Nowy numer 42/2021 Archiwum

Tysiące powodów...

Tak łatwo nam powiedzieć, co nas różni, dzieli. Jednak gdy trzeba wymienić, co mamy wspólnego, co nas łączy, często zapada milczenie – mówił pastor Tomasz Pieczko.

W Żyrardowie przez cztery dni mieszkańcy uczestniczyli w spotkaniach teologicznych, prowadzonych przez pastor parafii ewangelicko-augsburskiej dk. Halinę Radacz i dyrektora artystycznego projektu Blankę Dembosz-Tonderę. „Księga, która łączy” to cykl spotkań z biblistami, wykładowcami, ale i muzykami, którzy poprzez naukę, kulturę inspirowaną Biblią i dźwięki wskazywali na to, co łączy wyznania chrześcijańskie.

Dlaczego?

Wydarzenia rozpoczęły się w czwartek 2 września. W kaplicy ewangelickiej w Żyrardowie wierni obu wyznań zgromadzili się na wykładzie „Biblia w kulturze judeochrześcijańskiej”, wygłoszonym przez Małgorzatę Platajs, długoletnią dyrektor Towarzystwa Biblijnego w Polsce. Następnego dnia dk. Radacz przybliżyła postacie biblijnych kobiet, które łączą dwa wyznania i są dla nich wzorami. Wykłady odbywały się także w kościele parafialnym Wniebowstąpienia Pańskiego, tuż obok kaplicy ewangelickiej. Co ciekawe, świątynia początkowo należała do ewangelików, dopiero po latach została przekazana Kościołowi rzymskokatolickiemu. W niej odbyły się wykłady – refleksje na temat „Mariologia luterańska, prawosławna i katolicka”, które wygłosili prof. Jerzy Sojka, ks. dr Łukasz Leonkiewicz i ks. Sławomir Kielczyk.

Ostatni dzień poświęcony był postaci Pawła Hulki-Laskowskiego, którego rok obchodzony jest przez mieszkańców Żyrardowa. Słowami o pisarzu, jego działalności teologicznej na rzecz Kościoła ewangelicko-reformowanego podzieliła się dk. Radacz. – Zawsze zadaję sobie pytanie, od którego zaczyna się wiele rozmów, pojawiają się nowe wątki rozumienia i wypowiedzi, pytanie, które otwiera wiele drzwi, choć często jest niewygodne. Pytanie brzmi: „dlaczego?”. Dlaczego P. Hulka-Laskowski wybrał właśnie Żyrardów? Dlaczego angażował się społecznie, politycznie, a przy tym spełniał się w roli pisarza, tłumacza? Dlaczego wybrał Kościół ewangelicko-reformowany? Odpowiedzi możemy szukać w książkach, publikacjach, ale ona ma też swoją odpowiedź w Biblii – mówiła dk. Radacz.

Na zakończenie spotkań pani pastor wręczyła prezydentowi Żyrardowa Lucjanowi Krzysztofowi Chrzanowskiemu wydanie Biblii ekumenicznej w podziękowaniu za objęcie patronatem wydarzenia, ale także za wielką otwartość, wsparcie i współpracę międzywyznaniową i miejską.

Jeden Bóg, jedno brzmienie

Każdy z wykładów zakończony był niezwykłym koncertem, którego muzyczne treści nawiązywały do tekstów, wydarzeń biblijnych. Pierwszy z nich pt. „Psalmy” był swego rodzaju premierą, bowiem były to nowe kompozycje dyrektor projektu, śpiewaczki i kompozytor B. Dembosz-Tondery, które wykonała wraz z oboistą Jakubem Kornasiewiczem. Osiem wybranych psalmów łączyło inspiracje dawną muzyką sakralną z medium muzyki elektroakustycznej oraz improwizacjami na głos i obój. Psalmy były wykonywane w językach hebrajskim, aramejskim, greckim i polskim. Drugi z koncertów dotyczył „Biblijnych modlitw kobiet” i został wykonany przez kobiecą część zespołu Kolegium Muzyki Ewangelickiej (Blankę Dembosz-Tonderę – sopran, Ilonę Szczepańską – alt, Justynę Młynarczyk i Paulinę Garlińską – viola da gamba). Te koncerty odbyły się w kaplicy ewangelików, zaś w kościele wierni wysłuchali koncertu „Sonaty różańcowe – tajemnice bolesne” Ignacego von Bibera w wykonaniu Urszuli Jasieckiej-Bury (klawesyn), Aleksandry Radwańskiej (skrzypce), Krystyny Wiśniewskiej (wiolonczela barokowa). Jednak największych wrażeń i wzruszeń dostarczył koncert zespołu Zelowskie Dzwonki z parafii ewangelicko-reformowanej w Zelowie. To jedyny zespół w Polsce, wykonujący muzykę na dzwonkach ręcznych.

– By wybrzmiała pełna harmonia, potrzeba 14 osób, które w odpowiednim momencie uderzą pojedynczym dzwonkiem. Technik jest wiele, ale to współpraca i jedność przy instrumencie tworzą piękno muzyki – mówił pastor Pieczko, który przyjechał z muzykami. Wśród nich są rodziny, rodzeństwo, przyjaciele. To młodzi ludzie, którzy swoją pasję łączą z modlitwą. – Czasem wydaje nam się, że tak wiele nas różni, a nie widzimy, jak wiele nas łączy. Choćby muzyka. Zagramy utwór, który u nas nazywa się „10 tysięcy powodów, by dziękować Bogu” – mówił podczas koncertu. Tym utworem okazała się znana w Kościele katolickim pieśń „Duszo ma, Pana chwal”.

Z każdym kolejnym utworem wierni przekonywali się, że różnic jest znacznie mniej niż tego, co łączy. – Wzruszyłam się, nie tylko z powodu utworów, ale także dzięki wykonaniu. Coś niezwykłego, nie do powtórzenia. Jedność w tym zespole, ich skupienie, uwaga... Przyznam szczerze, że mocno się pomodliłam, słuchając koncertu – mówi Katarzyna Kowies, mieszkanka Żyrardowa. – Wzruszyły mnie także słowa pastora, że zapominamy o tym, iż jesteśmy braćmi, mamy jednego Ojca, a czasem krzywo na siebie patrzymy, jakbyśmy byli z innych planet, a nie innych wyznań. Szacunek i miłość do bliźniego – to powinno nas przede wszystkim łączyć – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama