Nowy numer 20/2022 Archiwum

Błogosławieństwa w praktyce

– W tygodniu osoby samotne mają gdzie wyjść, gdzie zjeść, spotkać się. Niedziele większość osób spędza w rodzinach. Ci, którzy ich nie mają, szczególnie boleśnie odczuwają samotność. Z myślą o nich organizowane są niedzielne śniadania przy parafii – mówi Paulina Skrzynecka.

W diecezji nie brakuje parafii, w których ubodzy, samotni i bezdomni mogą liczyć na śniadanie, obiad, paczkę, odzież, a także dobre słowo, życzliwość i zrozumienie. Te ostatnie są najlepszymi przyprawami, dzięki którym samotność i życiowe porażki są do przełknięcia. Na ciepły posiłek już od 24 lat mogą liczyć mieszkańcy Głowna. Pracownicy i wolontariusze Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Łowickiej, działającego przy parafii św. Jakuba Apostoła w Głownie, każdego dnia karmią kilkudziesięciu podopiecznych. Jest pewna prawidłowość.

Gdy słupki temperatury spadają poniżej zera, rośnie liczba korzystających z ciepłej strawy. Obiady wydawane są od poniedziałku do piątku. Dodatkowo przy parafii osoby potrzebujące mogą przyjść w każdą niedzielę na śniadanie. Za tę inicjatywę odpowiada P. Skrzynecka, dziewica konsekrowana. – Dziś, można powiedzieć, stworzyła się już pewna wspólnota. Spotykamy się w każdą niedzielę. W śniadaniach uczestniczy także siostra zakonna, która mówi krótką konferencję. Jest też modlitwa, a teraz, w okresie Bożego Narodzenia, były wigilia i spotkanie kolędowe. Bardzo cieszy nas to, że nie brakuje osób, które wspierają to dzieło. Jedni przekazują pieniądze, inni produkty lub gotowy posiłek. Przy wejściu do kościoła jest specjalny pojemnik na żywność. W organizację bardzo zaangażowana jest Aniela Gać. Ona przygotowuje posiłki, sprząta. Jest kobietą służby. Są też i inni – Ewa Ziółkowska, która przynosi zupę, piekarnia, która przekazuje pieczywo. Zawsze można też liczyć na Janusza Miśkiewicza, zakrystiana. Inicjatywę swoją modlitwą (i nie tylko) wspiera ks. Stanisław Banach, proboszcz parafii. Wszyscy razem staramy się żyć ośmioma błogosławieństwami – wyjaśnia Paulina.

Na ciepły posiłek mogą liczyć także mieszkańcy Sochaczewa. Obiady wydawane są tam przy parafii św. Wawrzyńca. Na pomysł uruchomienia jadłodajni 15 lat temu wpadł ks. Piotr Żądło, proboszcz. Ilu głodnym jadłodajnia pozwoliła przetrwać zimę, trudno zliczyć. Nie inaczej jest w Kutnie, Żyrardowie i Skierniewicach. W każdym z miast rozrasta się sieć pomocy bezdomnym i potrzebującym. Więcej napiszemy w następnym numerze.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama