto – 1063 stopnie, a trudno topliwy wolfram potrzebuje do rozpuszczenia się temperatury 3410 stopni.

Dzisiejszą Ewangelię rozważamy w Uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Trudno jest przeniknąć nam tajemnicę Trójjedynego Boga, odczytać ją w całości, podobnie, jak ciężko przetopić jest bardzo twardy metal. Jeszcze większą trudność mają ci, którzy Pana Boga nie znają i nie doświadczyli go w swoim życiu.

Chrystusa zaprasza nas dzisiaj do tego, abyśmy wychodzili z Ewangelią do wszystkich narodów i udzielali im daru chrztu w imię Boga. Nie chodzi jednak o to, aby obdarować kogoś ciężarem Ewangelii i nieznanym Bogiem, lecz podarować mu Dobrą Nowinę, która będzie pomocą i inspiracją w jego życiu. Istotną sprawą jest zatem poznawanie Boga najpierw przez samych chrześcijan, aby potem móc spełnić wolę Jezusa, który mówi: uczcie narody zachowywać wszystko, co wam przykazałem.

Jaki jest zatem Pan Bóg? Jezus Chrystus jest widzialnym obrazem Boga! Trzeba nam zatem wpatrywać się w Mistrza z Nazaretu, aby poznawać Pana Boga. Widzimy w dzisiejszym fragmencie Ewangelii jak Chrystus podchodzi do swoich uczniów, przemawia do nich i zapewnia ich o swojej stałej obecności. Jest to obraz Boga bliskiego człowiekowi. Boga, który interesuje się ludźmi, pragnie ich dobra i kocha ich. Bóg jest osobowy, dlatego jest zdolny wchodzić w relacje z innymi osobami. Relacja natomiast to tworzenie więzi poprzez dialog, wspólne spędzanie czasu, troska o zabezpieczenie potrzeb drugiej osoby. Dzisiejsze słowo mówi także o udzielaniu chrztu narodom. Chrzest jest udzieleniem dobroci i miłości bożej.

To poprzez ten sakrament wierzący otrzymuje dar wyjątkowej relacji, w której sam staje się dzieckiem bożym, Bóg staje się dla niego Ojcem i tak może się do Niego zwracać. Uzyskuje także dziedzictwo swojego Ojca, czyli Królestwo Niebieskie – dom Ojca, w którym nie ma już cierpienia ani bólu, lecz jest wieczna radość. Dodatkowo ochrzczony wchodzi do wielkiej rodziny chrześcijańskiej jaką jest Kościół – która to wspólnota, na wzór Mesjasza, ma bezgranicznie kochać mocą działającego w niej Ducha Świętego.

Poznanie Pana Boga jest możliwe, jeżeli wejdzie się z Nim w relację miłości, bo miłość zbliża i otwiera. Pan Bóg nie chce być dla nikogo Bogiem zimnym i dalekim, lecz pełnym ciepła, troski i bliskości. Ten jednak będzie odkrywał tajemnicę Trójjedynego Boga, kto wykaże się wiernością, cierpliwością i otwartością.

Dzisiejsza uroczystość Trójcy Świętej i słowo Ewangelii uczy nas jeszcze jednego. Chrześcijanin nie może pozostawać jedynie w ekskluzywnej i wygodnej relacji z Panem Bogiem. Nie może zamykać się na ludzi, którzy są wokół niego, ale ma do nich wychodzić, nawet jeżeli są zamknięci i trudno do nich dotrzeć. Podobnie jak twardy metal przetapia się w bardzo wysokiej temperaturze, tak twarda skorupa zamkniętego człowieka topi się pod wpływem jeszcze większej, cierpliwszej, wiernej i oddanej miłości.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama