Nowy numer 46/2018 Archiwum

Trzeba było je zrobić i już

Wycinankarzy w Polsce można policzyć na palcach jednej ręki, bo to zajęcie raczej dla kobiet. – Biorę papier i nożyczki i... wycinam to, co przyjdzie mi na myśl. Bez rysunku, bez szablonu – mówi Aleksander Dutkiewicz z Inowłodza.

tekst i zdjęcia marcin.kowalik@gosc.pl Pochodzi z rodziny pielęgnującej tradycje ludowe. Umiejętności, takie jak tkanie, haftowanie, wycinanie, wyrabianie ozdób ze słomy czy bibuły, były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dzięki zapisom w różnych publikacjach udało się ustalić, że sztuką ludową w jego rodzinie zajmowano się już pod koniec XIX wieku. Ślady tej twórczości sięgają czwartego pokolenia. Pan Aleksander stworzył nawet specjalną wycinankę, która – jak drzewo genealogiczne – oddaje jego powiązania rodzinne z krewnymi – twórcami ludowymi.

Z babcią i ciociami

Po raz pierwszy z wycinanką zetknął się w domu swojej babci Agaty Sobolewskiej, mieszkającej w Zakościelu nieopodal Inowłodza, która wykonywała różne ozdoby z papieru i bibuły na potrzeby własne i innych. Spędzał u niej sporo czasu. Siostry babci – Józefa Siwek i Antonina Królik – także zajmowały się sztuką ludową. Gdy w szkole podstawowej wychowawczyni poleciła wykonanie wycinanki, jako wzór pokazała pracę pani Antoniny. Tę, którą stworzył Aleksander, nauczycielka oceniła wysoko. To zachęciło go do działania. Razem z babcią odwiedzali domy rodzin Siwków, Przyborków, Królików. Tam często na konkursy i wystawy przygotowywane były różnokolorowe wycinanki. Cudeńka z papieru trafiały też na sprzedaż do Cepelii. Za namową cioci Heleny Sobolewskiej, również twórczyni ludowej, 14-latek wykonał kilka wycinanek na konkurs organizowany przez Muzeum Ziemi Rawskiej. Otrzymał za nie wyróżnienie i uwierzył w swoje możliwości. Liczne nagrody są dowodem jego talentu. Ostatnio w Częstochowie na VII Konkursie Sztuki Ludowej zestaw trzech wycinanek A. Dutkiewicza, charakterystycznych dla regionu rawskiego, przykuł uwagę jury. Przyznano mu nagrodę Fundacji „Cepelia”. 60-letni twórca bardzo ceni Dyplom Twórcy Jarmarku Jagiellońskiego z 2014 r. o treści: „Za kunszt artystyczny wykonywanych prac, zgodność tradycyjnych wzorów, materiałów z danym regionem i rodzajem prezentowanej twórczości, a także za przekaz wartości kulturowych i estetykę stoiska”. To, co napisano w uzasadnieniu wyróżnienia, oddaje w pełni twórczość pana Aleksandra, która ciągle ewoluuje, nie tracąc nic z tradycji.

Zmartwienie etnografów

Twórca z Inowłodza wykonuje wycinanki charakterystyczne dla regionu rawskiego – rózgi, koła, kwadraty. Są to prace jednobarwne, w kolorze czarnym, czerwonym, zielonym lub fioletowym. Ta jednokolorowość i kształty cechują także wycinanki opoczyńskie. Trudno określić różnice między regionami, niektórzy z badaczy twierdzą, że to jeden obszar. Umownie przyjmuje się, że oddziela je Pilica, która przepływa przez Inowłódz. A. Dutkiewicz ten problem zostawia etnografom. Sam koncentruje się na tym, żeby jego wycinanki odzwierciedlały to, czego nauczyły go babcia i ciocie. Najbardziej charakterystyczne wycinanki dla tego obszaru to tzw. rózgi. Częściej występują w okolicach Rawy Mazowieckiej, więc nazywane są rawskimi. Są to wycinanki pionowe, prostokątne w obrysie, z jedną osią symetrii. Ich nazwa pochodzi prawdopodobnie od elementów roślinnych – drzewka lub innej stylizowanej rośliny wyrastającej z donicy. Najczęściej wieńczy je para kogutków, choć mogą być jeszcze np. gołąbki czy postacie ludzkie nazywane lalkami. Co ciekawe, tworzono dwie identyczne wycinaki na raz. Przyklejano je potem symetrycznie po obu stronach obrazu, lustra czy okna. Pierwotnie rózgi wycinano przy użyciu nożyc do strzyżenia owiec. Współczesne są bardziej ażurowe. Mniejszymi nożyczkami łatwiej wyciąć szczegóły. Takich używa A. Dutkiewicz, choć – jak przyznaje – chciałby się nauczyć wycinać jak babcia. Koła i kwadraty mają symetryczne wzory. Powstają przez wycinanie kartki złożonej we czworo.

« 1 2 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy