Nowy numer 48/2020 Archiwum

Żywe ikony Boga

Co tysięczny mieszkaniec naszego kraju zobowiązał się do życia zgodnie z trzema ślubami: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa.

To nie tylko siostry zakonne, bracia i ojcowie. Także osoby należące do instytutów świeckich i zachowujące indywidualną formę życia konsekrowanego. Na świecie jest ich prawie milion. Dwa razy więcej niż kapłanów. 2 lutego zakończy się Rok Życia Konsekrowanego. Ogłosił go w listopadzie 2013 r. papież Franciszek, jezuita, a więc również zakonnik. Powiedział wtedy: „Życie konsekrowane jest złożone, jest pełne łaski, ale i grzeszności. W tym roku pragniemy uznać i wyznać nasze słabości, pragniemy też z mocą pokazać światu, ile wśród nas jest świętości i żywotności. Jak wiele jest świętości ukrytej w naszych domach, klasztorach, ale przez to nie mniej owocnej, która sprawia, że konsekrowani są »żywymi ikonami Boga« po trzykroć świętego”.

Z woli ojca świętego ten szczególny rok rozpoczął się w pierwszą niedzielę Adwentu 2014 r. i przeżywany był pod hasłem: „Ewangelia, proroctwo, nadzieja – życie konsekrowane w Kościele dzisiaj”. Przez ten czas staraliśmy się przybliżyć Czytelnikom „Gościa Łowickiego” charyzmaty i działalność zgromadzeń zakonnych obecnych w diecezji. Jest ich sporo – 25 żeńskich i 11 męskich. W ostatnim artykule z tego cyklu przedstawiamy pokrótce jeszcze cztery zgromadzenia. Szerzej opiszemy je przy innej okazji.

W Głownie przy parafii św. Jakuba swój dom zakonny mają siostry ze Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Popularnie nazywane są pasjonistkami. Ich założycielką była Joanna Hałacińska. Urodzona w 1867 r., w wieku 20 lat odkryła w sobie powołanie zakonne i wstąpiła do kapucynek. Po dwóch latach otrzymała wewnętrzny nakaz założenia zgromadzenia czczącego tajemnicę męki Pańskiej. Ponieważ w owym czasie nie było jeszcze takiego zgromadzenia, s. Joanna – za radą swoich przełożonych oraz bł. o. Honorata Koźmińskiego – wstąpiła do serafitek, które mają w swoim charyzmacie kult Matki Bożej Bolesnej. Po 30 latach pobytu u sióstr serafitek, za radą spowiedników, a także teologów, w styczniu 1918 r. podjęła decyzję zwrócenia się do Stolicy Apostolskiej z prośbą o zgodę na utworzenie nowego zgromadzenia. Odpowiedź była pozytywna. Nowa wspólnota miała oddawać chwałę Bogu i uświęcać siostry przez podjęcie charyzmatu pasyjnego – kultu męki Pańskiej i wynagradzania Bogu za grzechy całego świata. Błogosławiony Honorat był założycielem wielu zgromadzeń bezhabitowych. Jednym z nich jest powstałe w 1887 r. Zgromadzenie Sióstr Najświętszego Imienia Jezus pod opieką Maryi Panny Wspomożenia Wiernych. Współzałożycielką była Franciszka Maria Witkowska. Mając 21 lat, zorganizowała życie i działalność nowej wspólnoty zakonnej. Na początku istnienia siostry – nazywane marylkami – prowadziły apostolską działalność wśród rękodzielniczek, zmierzając do religijnego i moralnego odrodzenia tej grupy społecznej. Przybliżały im Jezusa i ukazywały wartość pracy, pełnionej w duchu ewangelicznym. Zakładały szkoły, internaty, przedszkola i domy dziecka. Dziś również siostry pragną nieść imię Jezusa na krańce świata na różne sposoby. Obecne są na misjach w Afryce, a także blisko nas – w Puszczy Mariańskiej. Z kolei powołaniem natywitanek, które mają swój dom zakonny na terenie parafii Dąbrowice, jest apostolstwo w rodzinie, troska o katolickie wychowanie dzieci oraz przygotowanie młodzieży żeńskiej do życia rodzinnego i zawodowego. Pełnią również dobre uczynki, m.in. pomagając w dojściu do kościoła lub lekarza bądź sprowadzając do domu księdza z posługą sakramentalną. Natywitanki, czyli zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Narodzenia NMP, obejmują również duchową troską kapłanów. Zgromadzenie założyła Helena Zbraniecka w 1894 r. w Warszawie. Tworzą je same Polki. W Cielądzu mieści się jeden z 7 polskich domów zakonnych Zgromadzenia Ducha Świętego pod opieką Niepokalanego Serca Maryi Panny. Popularni duchacze pełnią posługę w tamtejszej parafii pw. Trójcy Świętej. Ich codziennej pracy przyświeca hasło: „Jedno serce i jedna dusza”. Zgromadzenie, które jest instytutem misyjnym, założył Klaudiusz Poullart des Places w 1703 r. Poza budowaniem Kościoła tam, gdzie on jeszcze nie istnieje, ojcowie oddają się szkolnictwu, zajmują się losem emigrantów, a także duszpasterstwem i pracą rekolekcyjną. Na świecie jest ich ponad 3 tys., z czego ok. 80 to Polacy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama