• facebook
  • rss
  • Czas, kiedy pocą się oczy...

    Agnieszka Napiórkowska

    |

    Gość Łowicki 51-52/2017

    dodane 21.12.2017 00:00

    Wielu Polaków mieszkających za granicą wiele by dało, by w święta móc być z bliskimi. Jak mówią, w Wigilię tęskni się najbardziej.

    Rodacy na obczyźnie tęsknią za łamaniem się opłatkiem, sianem pod obrusem, śpiewem kolęd, chrupiącymi pierogami, słodką kutią, zupą grzybową, śledzikami czy kompotem z suszu. Dlatego za wszelką cenę starają się przygotować tradycyjne potrawy u siebie, łamać opłatkiem i uczestniczyć w Pasterce. Inni, „zachłyśnięci” nową kulturą, zwyczajami, poglądami, odchodzą od tradycyjnego obchodzenia świąt Bożego Narodzenia, a nawet z nich rezygnują.

    (Nie)obecna Święta Rodzina

    Tomasz Wożniak, mieszkaniec Wielkiej Brytanii pochodzący z Miedniewic, i Kasia Karkucińska, skierniewiczanka pracująca i mieszkająca z mężem na Malcie, nie ukrywają, że Wigilia i święta Bożego Narodzenia poza domem zawsze okraszone są nutą nostalgii i tęsknoty. Życzeniom składanym przez telefon, a potem śpiewom kolęd zawsze towarzyszą szybsze bicie serca i ściśnięte gardło.

    Dostępne jest 9% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół