• facebook
  • rss
  • Drzwi niczym ojcowskie ramiona

    dodane 17.12.2015 00:15

    – Kiedy papież ogłosił Rok Miłosierdzia, płakałam ze szczęścia. Najbardziej ucieszyłam się z informacji, że kapłani będą mogli rozgrzeszać z aborcji, bo sama od lat dźwigam ciężar tego grzechu. Po 12 latach zamierzam iść do spowiedzi – wyznała pani Marta ze Skierniewic.

    Bullą Misericordiae vultus z 11 kwietnia 2015 r. ojciec święty Franciszek ogłosił Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia, który rozpoczął się 8 grudnia 2015 r., a zakończy się 20 listopada 2016 roku. W dniu inauguracji Roku Świętego papież otworzył w bazylice św. Piotra w Watykanie Drzwi Święte, które są Bramą Miłosierdzia. W niedzielę 13 grudnia takie bramy zostały także otwarte w katedrze łowickiej oraz w parafii św. Wawrzyńca w Kutnie, św. Wawrzyńca w Sochaczewie, Niepokalanego Poczęcia NMP w Rawie Mazowieckiej, w kościele rektorskim św. Kazimierza w Nowym Mieście nad Pilicą a także 8 grudnia w parafii św. Jakuba w Skierniewicach.

    Bez ograniczeń

    Uroczystościom otwarcia Bram Miłosierdzia, zarówno w katedrze łowickiej, jak i w wyznaczonych przez biskupa świątyniach, towarzyszyły tłumy wiernych. Proboszczowie kościołów, w których znajdują się bramy, zadbali o dekoracje podkreślające, że dana świątynia jest miejscem, w którym można uzyskać odpust zupełny. Msze św., podczas których otwierano bramy, w większości parafii rozpoczynano na zewnątrz świątyń, przed pomnikami i figurami św. Jana Pawła II bądź, jak to miało miejsce w Skierniewicach, przed figurą Matki Bożej. Po wstępnych modlitwach kapłani i wierni uroczyście przekraczali drzwi – Bramy Miłosierdzia. W Łowiczu otwarcia dokonał bp Andrzej F. Dziuba, który po przejściu przez bramę przewodniczył Mszy św. koncelebrowanej, którą współkoncelebrowali m.in. biskupi seniorzy Alojzy Orszulik i Józef Zawitkowski. W homilii ordynariusz zwrócił uwagę, że znak – otwarcie Bramy Miłosierdzia – wpisuje się w historię jubileuszy, które rozpoczęły się w Kościele w roku 1300. Bpiskup Dziuba nawiązał też do Janowego wezwania do nawrócenia. – Jego radykalizm to nie radykalizm rewolucji, która niszczy. To był radykalizm miłosierdzia, które nigdy się nie męczy, zawsze jest gotowe przebaczyć, staje u bram naszych ludzkich serc i pragnie z nich uczynić bramy miłosierdzia – naszego spotkania z Bogiem miłosiernym – mówił biskup. Na zakończenie Eucharystii pasterz diecezji wezwał wiernych do korzystania z daru, jakim jest Brama Miłosierdzia. – Nie ma ograniczenia w ilości przejść przez bramę. Będzie ich tyle, pełnych łaski, ile razy będziemy ją przekraczać z wiarą i spełniać warunki odpustu, które podał nam Kościół. Pamiętajmy także o zmarłych, którzy oczekują, aby dzięki naszym modlitwom i odpustom dojść do domu Ojca. Bądźcie zwiastunami orędzia miłosierdzia. Bądźcie zwiastunami Bramy Miłosierdzia. Bądźcie niezwykłymi darami dla innych, którzy bardzo potrzebują Bożego miłosierdzia – mówił bp Dziuba.

    Ważna decyzja i program duchowy

    Nie mniej uroczyście było w pozostałych świątyniach. W Rawie zanim kapłani i wierni po przekroczeniu Bramy dotarli do ołtarza głównego, wszyscy uczestnicy liturgii zatrzymali się przy ołtarzu bocznym, który dedykowany został Bożemu Miłosierdziu. Ołtarz został specjalnie przygotowany na Rok Miłosierdzia. Tuż obok niego znajduje się konfesjonał, w którym kapłani z parafii i dekanatu będą pełnić dyżury. Podczas Eucharystii, której przewodniczył ks. Bogumił Karp, poruszające słowa wypowiedział ks. Wiesław Wasiński, proboszcz z Wysokienic. Porównał otwarte drzwi kościoła do otwartych ramion Ojca, który nikogo nie zmusza do nawrócenia, ale za każdym tęskni. – Przez swoją sekretarkę św. Faustynę Pan Jezus powiedział nam, że Jego miłosierdzie pracuje we wszystkich sercach, które otwierają mu drzwi – mówił ks. Wiesław Wasiński. Po liturgii młodzież z LO im. M. Curie-Skłodowskiej zaprezentowała montaż słowno-muzyczny o Bożym Miłosierdziu. W skierniewickiej parafii po otwarciu bramy przez ks. Jana Pietrzyka na duchowe owoce nie trzeba było długo czekać. Po Mszy św. inaugurującej Rok Miłosierdzia i przejściu przez bramę, pojednania z Bogiem zapragnęła pani Marta. – Najpierw decyzja papieża, a później widok dużego klucza, który skojarzyłam z bramą do nieba, i wreszcie przejście przez bramę sprawiły, że zapragnęłam przygotować się do sakramentu pokuty. Niezwykle ważne tego dnia było dla mnie także kazanie ks. proboszcza, które skierowane było chyba specjalnie do mnie. Przypomnienie przez ks. Jana Pietrzyka uczynków miłosierdzia co do duszy i ciała potraktowałam jak program duchowy na najbliższe miesiące. Po raz pierwszy po latach poczułam, że Kościół mnie nie odrzuca, że mój ból i grzech mogę zanurzyć, wyprać i wybielić w Bożym Miłosierdziu. Choć wiem, że pamięci niczym nie da się wymazać, na nowo poczułam się dzieckiem Bożym – wyznaje wzruszona pani Marta.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół