Przez trzy dni wierni i przyjaciele parafii Świętych Cyryla i Metodego w Żyrardowie adorowali Chrystusa, prosząc o pokój na świecie.
Od 15 do 17 czerwca w salezjańskiej parafii wierni skupiali się na modlitwie przed Jezusem Eucharystycznym ukrytym w monstrancji, która na co dzień przebywa w Medjugorju.
Peregrynuje ona po parafiach na całym świecie. W Żyrardowie wraz z modlitwą w intencji pokoju swoje cierpienie ofiarowali pacjenci, pracownicy i wolontariusze Stowarzyszenia Hospicjum „Nieść ulgę w cierpieniu” im. Ojca Pio i Matki Teresy. Wspólnota zadbała także o przebieg i oprawę uroczystych trzech dni adoracji. W czwartek wieczorem wierni mieli okazję wysłuchać świadectwa Mariusza Drapikowskiego, bursztynnika, twórcy monstrancji z Medjugorja, ale także tej znajdującej się w Niepokalanowie, tworzącej jedną z gwiazd Korony Królowej Pokoju, Gwiazdy Kazachstanu, bursztynowego ołtarza w kościele św. Brygidy w Gdańsku. – Modlimy się o pokój na świecie, ale ten pokój powinien zacząć się w nas. Przychodziłam codziennie, oddałam Jezusowi swoje lęki, niepowodzenia i czuję, że jest we mnie więcej łaski, pokory, spokoju. Maryja przyprowadziła mnie do Chrystusa, bo – szczerze mówiąc – przyszłam z ciekawości, jak wygląda ta monstrancja. Ma coś w sobie, bo koncentruje wzrok na Najważniejszym, a jednocześnie pozwala zachwycić się pięknem jej wykonania – mówi Teresa Migda.
Wyraź swoją opinię
napisz do redakcji:
gosc@gosc.plpodziel się