W Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach odbyła się dalsza część sympozjum. Swoimi spostrzeżeniami w kontekście hasła "Uczniowie-misjonarze" podzielili się ks. Tomasz Kancelarczyk z Fundacji Małych Stópek oraz Anna i Janusz Wardakowie z Akademii Familijnej.
Od lat konferencje, rozmowy przy kawie czy konsultacje ze wspólnotami mają miejsce w Centrum Kultury i Sztuki w Skierniewicach. Dziś ponownie nie zabrakło stoisk tematycznych, osób, które służyły radą w kwestiach troski o małżeństwa, rodziny czy wychowanie. Nie zabrakło też tych, którzy chcieli wysłuchać prelekcji i świadectw zaproszonych gości.
Wśród nich był ks. Kancelarczyk, prezes Fundacji Małych Stópek, który przybliżył ideę działalności fundacji, ale także drogę do jej powstania, która nie była oczywista. - "Uczniowie-misjonarze". Dziś na to hasło patrzę inaczej, bo wspominam moich uczniów, których lata temu przygotowywałem do bierzmowania. Z którymi uczyłem się pokonywać pewne ograniczenia, zmieniać patrzenie - mówił ks. Tomasz.
XXI Sympozjum "Dar Życia" - ks. Tomasz Kancelarczyk - Fundacja Małych Stópek
Ks. Kancelarczyk zachęcił także od bliższego zapoznania się z działalnością FMS, która zajmuje się ochroną nienarodzonych dzieci, wsparciem kobiet w ciąży znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej lub materialnej. Działa na rzecz promowania odpowiedzialnego rodzicielstwa, edukuje młodzież, a także prowadzi domy dla samotnych matek i oferuje pomoc rzeczową, w tym pakiety dla niemowląt. - W każdym z tych zadań jesteśmy uczniami i misjonarzami. Wzajemnie się uczymy troski o życie, bycia pro-life, świętości od poczęcia - dodał ks. Tomasz.
Drugą konferencję wygłosiło małżeństwo - Anna i Janusz Wardakowie z Akademii Familijnej, którzy starali się podpowiedzieć rodzicom, jak wychowywać dzieci w erze TikToka. Sami mają 10 dzieci. Najstarsze w wieku 24 lat, a najmłodsze - 4-letnie. Kilkakrotnie przeszli przez "młodzieńczy bunt", który za każdym razem wyglądał inaczej.
Państwo Wardakowie mówili m.in. o tworzeniu "statusu rodziny". - W rodzinie każdy jest ważny, potrzebny i ma swoją rolę. Niezależnie od tego, co robimy, co się aktualnie dzieje, my to współtworzymy. Uczymy się siebie wzajemnie poprzez różne wydarzenia, zadania, zaangażowania. I razem budujemy dom - mówili.
W czasie konferencji nie brakowało osób, które zapełniały zeszyty notatkami.