Nowy numer 30/2021 Archiwum

Imię, które zobowiązuje

– Teraz, gdy Jan Paweł II jest naszym patronem, a jego wizerunek widnieje na naszym sztandarze, każdy koncert będzie dedykowany jemu – mówi Krzysztof Stodulski, kapelmistrz.

Niedziela 6 czerwca w historii Stowarzyszenia „Gminna Orkiestra Dęta w Górze św. Małgorzaty” była wielkim świętem. Tego dnia poświęcono i przekazano sztandar zespołowi. Muzycy na swojego patrona obrali św. Jana Pawła II. Nie zapomniano też o św. Cecylii, której wizerunek również umieszczono na chorągwi. Nadanie i poświęcenie sztandaru nastąpiło podczas uroczystej Mszy św., której przewodniczył ks. Dariusz Bujak, proboszcz parafii św. Małgorzaty. W homilii ksiądz proboszcz przypomniał ważne daty związane z funkcjonowaniem orkiestry, a także postać św. Cecylii. Kapłan nie pominął patrona orkiestry.

– Święty Jan Paweł II nie grał na żadnym instrumencie, ale pięknie śpiewał. Jego muzyka i życie były chwałą, którą oddawał Bogu. Poprzez muzykę uwielbiamy Boga – mówił ks. Bujak. – Orkiestra, żeby grała, musi mieć wszystko scalone. Potrzebne są nie tylko regularne spotkania, finansowanie, ale także bardzo dużo pracy. Sama z siebie grać nie będzie. To nie jest coś, co napisze się piórem, co się wyssało z mlekiem matki. Gra wymaga ćwiczeń. Instrumentu nie można położyć na stole i powiedzieć mu: „graj”, to nie magnetofon, który wystarczy włączyć. W muzyce trzeba się zakochać, rozumieć ją i nią żyć. Dzisiaj, przy tej pięknej uroczystości, bardzo chcę podziękować członkom orkiestry za to, że pracują nad tym, by ulepszać swoją grę – mówił kaznodzieja.

Podczas Mszy św. poseł Matuszewski wręczył dwóm członkom orkiestry – Józefowi Karasiewiczowi, grającemu na suzafonie, i Leszkowi Baraniakowi, grającemu na trąbce – odznakę honorową „Zasłużony dla kultury polskiej”. Bon na 5000 zł przekazała muzykom gmina. Bezpośrednio po Mszy św. orkiestra zagrała krótki koncert na zewnątrz świątyni. Dla wszystkich wiernych Stowarzyszenie Kół Gospodyń Wiejskich przygotowało poczęstunek – pyszną grochówkę.

Działająca w Górze św. Małgorzaty orkiestra dęta powstała ponad 100 lat temu przy miejscowej parafii za czasów ks. Juliana Budzanowskiego. Inicjatorem jej powstania był Stefan Tarczyński, właściciel ziemski z Podgórzyc, który kupił potrzebne instrumenty i prowadził naukę gry na nich, był pierwszym kapelmistrzem. Orkiestra występująca pod nazwą Stowarzyszenie Muzyczne „Hejnał” w każdą niedzielę dbała o oprawę muzyczną podczas Mszy św. w południe, po której dawała koncerty na stoku wzgórza, obok kościoła. Nie inaczej jest i dziś. Przez cały maj przez trzy godziny członkowie orkiestry objeżdżają okoliczne kapliczki, przy których grają pieśni maryjne. Ostatnie utwory wygrywane są przy świątyni. Po różnych zawirowaniach, sukcesach i zawieszonej działalności orkiestra przeżywa renesans. Reaktywowania zespołu podjął się proboszcz ks. Ryszard Pajda, we współpracy ze Stanisławem Wicińskim, prezesem Zarządu Gminnego OSP, oraz z wieloletnim członkiem orkiestry Józefem Oleskim. Przy wsparciu samorządu gminnego kupiono nowe instrumenty. Kapelmistrzem został Wiesław Kowalski.

W 2014 r. orkiestra powołała stowarzyszenie. Już w pierwszym roku działalności Stowarzyszenie „Gminna Orkiestra Dęta w Górze św. Małgorzaty” zdobyło sponsorów i dotację z UE. Dzięki nim orkiestra wzbogaciła się o nowe instrumenty i umundurowanie. Obecnym dyrygentem orkiestry jest Krzysztof Stodulski. Dziś zespół składa się z 50 osób z tymi, którzy się uczą. Najmłodszym członkiem jest Julka Rybczyńska, grająca na saksofonie altowym, uczennica III klasy, najstarszym – 77-letni Stanisław Bagrowski. Najdłuższym stażem mogą poszczycić się odznaczeni muzycy, którzy z orkiestrą związani są od 50 lat. Wśród członków nie brakuje osób, które pochodzą z innych miejscowości. Próby zespołu odbywają się w każdy piątek. Orkiestra ma szeroki repertuar – od muzyki marszowej, patriotycznej, przez liturgiczną, filmową, po ludową. Stąd trudno sobie wyobrazić wydarzenia państwowe, gminne czy parafialne bez jej udziału.

– Od lat staramy się podążać śladami św. Jana Pawła II. Odwiedzamy miejsca, w których wzrastał, do których pielgrzymował. Graliśmy w Krakowie, Wadowicach, Łagiewnikach, Częstochowie, Koczale, Gdańsku, Zakopanem, Ustrzykach Górnych, Warszawie, Wrocławiu, ale także w Rzymie, na Monte Cassino, w Loreto. Przed pandemią dużo koncertowaliśmy. Grając, chcemy rozsławiać św. Jana Pawła II, równocześnie przyzywając jego wstawiennictwa – mówi kapelmistrz. – Ojciec Święty scala nasze stowarzyszenie – mówi Jarosław Karasiewicz. – Stąd też zależało nam, by był na naszym sztandarze. Jesteśmy grupą przyjaciół, którzy kochają muzykę. Ćwiczymy i koncertujemy charytatywnie. Zarobione pieniądze przekazujemy na wspólne wyjazdy ku czci patrona. Papież sprawia, że dbamy nie tylko o to, co zewnętrzne, ale także o naszego ducha. Dla niego się staramy. W planach mamy koncerty w Bratysławie, Budapeszcie, Pradze i Wiedniu – dodaje pan Jarosław.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama