Po 8 latach budowy Mocarze doczekali się wielkiego i hucznego otwarcia budynku, który staje się ich domem - nie miejscem pobytu, przebywania, nauki czy pracy, ale centrum ich dorosłego życia, na które do tej pory system nie znalazł rozwiązania. W podniosłej chwili towarzyszyło im wiele osób, które przez lata wspierały zbiórki pieniędzy na budowę, powierzały Panu Bogu w modlitwie losy podopiecznych placówki i Fundacji "Bogaci Miłosierdziem", dopingowały i patrzyły, jak marzenie staje się rzeczywistością.
Osiem lat temu siostry zmartwychwstanki, które prowadzą Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy w Mocarzewie, wpadły - jak same przyznają - na szalony pomysł budowy domu pomocy społecznej, który zapewni bezpieczną przyszłość osobom z niepełnosprawnościami po ukończeniu 25. roku życia.
Koszt inwestycji oszacowano na ok. 18 mln zł. Początkowo wydawało się to nierealne, jednak projekt szybko zyskał ogromne społeczne wsparcie. W 2019 r., podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego, podkreślano, że przedsięwzięcie rozwija się dzięki "tysiącom ludzi dobrej woli". Tych było naprawdę wielu - do zbiórki pieniędzy dołączały szkoły w całej Polsce, gminy, stowarzyszenia, parafie, a nawet pary młode, które prosiły gości weselnych o przekazanie - zamiast kwiatów - datków na Dom Mocarzy.
W międzyczasie siostry zmartwychwstanki założyły Fundację "Bogaci Miłosierdziem", która podjęła się formalnej strony prowadzenia zbiórek, podejmowania różnorodnych działań.
W sobotę 9 maja odbyło się uroczyste otwarcie Domu Mocarzy. - Dziś chciałabym mieć supermoc, wyrazić na tysiąc sposobów i we wszystkich językach świata: "Dziękuję, dziękujemy!". Jednak uznałam, że najlepiej oddającym to, co wszyscy czujemy, będzie język miłości i to właśnie w języku miłości dziękuję wszystkim za to, że dziś możemy tu być i świętować dzień, który już na zawsze wpisze się w historię tego miejsca, historię naszego zgromadzenia i historię lokalnej społeczności. Wpisze się w życie Mocarzy, stając się prawdziwym domem, przystanią i oazą bezpieczeństwa, szansą na godne życie. Dlatego dziś pragniemy, aby to był ich dzień. Dzień dziękczynienia za dobro, za bogactwo miłosierdzia, którego doświadczamy, i za ten wymarzony dom, który sprawia, że jesteśmy w samym sercu Ewangelii, za dom na zawsze - mówiła s. Elwira Szwarc, prezes Fundacji "Bogaci Miłosierdziem".
Otwarcia - symbolicznego przecięcia wstęgi - dokonali sami podopieczni ośrodka. Po symbolicznym momencie nadszedł czas na Eucharystię, która odbyła się w sercu domu - kaplicy, którą uroczyście poświęcił bp Wojciech Osial. - To jest wielki Boży projekt. Rzecz jasna, ludzki też, ale to Bóg wybrał tych ludzi. Mocarzewo to jedna wielka rodzina i tutaj mocarzewskie anioły mogę mieszkać, pracować i cieszyć się życiem - mówił biskup łowicki.
Bp Wojciech uroczyście konsekrował ołtarz w kaplicy Domu Mocarzy.
Magdalena Gorożankin-Masłocha /Foto Gość
- Mamy tu dzieło Boże. Połączenie wiary z życiem, ludzkiej pomocy z sercem proszącym o pomoc. Dzieją się tu rzeczy naprawdę wielkie, może nie zawsze widoczne, ale z całą pewnością ważne i święte. Często te rzeczy wielkie nie są widoczne podczas świąt i uroczystości, ale od poniedziałku do poniedziałku. To te rzeczy, które razem wykonują siostry, opiekunowie, pedagodzy, nauczyciele i podopieczni - mówił hierarcha.
Podczas Mszy św. biskup konsekrował także ołtarz, przy którym odbywać się będą najważniejsze spotkania - z Jezusem. - Te dzieci mają cudowną więź z Panem Bogiem. Nie wszystkie mogą o tym mówić, pokazać jakimkolwiek znakiem, ale to nie znaczy, że tej więzi nie ma. Myślę, że ich więź jest często większa niż nasza. Mocarze są darem Pana Boga dla nas, byśmy mogli się od nich wiele nauczyć - dodał bp Osial.
Dom Mocarzy to kilkadziesiąt pomieszczeń, w których podopieczni będą mieszkać, uczyć się, rehabilitować, spędzać czas wolny i wzrastać w wierze.
Magdalena Gorożankin-Masłocha /Foto Gość
W nastawie ołtarza bp Wojciech umieścił także relikwie św. Hiacynty. Skierował też prośbę nie tylko do Mocarzy, ale także ich rodzin i przyjaciół domu, by kaplica nie była pusta. By były w niej ważne rozmowy, spojrzenia, tęsknoty i radości powierzane podczas adoracji Najświętszego Sakramentu.
Po części oficjalnej wydarzenie przeniosło się do strefy plenerowej, gdzie nie zabrakło indywidualnych gratulacji, upominków, poczęstunku i koncertu zespołu Moja Rodzina.
Od tego dnia przyszłość Mocarzy jest pewna, spokojna i pełna nadziei, że to miejsce zawsze będzie symbolem Bożego miłosierdzia, miłości do drugiego człowieka i godności.
Oficjalne otwarcie Domu Mocarzy










