Nowy numer 43/2020 Archiwum

„Janosikowe” lepsze niż kredyty

Samorządowe inwestycje. Sytuacja finansowa miast i gmin w naszym regionie jest zróżnicowana. Są miejsca, gdzie budżet jest nie tylko skrojony na miarę, ale i powstaje nadwyżka. Wśród włodarzy jest coraz większa świadomość, że branie kolejnych pożyczek napędza spiralę długów, z której trudno wyjść.

Nie każdy ma jednak komfort dysponowania sporą rezerwą pieniędzy. Czasami kredyt w banku jest jedyną szansą, żeby wykonać niezbędne inwestycje i pokryć wcześniejsze zobowiązania. Bo w niektórych miejscach można zaobserwować spadek dochodów samorządów przy niemalejących wydatkach.

Efekty współdziałania

Pozytywnym przykładem gospodarowania jest Sochaczew. W 2016 r. do kasy Ratusza ma wpłynąć 116,4 mln zł, natomiast wydatki będą niższe o 2,1 mln zł. Warto zauważyć, że mimo zawirowań w światowej gospodarce, mających wpływ także na kondycję samorządów, sochaczewski budżet ma się dobrze. W latach 2012–2014 dochody wzrosły z 97,4 mln do 115,7 mln zł, czyli o niemal 19 proc. Dodatkowo w 2015 i 2016 r. burmistrz nie zaplanował żadnych kredytów, by w ciągu tych dwóch lat przeznaczyć łącznie 4 mln zł na spłatę starych zobowiązań i obniżenie wskaźnika zadłużenia miasta. Co więcej, w wieloletniej prognozie finansowej uchwalonej przez radnych zapisano, że w najbliższych co najmniej kilku latach Ratusz nie będzie brał kredytów i pożyczek.

Głównymi źródłami dochodów miasta będą podatek dochodowy od osób fizycznych, zapewniający wpływy na poziomie 32 mln zł, oraz lokalny podatek od nieruchomości z 23 mln zł wpływu. Oświata i pomoc społeczna pochłoną 56 proc. budżetu. Burmistrz Sochaczewa Piotr Osiecki chwali współpracę ze Starostwem Powiatowym. Symbolem jest wyremontowana wspólnymi środkami ul. Staszica w centrum miasta. W poprzedniej kadencji było to niemożliwe. Nowy starosta Jolanta Gonta jest otwarta na rozmowy i na 2016 r. planowane są kolejne inwestycje drogowe razem z miastem, m.in. remont mostu na Bzurze. Sochaczew wyszedł też z ciekawymi inicjatywami do mieszkańców, pokazując, że remonty dróg czy budynków nie są najważniejsze.1 stycznia ruszył nowy program Sochaczewska Karta Mieszkańca, adresowany do każdego, kto rozlicza się z podatków w Sochaczewie. Karta to system ulg i zniżek, z jakich można skorzystać np. na pływalni, w autobusie ZKM czy w strefie płatnego parkowania. „Karta ma podkreślić, że doceniamy każdego, kto dokłada się do utrzymania miejskiej infrastruktury. Z przykładowych 10 zł podatku dochodowego, a ten płaci każdy zatrudniony, niemal 4 zł wracają do kasy miasta i to my, sochaczewianie, w największym stopniu składamy się na oświatę, drogi, kulturę, wspólnie dotujemy basen, biblioteki i komunikację miejską” – powiedział w wywiadzie dla „Ziemi Sochaczewskiej” burmistrz Osiecki. Drugim programem wdrożonym od 1 stycznia na wniosek P. Osieckiego jest „Sochaczew Honorowym Dawcom Krwi”. W tym przypadku zniżki i ulgi sięgają nawet 100 proc. Dawcy z największą ilością oddanej krwi mogą np. za darmo jeździć autobusami i bezpłatnie korzystać z basenu.

Tablety dla radnych

Dobre wieści dla mieszkańców Żyrardowa. Po raz pierwszy od kilku lat Regionalna Izba Obrachunkowa nie wniosła zastrzeżeń do propozycji budżetu. To niewątpliwy sukces nowej ekipy rządzącej miastem z prezydentem Wojciechem Jasińskim na czele. Już dawno w finansach Żyrardowa nie było takiej sytuacji, żeby nie trzeba było spłacać zaległych zobowiązań. Z kolei Mszczonów nie musi obawiać się o swoje dochody. Gmina prężnie się rozwija. Jej dochody wyniosą w 2016 r. ponad 47 mln zł. Planowana nadwyżka ma wynieść prawie 300 tys. zł. Została utworzona także rezerwa ogólna w wysokości 370 tys. zł. Po stronie wydatków znalazła się jednak pozycja: wpłata do budżetu państwa. Wyniesie dokładnie 336 tys. zł. Mszczonów jest w gronie ponad 150 samorządów w Polsce, w których dochody z podatków przekraczają wskaźniki określone w specjalnej ustawie, dlatego zobowiązany jest do opłacania „janosikowego”. O stan swoich finansów na razie nie musi się martwić również samorząd Kutna, choć planuje wziąć kolejne kredyty. Budżet miasta na bieżący rok wynosi prawie 160 mln zł, z czego 13 mln zostanie przeznaczone na inwestycje. Głównie na budowę ulic i chodników. Zdecydowanie największa inwestycja w tym zakresie to przebudowa ul. Wojska Polskiego. Inwestycje drogowe zostaną przeprowadzone także na ulicach: Uskok, Skłodowskiej, Królowej Jadwigi (II etap) i Łąkoszyńskiej. Ruszy też długo wyczekiwany remont ulicy Kochanowskiego. – W tym budżecie nie ma żadnych pieniędzy unijnych. Dochody majątkowe będą o połowę niższe niż w 2015 r. i, niestety, taka będzie tendencja w przyszłych latach. Ale w tym roku zrekompensują to dochody z podatku PIT i podatku od nieruchomości – mówił prezydent Kutna Zbigniew Burzyński podczas sesji, na której radni uchwalali budżet. Udziały od osób fizycznych w podatku PIT to 36 mln zł, od firm – 31 mln. Na spłatę wcześniejszych kredytów planowane jest zaciągnięcie pożyczek w wysokości 11 mln zł. Mimo to Kutno przeznaczy 1 mln zł na pomoc dla Kutnowskiego Szpitala Samorządowego. Ciekawostką budżetową jest zakup tabletów dla radnych, które mają wyeliminować kserowanie dokumentów potrzebnych do obrad.

A długi rosną...

Przykładem samorządu, który się zadłuża, jest miasto Łowicz. W budżecie na 2016 r. zaplanowano dochody w wysokości ok. 87 mln zł oraz wydatki ponad 94 mln zł. Przewidywany deficyt wyniesie dokładnie 7 350 924 zł i będzie ponaddwukrotnie wyższy od deficytu zaplanowanego w budżecie na miniony rok. Na spłatę zadłużenia miejski samorząd zamierza zaciągnąć kredyt i pożyczkę w wysokości ponad 13 mln zł. Według prognoz, dług miasta pod koniec roku wyniesie prawie 25 mln zł. Najdroższą inwestycją ujętą w budżecie Łowicza jest remont, a w zasadzie budowa od podstaw ulic Sochaczewskiej i Strzelczewskiej, na co zarezerwowano 2,5 mln zł. To tylko połowa potrzebnych pieniędzy. O dofinansowanie miasto ubiega się w ramach rządowego programu rozwoju gminnej i powiatowej infrastruktury drogowej na lata 2016–2019. 1,7 mln zł zapisano na dokończenie budowy bloku komunalnego przy ul. Krudowskiego. Pierwsi lokatorzy wprowadzą się tu prawdopodobnie w drugiej połowie roku. Coraz bliżej realizacji jest najważniejsza budowa drogowa w Łowiczu, czyli wiadukt kolejowy. Na wybudowanie obiektu i dróg dojazdowych zabezpieczono 1,5 mln zł, a kolejny 1 mln zł – na utworzenie parkingu przy ul. Dworcowej. Władze Łowicza chciałyby włączyć to zadanie do większego projektu na niskoemisyjny transport miejski i ubiegać się o dotację unijną. 1,3 mln zł zarezerwowano na przebudowę oczyszczalni ścieków. Miasto będzie musiało spłacić kolejną ratę, tym razem w wysokości 700 tys. zł, na spłatę zakupu nieruchomości przy ul. Kaliskiej. Jak każdego roku w budżecie zapisano zadania związane z poprawą infrastruktury drogowej. Opozycja zarzuca burmistrzowi Łowicza Krzysztofowi Janowi Kalińskiemu, że wydatki są niedoszacowane. Z opinią, że miasto wyda więcej niż zaplanowano, zgadza się także wiceprzewodniczący Rady Miasta Marek Boroski. Zwrócił uwagę, że nie uwzględniono w budżecie pieniędzy na wykonanie dokumentacji przebudowy skrzyżowania ul. Armii Krajowej z ul. Nadbzurzańską. W chwili zamknięcia przejazdu kolejowego na ul. 3 Maja część miasta na północ i wschód od torów będzie sparaliżowana. Mimo tych zastrzeżeń, nikt z radnych nie głosował przeciwko przyjęciu budżetu.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama