Mundur nie odbiera kobiecości. Przeciwnie - wiele kobiet udowadnia dziś, że potrafi połączyć profesjonalizm i determinację z wrażliwością na drugiego człowieka. W piątek 6 marca w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi uhonorowano 18 funkcjonariuszek różnych służb mundurowych w konkursie "Funkcjonariuszka - wzór profesjonalizmu i zaangażowania".
W służbach mundurowych odwaga i odpowiedzialność nie mają płci. Liczą się kompetencje, dyscyplina i gotowość do działania, często w sytuacjach wymagających natychmiastowych decyzji. Kobiety, które decydują się na taką drogę, wnoszą do niej nie tylko siłę i stanowczość, ale także empatię i uważność na drugiego człowieka.
Podczas Mundurowego Dnia Kobiet, zorganizowanego przez Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego, dziękowano wszystkim paniom służącym w Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Wojsku Polskim, Straży Granicznej, Służbie Więziennej oraz innych formacjach dbających o bezpieczeństwo mieszkańców regionu. W uroczystości wzięły udział przedstawicielki wielu instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne, m.in. policji, straży pożarnej, Wojsk Obrony Terytorialnej, Służby Więziennej, Straży Granicznej, Żandarmerii Wojskowej czy administracji skarbowej. Na widowni łódzkiego teatru dominowały mundury - znak codziennej służby i odpowiedzialności.
- Służba w mundurze wymaga odwagi, determinacji i profesjonalizmu. Mundur nie jest tylko symbolem obowiązku. Przede wszystkim oznacza odpowiedzialność za drugiego człowieka - podkreślała marszałek województwa łódzkiego Joanna Skrzydlewska, dziękując funkcjonariuszkom za ich codzienną pracę.
Podczas gali wyróżniono 18 kobiet, które w swojej służbie wykazały się szczególnym profesjonalizmem, odwagą i zaangażowaniem. Jedną z nagrodzonych jest st. asp. Joanna Jatczak-Kuczkowska z Komendy Państwowej Straży Pożarnej w Brzezinach. W listopadzie 2025 r. udzieliła natychmiastowej pomocy kobiecie, która się zadławiła. Choć na co dzień pracuje przy biurku, skutecznie zastosowała procedury ratownicze. - W naszej służbie szkolenia z pierwszej pomocy są bardzo ważne. Okazało się, że naprawdę mogą uratować czyjeś życie - mówi strażaczka. - Do straży trafiłam, choć w mojej rodzinie nie było takich tradycji. Los sprawił, że dostałam mundur. Jestem z niego bardzo dumna - zaznacza.
W konkursie chodzi nie tylko o docenienie dotychczasowych osiągnięć funkcjonariuszek, ale także przełamywanie stereotypów dotyczących służby mundurowej. - Wiemy, że droga do tego miejsca nie była łatwa. Wymagała determinacji, ciężkiej pracy i wiary w siebie - mówiła marszałek województwa. - Dziś jesteście dowodem, że kobiety mogą z powodzeniem podejmować nawet najtrudniejsze wyzwania - dodała.
Organizatorzy podkreślają, że wyróżnione funkcjonariuszki są także inspiracją dla innych kobiet, które rozważają służbę w mundurze. Coraz więcej pań wybiera taką drogę życia. W 9. Brygadzie Wojsk Obrony Terytorialnej służy już prawie 300 żołnierek. Jedną z nich jest Justyna Zielińska-Mróz, która do WOT zgłosiła się dwa lata temu, w dniu swoich 40. urodzin. - Decyzja była trochę spontaniczna, ale szybko poczułam, że to moje miejsce - opowiada. - W tej służbie można wykorzystać swoje doświadczenie i jednocześnie robić coś ważnego dla innych - zapewnia.
Podobnie swoją drogę opisuje porucznik Marta Olszak z 91 Batalionu Lekkiej Piechoty. - Żołnierzem się jest, a nie tylko bywa - mówi. - Ta służba to wielki priorytet, choć przecież jesteśmy także żonami, matkami czy siostrami - tłumaczy. Na jej mundurze widnieje motto Wojsk Obrony Terytorialnej: "Zawsze gotowi, zawsze blisko". - Dla mnie oznacza to przede wszystkim bliskość wobec tych, którzy potrzebują pomocy - podkreśla.
Na zakończenie uroczystości uczestnicy wysłuchali koncertu Kuby Badacha, który wykonał utwory ze swojego najnowszego albumu "Radio Edit".