W Domu Modlitwy i Formacji w Łowiczu małżonkowie usłyszeli, że sakrament małżeństwa nie jest jedynie wspomnieniem dnia ślubu, lecz żywą rzeczywistością, którą można - i trzeba - nieustannie ożywiać. O. Ksawery Knotz OFMCap mówił bez lęku o seksualności, dialogu i duchowej głębi małżeńskiej bliskości, przypominając, że Bóg nie oddziela ciała od ducha.
W sobotę 21 lutego Dom Modlitwy i Formacji w Łowiczu wypełnił się małżeństwami, które przyjechały nie tylko po wiedzę, ale przede wszystkim po nadzieję. Tego dnia Domowy Kościół Diecezji Łowickiej zaprosił do wspólnej refleksji o. Knotza OFMCap, kapłana z Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów, doktora teologii, rekolekcjonistę i duszpasterza małżeństw, znanego z odważnego, a zarazem głęboko zakorzenionego w nauczaniu Kościoła podejmowania tematów intymności i więzi.
Spotkanie rozpoczęła Eucharystia w kaplicy domu. W ciszy modlitwy i skupieniu małżonkowie powierzali Bogu swoje historie - te pełne wdzięczności i te naznaczone trudem. To właśnie przy ołtarzu wybrzmiała pierwsza i najważniejsza prawda tego dnia: sakrament małżeństwa nie jest jedynie wspomnieniem ślubu sprzed lat, lecz rzeczywistością żywą, działającą tu i teraz.
Po Mszy św. rozpoczęła się część konferencyjna, zakończona Koronką do Bożego Miłosierdzia o godz. 15. Był także czas na rozmowy przy kawie i cieście - proste gesty wspólnoty, które budują przestrzeń zaufania. Organizatorzy zadbali o diakonię wychowawczą dla dzieci, by rodzice mogli w spokoju wsłuchać się w słowo i w siebie nawzajem.
- Chcieliśmy, aby Domowy Kościół stał się przestrzenią służby nie tylko dla Ruchu, ale dla całej diecezji - mówił ks. Sylwester Bernat, dyrektor domu. - Zaprosiliśmy kapłana, który nie boi się mówić o sprawach w Kościele trudnych i często przemilczanych. O. Knotz przekonywał, że nie trzeba bać się rozmowy o seksualności w małżeństwie. Bóg stworzył człowieka jako istotę duchową, emocjonalną i seksualną. Te wymiary nie stoją wobec siebie w sprzeczności. Przyznam, że to, co usłyszeliśmy, jest ważne nie tylko dla małżonków, ale także dla nas, duszpasterzy, którzy towarzyszymy im w konfesjonale - dodał.
o. Ksawery Knotz w Łowiczu
Konferencja nie była jedynie wykładem o relacjach. Była próbą dotknięcia serca małżeństwa - jego tajemnicy i codzienności. O. Ksawery kładł nacisk na świadome przeżywanie sakramentu małżeństwa jako źródła łaski, która nie wyczerpała się w dniu ślubu. - Sakrament trzeba "obudzić" - podkreślał. - On działa, ale potrzebuje naszej współpracy. To znaczy: modlitwy, dialogu, czułości, wzajemnego słuchania - tłumaczył.
Prelegent ukazał więź małżeńską jako harmonijne połączenie trzech wymiarów - duchowego, emocjonalnego i fizycznego. Nie można - przekonywał - budować jedności, zaniedbując którykolwiek z nich. Seksualność nie jest dodatkiem do relacji, lecz jej integralną częścią. Jest darem, który - przeżywany w miłości i czułości - staje się przestrzenią łaski. Intymne zbliżenie nie jest czymś podejrzanym czy wstydliwym, ale wpisuje się w Boży zamysł wobec małżonków. To język ciała, który potwierdza przysięgę: "ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską".
O. Knotz nie unikał tematów trudnych: braku współżycia, rutyny, zranień, psychicznych blokad. Mówił o kryzysach, które rodzą się z przemilczenia i wstydu. Jednocześnie wskazywał drogę odbudowy - poprzez dialog. Dialog rozumiany szerzej niż rozmowa. To uczestnictwo w dialogu Boga z człowiekiem, w którym modlitwa splata się z otwartością serca, a czułość staje się konkretnym znakiem miłości.
Zebrani usłyszeli, że budowanie więzi to proces wymagający wysiłku i decyzji. Satysfakcja ze współżycia - jak podkreślał rekolekcjonista - nie zależy wyłącznie od biologii czy sprawności fizycznej. - Badania pokazują, że mimo zmian związanych z wiekiem możliwe jest czerpanie niezmiennej satysfakcji z aktywności seksualnej. O wiele większe znaczenie ma jakość relacji, miłość do współmałżonka i pozytywne nastawienie. To mądrość aktualna na każdym etapie życia - mówił.
Kapłan przywołał także wyniki badań dotyczących tzw. mapy motywacji kobiet, wskazując, że kobiety podejmują współżycie z wielu powodów, nie tylko czysto seksualnych. Za każdym z nich kryje się pragnienie bliskości, akceptacji, bezpieczeństwa, bycia wybraną. Ta perspektywa otwiera mężczyzn na głębsze rozumienie żon, a małżonkom pomaga odkrywać, że intymność jest przestrzenią spotkania całych osób, a nie tylko ciał.
Szczególnie mocno wybrzmiały słowa o pełnym zjednoczeniu małżeńskim. - Nie jest ono jednym z wielu dóbr - podkreślał o. Ksawery. - Stanowi punkt odniesienia dla małżonków jako największe dobro moralne. W perspektywie teologicznej to moment o wyjątkowym znaczeniu duchowym. To chwila, w której małżonkowie są ze sobą "do końca najbliżej, jak to jest możliwe".
W Łowiczu nie chodziło jednak wyłącznie o teorię czy nawet o odwagę podejmowania tematów tabu. To spotkanie było przypomnieniem, że małżeństwo jest drogą świętości przeżywaną w codzienności: w zmęczeniu, w nieporozumieniach, w czułych gestach i w przebaczeniu. Sakrament nie oddziela ciała od ducha, lecz scala je w jedną historię miłości.