Wielka Sobota to dzień ciszy, skupienia i oczekiwania. Tego dnia wierni udają się do kościołów ze święconką – koszykiem wypełnionym symbolami życia, odrodzenia i nadziei. Wśród chleba, soli i wędlin szczególne miejsce zajmuje jajko – znak nowego początku, zwycięstwa życia nad śmiercią i odwiecznego cyklu natury. To właśnie ono, skromne w swojej formie, a bogate w znaczenia, od wieków inspiruje ludzi do tworzenia małych dzieł sztuki.
Dla niektórych ta inspiracja nie kończy się wraz ze świętami. W województwie łódzkim są osoby, które uczyniły z pisanek swoją całoroczną pasję – kolekcjonują je, tworzą i odkrywają ich znaczenie w różnych kulturach świata.
Zamiast znaczków czy monet – jajka. Ale nie byle jakie. W kolekcjach Jolanty Kalety, Hanny Bieniek-Goski i Beaty Śnieguli znajdują się setki unikatowych egzemplarzy – od klasycznych, ludowych pisanek po prawdziwe artystyczne formy wykonane z drewna, szkła, kamienia czy nawet koronki. Każda z nich jest inna. Jedne przyciągają prostotą, inne zachwycają precyzją wykonania. Są zdobione woskiem, haftowane, malowane, wyklejane, a nawet rzeźbione. Obok tradycyjnych motywów roślinnych i ludowych ornamentów pojawiają się wzory inspirowane kulturami świata – od europejskich po egzotyczne. Co ciekawe, wiele z tych pisanek przyjechało do Łódzkiego z bardzo daleka – z Ameryki, Azji czy Bliskiego Wschodu. Inne powstały tu, na miejscu, w pracowniach lokalnych twórców ludowych. Wszystkie łączy jedno: za każdą stoi historia i emocje.
W przypadku Hanny Bieniek-Goski wszystko zaczęło się od jednego zachwytu. Dziś jej zbiór liczy kilkaset pisanek z różnych stron świata. Wspólnie z mężem wypatrują ich podczas podróży, odwiedzają jarmarki i kiermasze, ale też otrzymują je od znajomych, którzy wiedzą, jak ważna jest dla nich ta pasja. W jej kolekcji szczególne miejsce zajmują pisanki lokalne – tworzone przez artystki ludowe z regionu. To właśnie one, jak podkreśla, mają w sobie autentyczność i niepowtarzalny charakter. Kolekcjonowanie stało się dla niej także sposobem na poznawanie innych kultur – w niektórych z nich jajko pełni zupełnie inne funkcje niż w Polsce, bywa np. symbolem prezentu czy pomyślności.
Podobną drogę przeszła Jolanta Kaleta, która swoją przygodę z pisankami rozpoczęła kilkadziesiąt lat temu. Dziś jej kolekcja jest zróżnicowana nie tylko pod względem pochodzenia, ale też materiałów i technik wykonania. Z czasem jednak zbieranie przerodziło się w coś więcej – świadomy wybór i powrót do korzeni. Coraz częściej sięga po pisanki tworzone w regionie łódzkim, doceniając ich tradycyjne wzornictwo i techniki, takie jak batik. Co ważne, sama również tworzy. Własnoręcznie ozdobione jajka traktuje jako wyjątkowy element świąt – coś, czego nie da się zastąpić gotową dekoracją. To także sposób na przekazywanie tradycji kolejnym pokoleniom.
Z kolei Beata Śniegula buduje swoją kolekcję z myślą o twórcach. Każde jajko stara się zdobyć bezpośrednio od artysty ludowego, traktując je jako formę wsparcia i docenienia ich pracy. Jej zbiór, choć mniejszy liczebnie, jest bardzo spójny – obejmuje wyłącznie pisanki wykonane na wydmuszkach. To świadomy wybór, który nadaje kolekcji charakteru. Znajdują się w niej zarówno prace z różnych regionów Polski, jak i pojedyncze egzemplarze z zagranicy. Dla niej pisanki to nie tylko ozdoba, ale także opowieść o ludziach – ich umiejętnościach, cierpliwości i przywiązaniu do tradycji.

W Wielką Sobotę, kiedy stajemy w kolejce do poświęcenia pokarmów, trzymając w dłoniach koszyki z jajkami, rzadko zastanawiamy się nad ich historią. A przecież każde z nich niesie ze sobą coś więcej niż tylko symbol świąt.Dla jednych to element tradycji. Dla innych – początek pasji, która trwa przez cały rok.
Źródło: Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.