Nowy numer 46/2018 Archiwum

Pamiętajmy też o cichych bohaterach

Do zbiorowej mogiły w Leontynowie nie prowadzi żadna utwardzona droga. Znajduje się wśród zalesionych wydm. Od zapomnienia uratowali ją ludzie, których nikt do tego nie namawiał.

Podobnych miejsc na Mazowszu jest dokładnie 1324. Tyle widnieje w oficjalnym spisie. Urzędnicy nie są w stanie objąć opieką wszystkich grobów polskich żołnierzy poległych w obronie ojczyzny. Mogiłami zajmują się społecznicy – okoliczni mieszkańcy, uczniowie szkół czy – tak jak w przypadku cmentarza w Leontynowie w gminie Młodzieszyn – również członkowie Muzealnej Grupy Historycznej II batalionu 18 pułku piechoty z Sochaczewa. Do tej pory w Leontynowie prowadzone były doraźne prace porządkowe. Dzięki pieniądzom z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego przebudowano ogrodzenie nekropolii. Konserwacji poddano obramowania pól grobowych. Ustawiono granitowe krzyże z tabliczkami w kształcie nieśmiertelników z wygrawerowanymi nazwiskami poległych. Na cmentarzu ustawiono także maszt flagowy.

Inicjatorem tych działań jest Jakub Wojewoda, szef MGH II/18 pp, a zarazem kustosz Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą w Sochaczewie. Poświęcenie odrestaurowanej nekropolii odbyło się 18 listopada. Wydarzenie zgromadziło licznych członków grup rekonstrukcji w mundurach polskich jednostek biorących udział w wojnie obronnej w 1939 roku. Przybyli z Sochaczewa, Kutna, Łowicza, Ciechanowa, Kielc, Dzierżoniowa i Malborka. Nie zabrakło też okolicznych mieszkańców, którzy opiekowali się mogiłą. Wójt gminy Młodzieszyn Monika Pietrzyk oraz Piotr Olejniczak, pełnomocnik wojewody mazowieckiego ds. kombatantów i osób represjonowanych, podkreślili w swoich wystąpieniach ofiarność wielu osób, które społecznie dbają o mogiły żołnierskie w tym rejonie. Jeszcze dobitniej wyraził to Paweł Rozdżestwieński, dyrektor sochaczewskiego muzeum.

– Największymi bohaterami tutaj od 78 lat są mieszkańcy tych okolic, którzy dbają o pamięć spoczywających tu żołnierzy. Nikt ich do tego nie namawia. Te cmentarze znajdują się często na prywatnych działkach, więc kiedy będziemy wspominać poległych żołnierzy, pamiętajmy także o cichych bohaterach ziemi młodzieszyńskiej – mówił.

Po wciągnięciu biało-czerwonej flagi na maszt przy dźwiękach hymnu państwowego J. Wojewoda przypomniał historię cmentarza w Leontynowie i toczonych tu walk kampanii wrześniowej. Mogiła zbiorowa powstała w wyniku ostatniej fazy bitwy nad Bzurą. Po 16 września 1939 r. zebrały się tu kilkusetosobowe oddziały z przerzedzonych pułków (wśród nich żołnierze 10, 18, 37, 19, 57 pp). Wydmy stały się polowym bastionem, w którym żołnierze prawdopodobnie bronili się nawet do ostatnich dni września, nie wiedząc, że bitwa formalnie już się skończyła. Oddziały polskie otrzymały bowiem rozkaz przeprawy przez Bzurę i udania się w stronę Warszawy. Żołnierze w Leontynowie byli otoczeni. Znajdowali się pod ciągłym ostrzałem artylerii niemieckiej i czołgów, które wspierały zmotoryzowaną piechotę. Losy polskich żołnierzy walczących w tym miejscu nie zostały do końca wyjaśnione. Część prawdopodobnie trafiła do niewoli, ci, którzy zginęli, zostali pochowani przez okoliczną ludność w zbiorowej mogile. Spoczywa ich tu ok. 300. Zidentyfikowano tylko 7.

Wśród uczestników wydarzenia byli także członkowie Stowarzyszenia Historycznego im. 10 Pułku Piechoty w Łowiczu, kultywującego tradycje tego pułku stacjonującego przed wojną w mieście. Na cmentarzu w Leontynowie spoczywają żołnierze tej jednostki. Niedaleko od zbiorowej mogiły ukryli swój sztandar. Odnalazł go i przechowywał Bolesław Pakuła, miejscowy rolnik. Z czasem sztandar trafił do Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Delegacja „dziesiątaków” wypuściła ze specjalnie odtworzonego wojskowego wiklinowego kosza dwa gołębie. Przypomniała w ten sposób, że w okresie II RP jednym z pomocniczych środków łączności były te ptaki. Ale wypuszczono je przede wszystkim dlatego, żeby pokazać związek Leontynowa z Łowiczem i 10 pp. Gołębie po około 25 minutach lotu wróciły do Łowicza.

Modlitwę za poległych poprowadził ks. Dariusz Kuźmiński, proboszcz parafii Narodzenia NMP w Młodzieszynie. Następnie poświęcił odnowiony cmentarz. Odbył się również Apel Pamięci. Oddano salwę honorową. Delegacje złożyły wiązanki kwiatów przed dużym krzyżem, przy którym wartę honorową trzymali żołnierze 3 Warszawskiej Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej stacjonujący pod Sochaczewem. Na koniec, na życzenie mieszkańców, zaśpiewano piosenkę „Hej, hej, ułani”. Organizatorzy przygotowali też gorącą herbatę i żołnierską grochówkę.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy