Nowy numer 20/2022 Archiwum

Szkoda, że nie zobaczę jego wzruszenia

Na rynku pojawił się niezwykły krążek z pieśniami, do których teksty napisał bp Józef Zawitkowski, zaś muzykę – ks. prał. Wiesław Kądziela.

Po trzech latach ciężkiej pracy udało się dokończyć dzieło rozpoczęte jeszcze przy aktywnym udziale nieżyjącego już bp. Zawitkowskiego. Płyta „Panie dobry jak chleb”, która przed świętami miała swój debiut, jest swoistym hołdem dla nieżyjącego hierarchy. Jest to projekt nietuzinkowy, jedyny taki w historii polskiej fonografii. Warto podkreślić, że bp Zawitkowski sam wybrał utwory na płytę. Przed śmiercią zdążył usłyszeć pierwsze pięć pieśni. Z efektu był bardzo zadowolony. Krążek zawiera aranżacje pieśni kościelnych na orkiestrę symfoniczną, fortepian koncertowy, harfę i operowy śpiew solowy.

Nagrania zostały zrealizowane w siedzibie Filharmonii Sudeckiej w Wałbrzychu przez orkiestrę Filharmonii Sudeckiej pod batutą kierownika muzycznego Bartosza Żurakowskiego. Głosów operowych użyczyli utytułowani śpiewacy operowi – Aleksandra Novina-Chacińska (sopran), Paulina Makulska (mezzosopran), Tadeusz Szlenkier (tenor) i Remigiusz Łukomski (bas). Aranże pieśni powierzono Michałowi Makulskiemu. Na mocy umów licencyjnych twórcy są jedynymi właścicielami praw autorskich do stworzonych aranżacji przekazanych przez bp. Zawitkowskiego oraz ks. Kądzielę. – Z zamiarem nagrania płyty nosiłam się kilka lat. Po drodze napotykałam wiele trudności i różnego rodzaju przeszkód. Dodatkowo zawirowania związane z pandemią uniemożliwiały wcześniejsze zakończenie nagrań, dlatego tym bardziej się cieszę, że udało się projekt doprowadzić do końca – mówi A. Novina-Chacińska. – Pochodzę z parafii Jeruzal, od dziecka znałam księdza biskupa. Mogę powiedzieć, że wzrastałam przy nim. Kiedy byłam dzieckiem, śpiewałam psalmy, wręczałam kwiaty. Przez całe życie ksiądz biskup otaczał mnie przyjacielskim wsparciem. Zawsze mogłam liczyć na jego dobre słowo, radę, modlitwę. Później – z racji, że z wykształcenia jestem śpiewaczką operową – łączyła nas podobna wrażliwość na słowa i muzykę. Wiele razy mieliśmy okazję rozmawiać, uczestniczyć w wydarzeniach muzycznych. Chcąc podziękować za wszelkie dobro, którego doświadczyłam, obiecałam mu, że nagram płytę z jego utworami. Poprzez nią chciałam przybliżyć wiernym twórczość księdza biskupa i księdza prałata i nadać ich pieśniom inny wymiar muzyczny – dodaje pani Aleksandra.

Sopranistka, pracując nad płytą, chciała, by pieśni hierarchy były nie tylko znane i śpiewane, ale także by wierni wiedzieli, kto jest ich autorem. – W przypadku pieśni tytułowej „Panie dobry jak chleb” wiele osób zna autorów, ale gdy mowa o innych pieśniach, nie jest to już takie oczywiste. Dziś cieszę się, że słowa dotrzymałam. Żałuję tylko, że ksiądz biskup nie usłyszał wszystkich pieśni i że nie będę mogła widzieć jego wzruszenia podczas koncertów, jakie planujemy w ramach promocji krążka – dodaje pani Aleksandra, pomysłodawczyni, solistka i producentka płyty. Na płycie, którą można zamawiać poprzez stronę www.paniedobryjakchleb.pl, znalazło się 16 utworów, wśród których, poza tytułowym, są m.in.: „Bóg jest miłością”, „Jezu, Tyś drogą”, „Krzyż i orzeł”, a także hymn napisany na beatyfikację ks. Jerzego Popiełuszki „Soli Deo”. Bonusem jest „Barka”, do której biskup dopisał ostatnią zwrotkę i nowy refren.

Rozmowę z producentką płyty zamieścimy w 1. numerze „Gościa Łowickiego” w 2022 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama