• facebook
  • rss
  • Odkryć wartość duszy

    s. Anna Maria Pudełko AP

    dodane 31.08.2014 01:24

    Pomiędzy zachowywaniem a traceniem.

    Dziś rozważamy Ewangelię wg św. Mateusza 16, 21-27.

    Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi iść do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów, i uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: „Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie”. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”. Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi, i wtedy odda każdemu według jego postępowania”.

    Ten sam Piotr, który przed chwilą nazwał Jezusa Mesjaszem i Synem Bożym teraz nie potrafi przyjąć tego, co czeka Jezusa. Jezus pokazuje Piotrowi i nam, że logika Boga jest zupełnie inna od naszej. Jest całkowicie poza lękiem przed śmiercią, bo On jest miłością.

    Miłość jest darem. Wszystko, co nie staje się darem, obumiera, niszczy się według Bożej logiki. My zranieni grzechem pierworodnym myślimy dokładnie odwrotnie. Nie odczuwamy radości daru, lecz smutek straty.

    Utraciliśmy bowiem kontakt z życiodajnym centrum – duszą, która jest Tchnieniem Boga w nas (por. Rdz 2,7).

    Jezus zadaje te „palące” wręcz pytania: „Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?”. Może dziś warto poświęcić trochę czasu, aby szczerze na nie odpowiedzieć?!

    Im dłużej żyjemy i jeśli jesteśmy szczerzy sami ze sobą – odkrywamy, że nic ze świata stworzonego nie może wypełnić naszego najgłębszego pragnienia szczęścia. Żadne bogactwo, żadne dobra materialne, nawet drugi człowiek… Duszę może wypełnić jedynie Boża miłość. Św. Augustyn w swoich „Wyznaniach” mówił: „Uczyniłeś nas dla Siebie, o Boże, i nasze serce nie znajdzie pokoju, dopóki nie spocznie w Tobie”.

    A kiedy spoczywamy w Bogu cieszymy się wszystkim, lecz niczego nie zagarniamy dla siebie. Potrafimy się dzielić, tracić siebie z miłości. Potrafimy podejmować trudy życia, i nawet cierpieniu, które nas spotyka nadajemy sens.

    Ile jest we mnie jeszcze myślenia ludzkiego, egoistycznego, zaborczego? A ile już jest we mnie Bożej logiki daru, straty, poszukiwania dobra innych?

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .
    przewiń w dół