2m 25s

Do dziś noszę pamięć tamtego dnia

W 20. rocznicę śmierci Jana Pawła II wielu wspomina papieża Polaka, jego nauczanie, ale także 2 kwietnia 2005 r. Co robili w chwili informacji o śmierci papieża? Gdzie byli? Co działo się wokół nich? Wspomnieniem podzielił się ks. Grzegorz Gołąb.

Magdalena Gorożankin Magdalena Gorożankin

|

02.04.2025 17:47GOSC.PL

dodane 02.04.2025 17:47

Pamiętam ten dzień bardzo dokładnie. Zwłaszcza wtedy media świetnie nas informowały i, co tu mówić, katechizowały, i razem z papieżem pisały jego encykliki o cierpieniu i odchodzeniu. Poszedłem do kościoła po 21.00, ponieważ te napięcia były już dosyć duże i kiedy w kościele usłyszałem dzwony i poczułem, że komórka mi wibruje, pomyślałem że to jest właśnie ten moment. Zadzwoniłem w dzwon, przyszedł ówczesny wikariusz ks. Andrzej Wacławiak i zaczęliśmy się przygotowywać do Mszy św. Ubraliśmy się w ornaty i przyszli kolejni współpracownicy parafialni i nagle zaczęły schodzić się tłumy ludzi - wspomina ks. Grzegorz.

- My tę Mszę odprawiliśmy na chwilę przed 23.00, bo spontanicznie ustawiła się olbrzymia kolejka ludzi do spowiedzi. Natychmiast zaczęli przychodzić do kościoła, cały kościół św. Stanisława był wypełniony, okolice kościoła. Było ciepło, więc i na zewnątrz staliśmy z jednej i drugiej strony kościoła i spowiadaliśmy blisko dwie godziny, po czym nikt nie poszedł do domu. Była idealna cisza - wspomina.

Ks. Grzegorz przyznaje, że panująca cisza nie była przygnębiająca, nie budziła strachu, lęku, ale nadzieję. – To była tak niesamowita wspólnota, gdzie każde słowo było - nawet bym powiedział - niepotrzebne. Myśmy się tak dobrze rozumieli. Ja do dziś noszę pamięć tamtego czasu - kontemplacji bliskości Boga w tym człowieku. To odchodzenie nie napełniało ludzi smutkiem, ono napełniało nas jakimś rodzajem światła, jakiegoś odruchu boskości, że każdy sobie uświadamiał, że nie jest z tego świata albo nie jest tylko z tego świata. Nie widziałem w tych ludziach smutku, widziałem w nich powagę, ale taką z olbrzymim potencjałem nadziei - wprawdzie papież odchodzi, ale nie jesteśmy sami - opowiada ks. Gołąb.

W hołdzie Janowi Pawłowi II od 20 lat ks. Grzegorz organizuje Sympozjum Dar Życia, a także Tydzień Kultury Chrześcijańskiej. - Papież prosił, by nie budować mu pomników. Tego z betonu czy miedzi nie mamy, ale budujemy żywy pomnik z wartości, treści, ludzkich serc - dodaje.

1 / 1
oceń ten artykuł
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5