Nowy numer 50/2018 Archiwum

Wtedy też było tak gorąco

– To byli wariaci. Młodzi ludzie, którzy mieli na tyle odwagi, żeby walczyć o Polskę. Rwali się na barykady w sumie bez broni, ale takiego ducha, jaki był w nich, nie widzę teraz w młodym pokoleniu, niestety – mówi Jerzy Wiśniewski, uczestnik bohaterskiego zrywu.

W Skierniewicach, Sochaczewie, Kutnie, Żyrardowie i wielu innych miejscowościach 1 sierpnia uczczono 74. rocznicę wybuchu powstania warszawskiego. W godzinie W miasta rozbrzmiały dźwiękiem syren i klaksonów aut, a ruch ustał na chwilę, ponieważ oddawano hołd poległym.

Jakby miesiąc temu

W Żyrardowie uroczystości rozpoczęły się na skwerze przy pomniku Powstańców, znajdującym się na skrzyżowaniu ulic Limanowskiego i 1 Maja. Chwilę przed 17.00 przemaszerowali tędy żyrardowscy kibice Legii Warszawa, trzymając transparent z napisem: „Pamiętamy”, flagi Polski i skandując: „Cześć i chwała bohaterom!”.

Podczas uroczystości głos zabrali p.o. prezydenta Lucjan Krzysztof Chrzanowski oraz przewodniczący Rady Miasta Marcin Rosiński. – Dziś spłacamy rachunek wdzięczności wam, powstańcom, żołnierzom Armii Krajowej, za to, co zrobiliście dla nas 74 lata temu. Dziękuję wam za te 63 dni chwały, które są symbolem poświęcenia tego, co najważniejsze, dla ojczyzny. Dla nas, młodych, jesteście niedoścignionym wzorem do naśladowania – mówił M. Rosiński. Do licznie zgromadzonych mieszkańców przemówił także Jerzy Wiśniewski, jeden z czworga żyjących kombatantów żyrardowskiego oddziału Armii Krajowej. Po przemówieniach delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem Powstańców, a Chór Towarzystwa Śpiewaczego „Echo” wykonał kilka pieśni patriotycznych. – 74 lata temu też było tak gorąco, ale nie upał nas najbardziej grzał, tylko widok dymu kłębiącego się nad miastem. Dziś przeżywam ten dzień tak samo, jak wtedy. Cały tydzień przygotowywałem się do tej uroczystości, ćwiczyłem przemówienie, poprawiałem koszulę, dla mnie to wszystko zdaje się jakby było miesiąc temu, a nie 74 lata. Tylko wtedy było nas więcej. Dziś zostało nas czworo. Może to moja ostatnia rocznica – tego nie wiem, ale chciałbym, żeby młodzi ludzie pamiętali – mówił J. Wiśniewski. – Młodzi teraz nie są gotowi na takie wydarzenia, gdyby nastały. To pokolenie często nie wie, co to były barykady, a gdzie dopiero mu na nie iść. Dobrze, że nie musi walczyć o kraj w ten sposób. Było ciężko, bo broni było mało, ale to nie były tylko 63 dni ciągłej wojny. Mieliśmy czas na pisanie piosenek, spotkania, które były naszą jedyną rozrywką, życie cały czas się toczyło, tylko pod ostrzałem – dodają Teresa i Józef Jaroniowie, którzy także brali udział w powstaniu.

Pokolenie dziedziców wolności

Także mieszkańcy i władze Kutna uczcili pamięć powstańców. O godz. 16 na cmentarzu parafialnym odbyła się Msza św. w kaplicy pw. św. Rocha, koncelebrowana przez dziekana kutnowskiego ks. Jerzego Swędrowskiego i ks. Stanisława Pisarka. W nabożeństwie wzięli udział prezydent Zbigniew Burzyński, licznie zgromadzeni harcerze oraz poczty sztandarowe. – Powstańcy to było pokolenie dziedziców wolności, większość z nich żyła odzyskaną 1918 r. niepodległością i wolnością – powiedział w kazaniu ksiądz dziekan. – Wolność i godność – tego nie można odebrać człowiekowi, nawet najpiękniejszą budowlę można zniszczyć, a potem odbudować, prawdziwej wolności nie można było zabrać powstańcom – dodał ks. Swędrowski. Po modlitwie zebrani uroczyście przemaszerowali pod pomnik poległych żołnierzy. Tam głos zabrał prezydent Burzyński. – Od wielu lat spotykamy się w tym miejscu, aby z dumą uczcić pamięć 62 kutnian, powstańców warszawskich. Większość z nich jest pochowana na tym cmentarzu. Na zawsze zapamiętamy ich walkę i świadectwo wierności ojczyźnie – mówił. Następnie Krystian Olęcki, komendant Hufca ZHP w Kutnie, odczytał list od ppłk. Zdzisława Machera, ostatniego kutnowskiego powstańca warszawskiego, który – ze względu na stan zdrowia – nie mógł przybyć na uroczystość. Na zakończenie liczne delegacje złożyły kwiaty pod pomnikiem przy akompaniamencie orkiestry OSP Kutno.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy