Nowy numer 30/2021 Archiwum

Premierowy pokaz kopii obrazu Jana Matejki

W niezwykły sposób w Skierniewicach uczczono 611. rocznicę bitwy pod Grunwaldem. W OSiR przy ul. Pomologicznej mieszkańcy i goście mogli podziwiać ukończoną kopię obrazu. Autorem dzieła jest Ireneusz Rolewski, student Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi.

Na polach pod Grunwaldem 15 lipca 1410 r. rozegrała się jedna z największych bitew polskiego oręża i jednocześnie jedna z największych bitew w historii średniowiecznej Europy. Wojska polsko-litewskie rozgromiły potężne siły krzyżackie. 611 lat później skierniewiczanie mogli stanąć twarzą w twarz z wielkim księciem litewskim Witoldem, z Ulrichem von Jungingenem, a także z dowódcą sił królewskich. Co wnikliwsi zauważyli umierającego Kuno von Lichtensteina, króla Polski Władysława Jagiełłę i sylwetkę patrona Polski - św. Stanisława - czuwającego nad walczącymi. A wszystko dzięki kopii obrazu, który namalował I. Rolewski.

Dzieło oprawione jest w oryginalną ramę, w której przez 60 lat umieszczony był pierwowzór autorstwa mistrza Jana Matejki. Praca młodego artysty powstawała w 4 miejscach: w sali matejkowskiej Muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie artysta spędził 620 dni robocze, na Stadionie Narodowym, na którym powstały trzy górne elementy, w Konstancinie i Skierniewicach.

- Osławiona "Bitwa pod Grunwaldem" J. Matejki towarzyszyła mi od dziecka. Jej reprodukcja wisiała nad moim łóżkiem. Był to pierwszy obraz, z którym obcowałem. Obok była ikona - opowiadał artysta.

Warto wspomnieć, że kopia malowana przez I. Rolewskiego jest większa od oryginału o 13,5 cm. Zasadnicza różnica tkwi nie w rozmiarze, ale w tym, że składa się ona z 11 elementów, które - co ciekawe - nie były zszywane, a wiązane. - By połączyć wszystkie części, wykonaliśmy 35 tys. supełków, włókno po włóknie. Wszystkie supełki znajdują się na odwrocie. Obok mnie wiązali je studenci ASP i pracownicy uczelni - tłumaczył kopista.

Wiązanie to niejedyna żmudna praca, jaką trzeba było wykonać. Nie mniej pracochłonne były gruntowanie i przygotowywanie płótna, wykonanie i obrobienie fotografii poszczególnych elementów czy zaprojektowanie i wykonanie krosna.

W premierowym pokazie uczestniczyli artysta, prezydent Skierniewic Krzysztof Jażdżyk i Agata Niedziółka, dyrektor Muzeum Historycznego Skierniewic, która poprowadziła konferencje prasową i oprowadziła grupy zwiedzających.

Pokaz poprzedziła konferencja prasowa.   Pokaz poprzedziła konferencja prasowa.
Agnieszka Napiórkowska /Foto Gość

- Jestem niezmiernie dumna, że obecny przy mnie artysta Ireneusz Rolewski właśnie tutaj, w Skierniewicach, kończył tę wyjątkową kopię, jedyną w pełni zrealizowaną w skali 1:1. Od 6 lat odwzorowywał on obraz z największą starannością. Cieszymy się, że mogą państwo być świadkami finału jego ciężkiej i długoletniej pracy - mówiła A. Niedziółka.

Głos zabrał także prezydent miasta. - Chciałbym bardzo pogratulować artyście wielkiego talentu i wytrwałości. Kto z nas  miałby tyle cierpliwości, by wykonać takie dzieło? Bardzo panu i wszystkim osobom, które wspierały pana, bardzo dziękuję - mówił prezydent Jażdżyk. - Jestem przekonany, że za chwilę ten obraz ruszy w tourneé nie tylko po Polsce, ale także po świecie - dodał włodarz.

W inauguracji uczestniczyli (od lewej): żona artysty, ambasador Królestwa Tajlandii w Polsce wraz z żoną i dyrektor Muzeum Historycznego Skierniewic.   W inauguracji uczestniczyli (od lewej): żona artysty, ambasador Królestwa Tajlandii w Polsce wraz z żoną i dyrektor Muzeum Historycznego Skierniewic.
Agnieszka Napiórkowska /Foto Gość

Wśród przybyłych gości byli m.in.: ambasador Królestwa Tajlandii w Polsce Chettaphan Maksamphan z żonk, a także wicestarosta skierniewicki Tadeusz Grotkowski, Maria Dłużewska, reżyser filmu "Bitwa", wykładowcy ASP w Łodzi, przedstawiciela Kancelarii Prezydenta RP, Włodzimierz Lewandowski, fizyk i metrolog, który czyni starania, by skierniewicki artysta wykonał do Parlamentu Europejskiego kopię obrazu J. Matejki "Astronom Kopernik, czyli rozmowa z Bogiem", a także rodzina, przyjaciele i sponsorzy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama