Uroczystość Objawienia Pańskiego w Lubani po raz kolejny pokazała, że nie tylko duże miasta potrafią świętować ją w sposób widoczny i poruszający. Po modlitwie i Eucharystii wierni parafii Przemienienia Pańskiego wyszli na ulice miejscowości, by razem z Trzema Królami oddać pokłon nowo narodzonemu Jezusowi.
Centralnym punktem świętowania była Msza św., której przewodniczył proboszcz parafii ks. Jarosław Orliński. W homilii kapłan nawiązał do ewangelicznej sceny wędrówki Mędrców ze Wschodu, podkreślając, jak bardzo współczesnemu człowiekowi potrzebna jest umiejętność rozpoznawania i podążania za gwiazdą betlejemską. - To znak, który prowadzi do Boga, ale trzeba chcieć go dostrzec i mieć odwagę wyruszyć w drogę - mówił kaznodzieja.
Ks. Orliński zwrócił także uwagę na znaczenie darów składanych Jezusowi. Przypomniał, że dziś nie są nimi złoto, kadzidło i mirra, lecz to, co każdy może ofiarować z własnego serca: miłość, wiara i codzienne oddanie. - To właśnie te dary mają największą wartość w oczach Boga - podkreślił.
Bezpośrednio po Eucharystii sprzed kościoła wyruszył Orszak Trzech Króli. W role biblijnych Mędrców wcieliły się panie z Koła Gospodyń Wiejskich "Zaborskie Jabłuszko", które nadały wydarzeniu barwny i radosny charakter. W orszaku szli parafianie w różnym wieku - dzieci, rodziny, seniorzy - tworząc wspólnotę pielgrzymującą za Chrystusem.
Wędrówka ulicami Lubani stała się czymś więcej niż tylko religijnym wydarzeniem. Była znakiem wiary przeżywanej razem i świadectwem, że Objawienie Pańskie pozostaje świętem żywym także w mniejszych miejscowościach. Dla wielu uczestników była to okazja, by choć na chwilę zatrzymać się w codziennym biegu i - jak Trzej Królowie - na nowo odnaleźć drogę prowadzącą do Jezusa.
