Nowy numer 30/2021 Archiwum

Serce Jezusa jest konkretne

Po majowych uwielbieniach wśród pół i łąk nadszedł czas na nabożeństwa czerwcowe. Już nie przy kapliczkach, choć tych z wizerunkami Chrystusa wskazującego na swoje serce nie brakuje, lecz w świątyniach i domach wierni trwają na modlitwie.

Od 1 czerwca wieczorami świątynie ponownie wypełniają się śpiewem, modlitwą i wonią kadzidła. Przed wystawionym Najświętszym Sakramentem klękają starsi, rodziny i dzieci – zwłaszcza te, które niedawno po raz pierwszy przyjęły Pana Jezusa do serca. W parafiach, które noszą wezwanie Najświętszego Serca Pana Jezusa – w Skierniewicach na Widoku, w Kozłowie Biskupim, Błoniu – wierni przygotowują się do odpustów parafialnych poprzez codziennie nabożeństwo, rozważania.

„Czerwcowe love” – taki slogan krąży wśród młodzieży. – Ludziom się wydaje, że my, młodzi, to akurat ostatni jesteśmy do modlitwy, a jednak. Od czasu przygotowania do bierzmowania, kiedy musieliśmy „zaliczyć” kilka nabożeństw czerwcowych do indeksu, co roku umawiamy się z paczką znajomych na wspólną modlitwę. To trwa już czwarty rok. Nie na wszystkie uda nam się przyjść, bo każdy ma już pracę, obowiązki, ale przynajmniej na 10 nabożeństwach w miesiącu jesteśmy w kościele. Reszta indywidualnie w domu – mówi Kuba Smoliński z Czarnego Lasu.

– To „czerwcowe love” jest takim naszym ulubionym czasem. Choć w ciągu roku spotykamy się na wspólnym Różańcu, Drogach Krzyżowych, Gorzkich Żalach, to jednak nabożeństwa do Serca Jezusa jakoś najbardziej przypadły nam do gustu i najmocniej poruszają. Może dlatego, że większość życiowych decyzji podejmowaliśmy w czerwcu – wybór szkoły, teraz studiów. Na majowe jakoś nas tak nie ciągnie. Może dlatego, że większość z nas to młodzi faceci i mamy problem z tą pobożnością maryjną. Serce Jezusa jest konkretne. Porusza mnie ta litania. Zwłaszcza „gorejące ognisko miłości” oraz „cierpliwe i wielkiego miłosierdzia”. Dla mnie to jest pełnia tego, co Chrystus dla mnie zrobił i wciąż robi – dodaje Kuba.

Nabożeństwa odbywają się codziennie w każdej parafii. Dla tych, którzy z różnych powodów nie mogą przybyć na nabożeństwo, wiele parafii organizuje wystawienie Najświętszego Sakramentu w ciągu dnia, a niektóre proponują nocne dyżury z Jezusem. – Ludziom potrzeba modlitwy, potrzeba spotkania z Jezusem. On jest najlepszym lekarzem, doradcą, przyjacielem i „załatwia” wszystkie sprawy u Źródła – mówią kapłani. W pierwsze dni miesiąca, a także w oktawie Bożego Ciała całonocne czuwania odbywały się m.in. w parafii Wniebowstąpienia Pańskiego w Żyrardowie. Drzwi kościołów coraz częściej są otwarte nie tylko w godzinach sprawowania Eucharystii.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama