Nowy numer 42/2018 Archiwum

Doba u Świętej Rodziny

– Mam duszę wędrowca. Pielgrzymki to moja ulubiona forma modlitwy. Ta do Miedniewic jest pierwszą, na którą chodziłam jeszcze z moimi rodzicami. Nie potrafię zliczyć, ile razy tu byłam. Pielgrzymując, czuję, że idę do domu – mówi pani Dorota ze Skierniewic.

Zgodnie z tradycją 1 i 2 sier- pnia wszystkie drogi prowadziły do Matki Bożej Świętorodzinnej. Pierwszego dnia, podczas uroczystej Eucharystii, wierni ze Skierniewic, Sochaczewa, Łowicza i Błonia modlili się za rodziny, ojczyznę i uczestników powstania warszawskiego. W modlitwach pamiętano także o ciężko chorym bp. Józefie Zawitkowskim, który pierwotnie miał sprawować Eucharystię.

Za rodziny i powstańców

Każdą grupę witali bracia franciszkanie. Przybycie pierwszej kompanii obwieściły bijące dzwony. Uroczystości przed cudownym obrazem 1 sierpnia poprzedziło wycie syren strażackich w godzinie W. Później za powstańców i ojczyznę modlili się nie tylko pątnicy, ale także m.in. władze gminy, strażacy. Eucharystii przewodniczył bp Łukasz Buzon z diecezji kieleckiej. Celebrans wygłosił także słowo Boże i poprowadził Apel Poległych, podczas którego pod tablicą upamiętniającą powstańców złożono wieńce i kwiaty.

Kaznodzieja wiele miejsca poświęcił rodzinie, która w wielu krajach Europy jest zagrożona i atakowana. Prorokował, że przyjdą czasy, w których za mówienie o rodzinie złożonej z matki – kobiety i ojca – mężczyzny oraz ich dzieci będzie się wtrącanym do więzień, szykanowanym, a nawet pozbawianym życia. Zdaniem biskupa sposobem na wierność zamysłowi Bożemu względem rodziny jest troska o relacje, a także częste korzystanie z sakramentów, zwłaszcza karmienie się Ciałem Chrystusa. – Słowa biskupa bardzo mnie poruszyły. Gdybym to kazanie usłyszała kilkanaście lat temu, uznałabym, że kaznodzieja jest szaleńcem, ale dziś obawiam się, że on może być prorokiem – mówi Marianna Karalus. Po Mszy św. i apelu pątnicy wzięli udział w nabożeństwie dróżek Najświętszej Maryi Panny, opowiadających o Jej życiu i czuwaniu.

Na ochotnika

W święto Matki Bożej Anielskiej do Miedniewic przybywały pieszo, na rowerach i autobusami kolejne grupy pielgrzymów. W samo południe przed sanktuarium została odprawiona uroczysta Msza św., której przewodniczył o. Grzegorz Bartosik. Podczas homilii o. Grzegorz wyjaśniał tytuł obchodzonego święta Matki Bożej Anielskiej. Podkreślił, że mówi on nie tylko o tym, że Maryja została wywyższona ponad aniołów, ale że spełnia funkcje podobne aniołom, czyli czuwa nad ludźmi i opiekuje się nimi. Ojciec Bartosik wyjaśnił także, na czym polega troska Matki Bożej. Tę troskę, jak mówił, można opisać dwoma słowami: „matka”, „nauczycielka”. Z kilkunastoma kapłanami modlili się także szwoleżerowie i pątnicy z Żyrardowa, Wiskitek, Międzyborowa, Mszczonowa, Zawad, Radziwiłłowa, Jesionki, Puszczy Mariańskiej, Bobrownik i Baranowa. Na zakończenie Eucharystii odbyła się procesja z Najświętszym Sakramentem. Później indywidualnie wiele osób odmówiło akt zawierzenia rodzin Matce Bożej. – Wielokrotnie zawierzałem się Maryi. Wiem też, że byłem Jej zawierzany – mówi ks. Tomasz Staszewski. – Pielgrzymowałem 14 razy na Jasną Górę. Tu też nie jestem pierwszy raz. Na pytanie ks. proboszcza, kto idzie do Miedniewic, zgłosiłem się na ochotnika. Przyszedłem, bo mam wiele intencji osobistych. Widząc, jak gros osób przeżywa kryzysy małżeńskie, mam poczucie, że za rodziny trzeba się modlić, walczyć. Wszystkich przyniosłem tu, do Matki Bożej Świetorodzinnej. Pamiętałem też o osobach, które Bóg postawił na mojej drodze, którym wiele zawdzięczam – mówi ks. Tomasz. Pierwszy raz do Miedniewic przyszedł Sebastian Adamczyk. – Muszę przyznać, że ta pielgrzymka nieco różni się od tych do Częstochowy. Panuje tu bardzo rodzinna atmosfera. Każdy ma jakieś zadanie. Super było to, że mimo dużej różnicy wieku, liczącej nawet 40 lat, wszyscy byliśmy dla siebie bratem i siostrą. To dobry trening przed Jasną Górą. Szedłem w intencji swojej rodziny. Matce Bożej polecałem także moją dziewczynę – wyznał Sebastian. Przed wyruszeniem w drogę powrotną pielgrzymi posilili się smakołykami przygotowanymi przez wiernych z miedniewickiej parafii.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy