Pierwsze szkody 9 lipca poczyniło gradobicie. Z 13 na 14 lipca ulewa i wichura skutecznie zmieniły krajobraz gminy Kiernozia. Powyrywane z korzeniami drzewa, zalane sady, zniszczone uprawy i – co gorsza – domy. W rozmowie z mieszkańcami nie brakuje łez, emocji, niezrozumienia, ale i sąsiedzkiego wsparcia, nieustępliwości w usuwaniu szkód i motywacji do działania, by jak najszybciej wrócić do normalności. Choć z tym nie będzie łatwo, bo wydarzenia 2–3 dni zdecydowały o tym, by rok wpisać w straty.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








