Nowy numer 21/2020 Archiwum

Dominika woli schody

– Nie żalę się do Pana Boga, nie proszę. Wolę Mu dziękować każdego dnia za to, co mam – mówi Renata Skomiał.

Dom pełen uśmiechu, spokoju i prawdziwego ciepła. Nie ma w nim buntu, pytań. Jest pogoda ducha i chęć życia. Jest też ciężka choroba. Taki jest dom państwa Skomiałów w gminie Chąśno.

Normalnie żyć

Niewielki budynek przy końcu wsi. Drzwi otwiera Renata Skomiał. Uśmiechnięta, od progu wita i zaprasza dalej, do pokoju. Uśmiech nie schodzi z jej twarzy. Mówi, że jest szczęśliwa. Jej szczęściem jest rodzina i niepełnosprawna córka Dominika. Mama i córka – nierozłączne od chwili urodzenia dziewczynki. Patrząc na nie, trudno oprzeć się pytaniu, jak to możliwe. Skąd w nich ta pogoda ducha, jakaś jasność, która bije od obu? Skąd tyle siły i pogodzenie się z losem? Mieszkanki podłowickiej wsi nie godzą się z losem, one go z uśmiechem przyjmują. Co więcej, mówią, że są szczęśliwe, i konsekwentnie starają się realizować swoje plany i marzenia.

Dominika urodziła się w zamartwicy okołoporodowej, czego następstwem jest czterokończynowe dziecięce porażenie mózgowe. Osiemnastolatka ma niedowład kończyn górnych i dolnych. Ma też duży problem z mówieniem. Ostateczna diagnoza lekarska zapadła, gdy dziewczynka miała 10 miesięcy. Od tego momentu trwa batalia o jej zdrowie, niezliczone rehabilitacje i wizyty u specjalistów, najpierw w Łodzi, potem w Caritas diecezji łowickiej, a także w Stowarzyszeniu Centrum Inicjatyw Obywatelskich Ziemi Łowickiej. Dziewczynka rozpoczęła naukę w wieku sześciu lat. Mama nosiła ją do szkoły, a potem siedziała przy ławce i pilnowała, by z niej nie spadła. Potem Dominika zaczęła przemieszczać się na kolanach i przez wszystkie lata szkoły podstawowej oglądała świat z poziomu szkolnej podłogi. Teraz nastolatka potrafi już niemal sama ustać na nogach, a z pomocą mamy pokona każdą przeszkodę. Stara się je pokonywać. Nie lubi jeździć windą, woli chodzić po schodach, nie lubi też swojego wózka. Na przerwach w szkole woli stać obok koleżanek i być równą innym nastolatkom.

Mimo wszystko

Dzisiaj nikt nie potrafi lepiej ocenić postępów rehabilitacji niż pani Renata. – Uważam, że Dominika osiągnęła bardzo wiele. Siedzi samodzielnie, potrafi sama chwilę ustać, wstać czy przemieścić się z krzesła na łóżko. Choroba nie wyklucza jej z imprez i różnych uroczystości. Angażują ją w szkole do wszystkiego, nie opuszczają, nie zostawiają samej. Żyje tam z nimi. Dominika uwielbia swoją szkołę. Zwiedziliśmy też kawał świata – opowiada mama nastolatki. Są nierozłączne. Rano obie wychodzą do szkoły. Pani Renata pomaga córce w poruszaniu się po budynku, ale gdy ta przebywa w towarzystwie rówieśników, usuwa się na bok. I tak cały czas. Pojawia się tylko, kiedy trzeba. – To nie jest tak, że się poświęcam. Po prostu jest taka potrzeba. Nie wiążą się z tym jakieś wyrzeczenia czy większy wysiłek. To nie ma znaczenia. Nie zastanawiałam się nawet 5 minut, czy mam pracować, czy zostać z dzieckiem. Od początku wiedziałam, że zostaję przy niej i będę przy niej. Nie żałuję tego. Cieszę się – mówi pani Renata.

Dominika chce studiować. Marzy o psychologii albo historii w Krakowie lub w Poznaniu. Nieśmiało wspomina o studiach za granicą. Na pytanie o przyszłość pani Renata odpowiada, że nie planuje jej. Cieszy się każdym dniem. – Dominika ma ogromne plany. Postanowiłam, że nie będę jej zniechęcać, ale pomagać, na ile tylko mnie stać. Jeśli marzenia się zrealizują, będę szczęśliwa, jeżeli nie – też. Mogę iść i do Poznania, i do Krakowa, i za granicę też pojadę – zapewnia pani Renata. Nic dziwnego, że Dominika o swojej mamie mówi: „bohaterka”. Na portalu Pomagam.pl, gdzie trwa zbiórka na leczenie, Dominika pisze: „Pomimo wielu lat terapii wymagam całodobowej opieki mojej mamy. Mama jest moją bohaterką, pomaga mi w osiąganiu sukcesów. Kocha mnie za to, że jestem. Nikt na świecie nie robił tyle starań, co ona”. Co pomaga, gdy jest wyjątkowo trudno, gdy przychodzi ten cięższy dzień? Odpowiedź przychodzi natychmiast. – Nie ma takich dni. Nie jest trudno. A Panu Bogu dziękuję za każdy przeżyty dzień – mówią obie.

Na portalu Pomagam.pl trwa zbiórka na udział Dominiki w specjalistycznej terapii komórkami macierzystymi. To jedyna realna szansa na usprawnienie funkcjonowania nastolatki i jej nadzieja na samodzielność. Koszt podania komórek macierzystych wraz z niezbędnymi badaniami wynosi 80 tys. złotych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama