Nowy numer 20/2022 Archiwum

Przysięga podtrzymana

– Mówiąc o rodzinie, trzeba zwrócić uwagę na rodziców, bo to oni dali nam życie. I za to należą im się szacunek i wdzięczność. Pamiętaj – matka to jedyna osoba na świecie, która cię pokochała, zanim jeszcze cię zobaczyła, poznała. Ten, kto ma żyjących mamę, tatę, ma największy skarb – mówił w Białej Rawskiej bp Wojciech Osial.

W Niedzielę Świętej Rodziny w wielu parafiach diecezji małżeństwa sakramentalne z różnym stażem odnawiały złożone podczas ślubu przyrzeczenia. W Białej Rawskiej wierni przysięgę małżeńską odnowili w obecności bp. Osiala, który pobłogosławił im na dalszą wspólną drogę. W wielu wspólnotach modlono się za małżonków i rodziny, które przeżywają trudności i kryzysy. Podczas homilii kapłani ukazywali Świętą Rodzinę jako wzór dla każdej chrześcijańskiej rodziny. W wielu parafiach na zakończenie Eucharystii rodziny otrzymywały błogosławieństwo.

Tak było m.in. w parafii Świętej Rodziny w Jaktorowie, która tego dnia przeżywała odpust parafialny. Podczas Eucharystii licznie zgromadzeni małżonkowie, wpatrując się w ikonę Jezusa, Maryi i Józefa, trzymając się za ręce, ponownie wyznawali sobie miłość. Podczas homilii wspominano św. Jana Pawła II, papieża rodzin, którego relikwie znajdują się w parafii. Ułożoną przez niego modlitwą modlono się za wszystkie rodziny. Z racji tego, że Niedziela Świętej Rodziny jest także świętem patronalnym Domowego Kościoła, podczas Eucharystii o godz. 10.30 proboszcz ks. Wiesław Skonieczny życzył uczestnikom tej formacji, aby wpatrzeni w Świętą Rodzinę naśladowali jej cnoty. W odpowiedzi na życzenia dwa kręgi Domowego Kościoła działające przy parafii ofiarowały do domu parafialnego dwie ikony – krzyż i wizerunek Świętej Rodziny. Dary zostały podczas liturgii poświęcone.

Niedziela Świętej Rodziny była dniem szczególnym dla Roberta i Aleksandry Świerżewskich, rodziców 8 dzieci. – Święta Rodzina jest dla nas wzorem, staramy się ją naśladować. Pomocą w tym jest wsparcie Kościoła i wspólnoty neokatechumenalnej. Najistotniejszą rzeczą jest dla nas to, abyśmy my i nasze dzieci się zbawili – mówi pan Robert. Małżonkowie ze wzruszeniem przeżywali odnowienie przysięgi małżeńskiej. – To dla nas ważny moment. Dobrze, że raz w roku wracamy do dnia naszego ślubu. Na co dzień staramy się wypełniać swoje zobowiązania. Ważne jest przekonanie, że to jest coś trwałego, na całe życie. O to, by tak było, prosimy Pana Boga. Wspólnie się modlimy, uczestniczymy w liturgii, rozmawiamy, śpiewamy, powierzamy trudy Bogu – dodaje pani Ola.

Niedziela Świętej Rodziny była ważnym dniem także dla Kariny i Pawła Borządków. Rodzice 6 dzieci do tego dnia przygotowywali się z dużą starannością. – Pochodzimy z tej parafii. Święta Rodzina jest więc nam naturalnie bardzo bliska. To nasi mocarze. Często myślimy o ich relacji, o tym, jak ze sobą rozmawiali, jak żyli. Związani też jesteśmy ze środowiskiem, związkiem dużych rodzin, w którym działamy. To wszystko pomaga dbać o relacje – wyznaje P. Borządek. – Znamy się od dawna, od szkoły podstawowej. Potem było małżeństwo, czyli tylko lepiej, a później... to już tylko niebo. Dla nas fenomenem jest to, że Pan Jezus pojawił się w rodzinie, nie został znaleziony na pustyni, nie spadł z kosmosu. On aż do śmierci żył w rodzinie. Dziś, gdy jest frontalny atak na rodzinę, jest to szczególnie ważne – podkreśla pan Paweł.

Powracając do dnia ślubu, małżonkowie wspominali jeden z prezentów, jaki wówczas otrzymali od ks. Mieczysława Iwanickiego. Był to obraz Świętej Rodziny ze Studzianny. Do dziś wizerunek ten wisi w ich domu w kuchni. O tym, że małżonkom udaje się budować rodzinę silną, Bożą, świadczą ich dzieci. – W tak dużej rodzinie jak nasza żyje się dynamicznie i ciekawie. Jest to bardzo wzbogacające doświadczenie. Zyskujemy dzięki niej umiejętność odnalezienia się w grupie, dostosowywania się do innych. W dorosły świat wchodzę z konkretnymi umiejętnościami i wdzięcznością. Chcę mocno to podkreślić. Nasi rodzice są ludźmi, którzy mają serca na dłoni i wszystkim pomagają, dają siebie codziennie i nam, i sobie – wyznała Gabrysia, córka Pawła i Kariny. Wzruszeni rodzice dodali, że mają poczucie, iż wszystko, co dobrego dzieje się w ich życiu, jest wielką łaską. Nie kryli też, że sami również się starają, korzystają z formacji, rekolekcji, dni skupienia. Często korzystają z sakramentu pokuty, dużo żartują i śpiewają. Dla dobra rodziny, najbliższych z wielu rzeczy potrafili zrezygnować. I, co ważne, nigdy tego nie żałowali.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama