Nowy numer 43/2020 Archiwum

Czwartki z kapucynem

– Wiem, że do tego kościoła przychodzą matki i ojcowie, którzy modlą się o nawrócenie swoich dzieci. Chciałabym, żeby robili to za wstawiennictwem o. Honorata – mówi s. Urszula Dydycz, sercanka.

W parafii Świętego Ducha w Łowiczu rozpoczął się cykl comiesięcznych Mszy św. ku czci współpatrona diecezji łowickiej – bł. Honorata Koźmińskiego. Sprawowane będą w każdy trzeci czwartek miesiąca. Podczas wieczornych Eucharystii – na wzór tych odprawianych w nowomiejskim sanktuarium – wierni przyzywać będą wstawiennictwa błogosławionego kapucyna. Zanim stał sie zakonnikiem i gorliwym kapłanem, odszedł od Boga. Młody Wacław (takie imię otrzymał na chrzcie) został niesłusznie wtrącony do carskiego więzienia. Był to okres zaborów. Za kratami ciężko zachorował, ale i nawrócił się.

Z zapisków wiemy, że zarówno o uzdrowienie, uwolnienie z więzienia i powrót do Boga modliła się jego matka Aleksandra. Wstąpił do kapucynów i przyjął imię Honorat. Wiele godzin spędzał spowiadając. Do jego konfesjonału ustawiały się długie kolejki. Znany był z umartwiania się. To wszystko robił, żeby wynagrodzić Bogu i ludziom wyrządzone krzywdy, ale przede wszystkim, by spełnić swoje pragnienie. Chciał zostać świętym. Ojciec Honorat założył ponad 20 bezhabitowych zgromadzeń zakonnych. Na przekór władzom carskim, które likwidowały klasztory i zabraniały wstępowania do zakonów. Nowe zgromadzenia funkcjonowały w ukryciu. Większość przetrwała do dziś. Jednym z nich są sercanki, czyli Zgromadzenie Córek Najczystszego Serca NMP.

To od nich wyszedł pomysł Mszy św. z modlitwą za wstawiennictwem bł. Honorata. Mają swój dom zakonny w Łowiczu, na terenie parafii Świętego Ducha. Proboszcz ks. Władysław Moczarski przystał na to. Zaproponował, żeby z inicjatywą ruszyć z początkiem nowego roku. W trzeci czwartek stycznia na ołtarzu w świętoduskim kościele ustawiony był relikwiarz z relikwiami o. Honorata. S. Urszula przybliżyła jego życiorys. Pod koniec Mszy św. odmówiono Litanię do bł. Honorata. Kapłan udzielił błogosławieństwa relikwiami. Wierni podchodzili procesyjnie, żeby je ucałować. – Trudno w kilka minut przybliżyć życiorys naszego założyciela. Jest on bardzo bogaty. W zasadzie każde z wezwań litanii mogłoby być przedmiotem rozważań. Naszym życzeniem jest, żeby każdy z takiej Mszy św. wyniósł chodź jedną myśl związaną z życiem bł. Honorata – mówi s. Urszula.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama