Są kompozycje, które „grają w głowie”, gdy tylko padnie tytuł. Tak jest z polonezem Michała Kleofasa Ogińskiego. Wybrzmiewa na studniówkach, ważnych balach i wciąż otwiera wiele podniosłych uroczystości. – „Tam tada daam” i od razu wiadomo, że trzeba ustawić się w pary, wyprostować, lekko wysunąć nogę, dygnąć i poloneza czas zacząć – mówi Michał Jarłowski, uczestnik Kleofasek w Guzowie. To właśnie na cześć kompozytora najsłynniejszego poloneza mieszkańcy od 10 lat tworzą wyjątkowe historyczno-artystyczne wydarzenie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








