W wieczór sylwestrowy w bazylice katedralnej w Łowiczu bp Wojciech Osial wraz z biskupem seniorem Andrzejem F. Dziubą i kapłanami dziękował za dobro minionego roku, przepraszał za zło i prosił Boga o błogosławieństwo dla diecezjan i parafian. Msze św. i nabożeństwa odprawiano także w parafiach.
Ostatniego dnia 2025 roku z biskupami Eucharystię, poprzedzoną nowenną do Matki Bożej, sprawowali ks. Dariusz Kuźmiński, proboszcz parafii katedralnej, i ks. Jacek Zieliński. Z kapłanami modlili się: diakon Filip Psyk, lektorzy, ministranci, siostry zakonne i świeccy. Zgromadzeni w katedrze dziękowali za miniony rok i prosili o potrzebne łaski dla siebie i swoich bliskich.
W homilii ks. Kuźmiński, nawiązując do prologu Ewangelii św. Jana, przypomniał, że Jezus Chrystus jest słowem, które "stało się Ciałem i zamieszkało wśród nas". Podkreślił, że Bóg nie objawił się w potędze, lecz w słabości - jako bezbronne Dziecko, a ostatecznie w miłości krzyża. W ten sposób - przypomniał kaznodzieja - cała ludzka rzeczywistość została wyniesiona i stała się miejscem Bożej obecności.
Kapłan zwrócił uwagę, że przyjęcie słowa daje moc stania się dziećmi Bożymi, a drogą do tego jest postawa służby, jaką ukazują Maryja i św. Józef. - Być sługą Chrystusa i sługą zbawienia - to recepta na ludzkie spełnienie - podkreślał, zachęcając wiernych, by na progu nowego roku odnowili to pragnienie w swoim życiu.
W dalszej części homilii ks. Kuźmiński dziękował za kończący się rok jubileuszowy w Kościele, przeżywany pod hasłem "Pielgrzymi nadziei". Zwrócił uwagę, że prawdziwa chrześcijańska nadzieja nie jest związana z datami ani ludzkimi osiągnięciami, ale z obecnością Boga, który zamieszkał pośród nas. Przypomniał także słowa św. Jana Pawła II o potrzebie mocy wiary, nadziei i miłości w świecie pełnym niepokoju i krytyki.
Na zakończenie Eucharystii proboszcz parafii katedralnej przedstawił coroczne sprawozdanie.
Eucharystia zakończyła się nabożeństwem przed wystawionym na ołtarzu Najświętszym Sakramentem, podczas którego bp Osial, a z nim wszyscy zebrani w kościele przepraszali za grzechy, dziękowali Bogu za otrzymane dary i upraszali błogosławieństwa na następne 12 miesięcy.
Przed błogosławieństwem odśpiewano hymn "Te Deum".