• facebook
  • rss
  • Mają do niego śmiałość

    dodane 05.12.2013 00:00

    O bogactwie kościoła w Chojnacie świadczą nie tylko stare cegły i cenne zabytki, ale także ludzie. W zabytkowym kościele pracowali i kazania głosili kapłani, którzy dziś zaliczeni są w poczet błogosławionych.

    Parafia w Chojnacie pod wezwaniem św. Marcina została erygowana w XIII w. Pierwszy budynek, prawdopodobnie drewniany, został tu wzniesiony i wyposażony w 1278 r. przez księcia mazowieckiego Bolesława. Najprawdopodobniej także na koszt władców Mazowsza powstała tu w 1334 r. pierwsza murowana świątynia, wzniesiona z cegły palonej, która stanowi dzisiejsze prezbiterium.

    Pamiątki ze śladami szabli

    Zaglądając do kościoła, o którym dawne opisy mówią, że stoi nad rzeczką, pośród przepastnych trzęsawisk, opasany koroną drzew nie mniej starych, warto wiedzieć, że pierwszymi gospodarzami miejsca byli tu benedyktyni z Lubinia. Przy kościele mnisi prowadzili szkołę kantorów i szpital. Prawdopodobnie za czasów ich duszpasterskiej posługi istniał tu także klasztor, czego potwierdzeniem mogą być wystające ze ściany kościoła cegły. W XVII w. ojcowie do kościoła dobudowali drewnianą nawę, która później została obmurowana. Po przebudowach dzisiejsza świątynia jest obiektem jednonawowym z wyższym prezbiterium na rzucie wydłużonego prostokąta. Z zewnątrz budynek jest oskarpowany filarami charakterystycznymi dla gotyku, zaś ściany są zwieńczone gzymsem. Na szczycie fasady znajdują się sterczyny, czyli pionowe laski zwieńczone dekoracją w kształcie wieżyczki. Umieszczony na kościele krzyż jerozolimski, dwie kamienne kropielnice noszące ślady ostrzenia szabli i mury porośnięte mchem jeszcze przed przekroczeniem progów świątyni potwierdzają, że miejsce to ma wielowiekową i bardzo ciekawą historię. Zwiedzających nie rozczaruje także wnętrze, w którym znajdują się trzy ołtarze. W głównym wisi obraz Matki Boskiej Dobrej Opieki, pochodzący z XVI–XVII w., namalowany według tzw. szkoły włoskiej. Wizerunek zasłaniany jest malowidłem św. Marcina, patrona parafii. W ołtarzu głównym umieszczone są również monstrancja pochodząca z 1767 r. oraz dwa kielichy barokowe z początku XVIII w. z rytymi na czaszy postaciami Trzech Króli. Na uwagę zasługują także ołtarze boczne, dedykowane św. Józefowi z Dzieciątkiem Jezus, św. Marcinowi, MB Różańcowej i Wniebowstąpieniu Pańskiemu, oraz piękna ambona w kształcie łodzi pochodząca z końca XVIII w. Na zachodniej ścianie świątyni znajduje się pejzaż „Olszanka” Wincentego Rapackiego, pochodzący z 1909 roku.

    Dodatkowi patroni

    Poza św. Marcinem, drugim (nieoficjalnym) patronem parafii jest zamordowany w Dachau bł. ks. Michał Woźniak, który w latach 1911–1920 był tu proboszczem. – Do dziś żyją osoby, które go pamiętają – mówi ks. Henryk Grotkowski, wieloletni proboszcz parafii, obecnie rezydent. – Wiele razy ludzie mówili mi o jego heroizmie, pobożności i odwadze. Wspominali, jak ukrył dzwony przed Niemcami podczas I wojny światowej, za co został osadzony w więzieniu w Modlinie. Gdy patrzę na posadzkę, którą zakładał, wpisy w kronice czynione jego ręką czy witraż ze św. Michałem, który ufundował, cieszę się, że przez wiele lat mogłem pracować w parafii, w której z wielką gorliwością duszpasterzował ten niezwykły człowiek. Pamięć o błogosławionym ks. Michale jest żywa także wśród parafian, zwłaszcza starszych, którzy przyzywają jego wstawiennictwa, bo – jak twierdzą – mają do niego śmiałość. Obok bł. proboszcza w parafii równie żywy jest kult bł o. Stanisława Papczyńskiego, który przychodził tu pieszo z Puszczy Mariańskiej, by głosić kazania. W Chojnacie 11 listopada 1673 r. miał on wizję, w której zobaczył zwycięstwo hetmana Sobieskiego pod Chocimiem. Później potwierdził je posłaniec.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół