tekst i zdjęcia marcin.kowalik@gosc.pl Pochodzi z rodziny pielęgnującej tradycje ludowe. Umiejętności, takie jak tkanie, haftowanie, wycinanie, wyrabianie ozdób ze słomy czy bibuły, były przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dzięki zapisom w różnych publikacjach udało się ustalić, że sztuką ludową w jego rodzinie zajmowano się już pod koniec XIX wieku. Ślady tej twórczości sięgają czwartego pokolenia. Pan Aleksander stworzył nawet specjalną wycinankę, która – jak drzewo genealogiczne – oddaje jego powiązania rodzinne z krewnymi – twórcami ludowymi.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








